06.07.2011

Łysa Gin

Za każdym razem, kiedy skracam Gin futro wygląda ona jak zupełnie inny pies...

7 komentarzy:

  1. Nie pomyślałabym nigdy, że jest taka dłuuuga :D Ale figurę ma godną pozazdroszczenia 8)

    OdpowiedzUsuń
  2. No zmieniła się zdecydowanie...teraz jest o wiele zgrabniejsza...uważaj na nią by psy ją nie podrywały :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmm, figurę ma jak modelka 8)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzydki szczur na dodatek krzywo obcięty :D
    Jak mogłaś pozbawić jej takiej miłej w dotyku okrywy... Swoją drogą robiłaś to z jakiegoś powodu? Przegrzewała się?

    OdpowiedzUsuń
  5. Hejo:)
    Jak tak sobie patrzę na Ginny przed i po to tak samo śliczna psinka:) Tosia też niezła laseczka;) Na torze agility fajnie śmiga (wiem, wiem, trochę spóźniony komentarz do starego wpisu:))
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gin nadal ma miłe w dotyku futerko, tylko trochę krótsze ;). Była strzyżona ze względów praktycznych i wizualnych :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Aleś z nią krótko pojechała. :) Istny Łysielec. XD Ale bynajmniej lepiej teraz widać Jej godną pozazdroszczenia figurę.

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu