25.04.2011

"Miszczu"

Fot. Witek od Ariela
Po dłuższej przerwie od trenowania w klubie nie sądziłam, że pierwszy trening będzie jakiś rewelacyjny, i że Tosia da z siebie tak dużo. Zważając na fakt, że było dość ciepło, Toś miała za sobą dłuższą przerwę od prawdziwych treningów, a sekwencje, które ćwiczyłyśmy nie były zbyt proste, to spisała się ona naprawdę SUPER! :D To samo z resztą zauważyła nasza trenerka.
Z moich obserwacji wynika, że na pewno musimy popracować bardziej nad sterowalnością Tosi (największy kłopot sprawiło jej skakanie hopek po zewnętrznej), moim koszmarnym prowadzeniem i... to nadal nie koniec ;). 
Poza różnymi sekwencjami ćwiczyłyśmy sobie również rękaw i koło. Rękaw będzie wymagał wielu powtórzeń, bo raz jest fajny, innym razem niezbyt, natomiast koło początkowo nie stanowiło dla Tosi żadnego problemu, ale po kilku powtórzeniach na prawą rękę, przy prowadzeniu na lewą stwierdziła, że skoczy sobie z boczku ;). Swoją drogą, to wydaje mi się, że jest w tym więcej mojej winy, niż samego psa, bo to już nie pierwszy raz, kiedy Tosia prowadzona na prawą rękę robi coś dobrze, a na lewą idzie jej gorzej...
Tosia została również pochwalona za szybkość, to dla mnie sporo znaczy, bo zawsze wydawało mi się, że nie jest zbyt szybka, jak na swoje możliwości (i choć pewnie nie będzie ona demonem prędkości, tak nadal sądzę, że pokaże, że stać ją na więcej). Nie tylko ja, ale również inni zauważyli, że swobodniej porusza się ona po torze. Na początku była taką sierotką, wydawało się, że chyba nie ma psa mniej pewnego siebie niż ona. Teraz chętnie i bez większego namysłu (chyba, że ja macham rękami w jakiś niezrozumiały sposób) skacze stacjonaty, pokonuje tunele i inne przeszkody.
Mój "MISZCZU"! :D








 Za powyższe zdjęcia jeszcze raz dziękujemy Alesji :).

4 komentarze:

  1. Eh, twój blog to uczta dla oczu. Jest tak fajnie, miło i przyjemnie zrobiony, że nie chce się z niego wychodzić :))
    Gratuluję Tośce i Tobie, bo ktoś ją musiał zmotywować do czegoś takiego :)) Ogólnie słyszałam, że przerwa w treningach czasami dobrze psu robi, może tak było w waszym przypadku ;) ?
    Głaski dla zwierzaków i pozdrowionka :))
    Ps. Focimy analogówką, z tym, że niedawno wpadłam na pomysł zeskanowania zdjęcia :))
    A Ptyś nawet na krótko jak był ostrzyżony to do wody zbyt chętnie nie wchodził :))

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi się bardziej podobał tamten szablon :( . Chociaż ten też jest niczego sobie.
    Gratuluję aglity-sukcesów ;) . Bayoo dobrze pisze, że czasami psu przerwa od treningów robi dobrze. A co do lepszego biegania na prawą rękę to może to być spowodowane komendami, których jej uczysz. Psy, które są uczone chodzenia przy nodze po lewej stronie (zwłaszcza te które równolegle uczą się "nogi" i skakania), często znacznie chętniej pracują na tę rękę.Ja bym, jeśli byłaby taka możliwość postarała się wyrównać tę tendencję i prowadziła częściej psa "nielubianą" ręką ;) .

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tam wiedziałam, że Toś to miszczu ^^

    Super, że wróciliście do treningów. Mam nadzieję, że i nam w końcu uda się dojść do jakiegoś klubu a nie udawać, że coś robimy w ogródku :P

    Życzę powodzenia w dalszycm agilitowaniu!
    Ni(n)J(a) (tj. Ika)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna cudna odsłona bloga ;) Świetny nagłówek :)

    Tośka wymiata, trzymam za Was obie mocno kciuki :)

    PS. Cudne szelki :)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu