09.01.2010

Postanowienie noworoczne

Moje postanowienie noworoczne związane z Tosiakiem - porządnie wziąć się do pracy ;).
Jakby wziąć pod uwagę to, że mojego psa stać na dużo, to można z czystym sumieniem stwierdzić, że w zeszłym roku się obijałyśmy, dlatego koniecznie trzeba to naprawić. Mamy sporo do nadrobienia, ale wierzę, że damy sobie radę! :D



Zdjęcie zamieszczone wyżej w pełni oddaje, jak Tosia spędzała sylwestra. Na początku biegała z wywieszonym jęzorem, jak nakręcona wokół kanapy, aż w końcu trafiła do spokojnego pomieszczenia, do klatki, gdzie w miarę spokojnie przeczekała aż w końcu przestaną huczeć fajerwerki.
Dobrze, że takie imprezy są organizowane tylko raz w roku...

4 komentarze:

  1. No niby raz w roku a i tak niestety strzelają przez miesiąc.. :/

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas do dzisiaj strzelają co niektórzy i właśnie to jest wkurzające. Często też w trakcie spacerów słyszymy takie strzały, a tedy już Tofik jest poddenerwowany, nie chce się mnie słuchac i spacer musimy zakoczyć. :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiadomo - w klatce najbezpieczniej : D
    Tosi na tym zdjęciu wyszła bardzo długa kufa : P

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam w klubie kundelków ! ;*
    Twoja sunia jest urocza :). Serdecznie zapraszam na bloga Bryłki :)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu