27.01.2011

Muppet - Ginny

Ginny 14 stycznia skończyła 5 miesięcy. Aktualnie wygląda, jak „stary, zużyty mop”, „muppet” i… ocenicie sami ;).

Na początku wszystko, co robiłam z Ginny wydawało mi się inne, nauczenie jej czegokolwiek przebiega jakoś inaczej niż z Tosią, początkowo dość chaotycznie, a z czasem było coraz lepiej. Miałyśmy problem z aportem, ale kroczek po kroczku go rozwiązujemy. Najpierw Gin nie bardzo chciała przynosić mi rzucone zabawki, a teraz przynosi polarowe szarpaki, miękkie kocie piłeczki, pałeczki od cymbałków, a powoli zmierzamy do przynoszenia dysków. Swego czasu Gin przynosiła dyski, ale coś spowodowało, że przestała to robić. Dziś chyba udało mi się znaleźć na to metodę i jest już lepiej, Młoda złapała nawet pierwszego rollera.

Święta Bożego Narodzenia przebiegły nam dość spokojnie. Na szczęście szczeniak nie wykazywał większego zainteresowania choinką. Może kilka razy zdarzyło się, że bombki wiszące na niższych gałązkach były niezmiernie ciekawe i trzeba ich było spróbować, ale żadna nie została ani zjedzona, ani strącona w szaleńczym biegu dookoła mebli w salonie.
Następnie szczeniak musiał zmierzyć się z hucznie świętowanym Sylwestrem. Ten dzień również nie był dla Ginny jakiś szczególny. Kiedy wybiła północ Młoda wykonywała różne polecenia, bawiła się i nic nie robiła sobie z tego, że właśnie witamy „Nowy Rok”.

W ostatnią niedzielę, tj. 23 stycznia byłyśmy na bardzo przyjemnym spacerze na Polach Mokotowskich. Gin mimo wstrętnych, śnieżnych kulek, które za wszelką cenę nie chciały odczepić się od jej futerka dzielnie poruszała się między obcymi ludźmi, psami, grzecznie wykonywała moje polecenia i była po prostu super psem :).

Fot. M.Grobla


















4 komentarze:

  1. Ojej ona wygląda jak mały niedźwiadek :-) Zupełnie inny pies, szybko rośnie :-)

    Czekamy na więcej informacji od Was!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na ostatnim zdjęciu wygląda jak Ptyś z tą grzywką :D
    Rośnie jak na drożdżach, jeszcze niedawno pamiętam była taaaka malutka, ach :D
    A te kulki ze śniegu to po prostu przekleństwo psa długowłosego, nasz też pełno tego zbiera :<

    OdpowiedzUsuń
  3. o kurcze! Nie wiedziałam, że masz takiego pudlowatego stwora! :D:D :D
    Macie wesoło , zazdroszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocza. :)Misiek taki. A raczej Miśka. :D

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu