09.10.2010

Szczeniakowo

Kiedy w domu pojawia się szczeniak, wszystko wywraca się do góry nogami i już nic nie jest takie, jak kiedyś. Wszystkiego jest albo więcej, albo mniej niż wcześniej, np. jest mniej wolnego czasu, ale więcej radości z posiadaniu dwóch psów :D.
Na początku Tośka nie była zbyt zadowolona z powodu szczeniaka, ale za sprawą pewnej przekąski wszystko się zmieniło. Stało się to dość nagle i nigdy nie wpadłabym na to, że właśnie żwacz wołowy pojedna ze sobą moje psy. Któregoś dnia dałam Młodej do przegryzienia suszonego żwacza wołowego, Tosia rzecz jasna również dostała, ale jak wiadomo - cudze jest zawsze lepsze :P, dlatego postanowiła zwinąć szczeniakowi przysmak. Sytuacja obróciła się w zupełnie innym kierunku, bo Tosia zaczęła odpowiadać na zaproszenia do zabawy od Ginny i tak już zostało ;). Toś pozwala szczeniakowi na coraz więcej, podczas zabawy kładzie się na grzbiecie, a czasem piją razem wodę z jednej miski.

Ginny chyba zawarła rozejm ze swoją obrożą, ale zdarza się jeszcze, że przypomni sobie, że ma ją na szyi. Z tego powodu intensywniej pracujemy nad zaprzyjaźnieniem się ze smyczą i muszę przyznać, że nie jest najgorzej i jak Młoda chce, to potrafi naprawdę ładnie na niej iść.
Poza tym bardzo fajnie reaguje na swoje imię i przychodzi ładnie na zawołanie. Aktualnie znajomość komend ogranicza się do "siad", ale jesteśmy już w trakcie nauki leżenia, kiedy pańcia ładnie o to poprosi, więc myślę, że w miejscu nie stoimy i powolutku idziemy do przodu ;).

W piątek (08.10.10r.) zabrałam Ginny na jej pierwszy spacer. Chyba nie do końca zdawała sobie sprawę ile ciekawych rzeczy może znajdować się za ogrodzeniem, dlatego na początku była tym wszystkim troszkę przerażona ;), ale kiedy zobaczyła, że Tosia nic sobie z tego nie robi, poszła w jej ślady.


















4 komentarze:

  1. Wielkie szczęście posiadać takie dwie słodkie mordki w domu:-) Obydwa psiaki są mega fotogeniczne.. a może to zasługa autorki zdjęć? :)

    Trzymam kciuki za dalszą integrację :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mała jest przesłodka, ciekawe co z niej wyrośnie... ]:->

    I straaasznie podobają mi się te szelki Tośki, ale z czego kojarzę, to one są z USA, tak? :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zmiany na blogu... i nowy domownik jest przecudny !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasia i Shiva, tak ja też te szelki kojarzę - są z USA na 100% :)
    A tak wgl, to Ginny jest taka terrierowata, prawda? :)
    Cudne oby dwie :P

    Tia

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu