30.10.2011

Pink forever


Czyli nasze słitaśne szelki flyballowe, które "zaprojektowałam" ;D. W miejscu, gdzie jest różowa nitka miała być niebieska i odwrotnie, ale jakoś to przeżyję.



Zdjęcia są, jakie są, bo aparat ma wakacje w Warszawie. 
Na zawody nie dojechałyśmy :(.
Po zmianie diety (z barfa na "leczniczą", a potem z "leczniczej" znów na suche - wysokoenergetyczne + HMB) Gin udało się przytyć i waży 5,6kg. Będziemy jeszcze pracować nad ginową masą.
Jesienna pogoda skłania do wielu refleksji, czego wynikiem najprawdopodobniej będą pewne zmiany, ale wszystko z czasem... ;)

26 komentarzy:

  1. Świetne te szelki! Uwielbiam wyroby Activedoga :)
    Dobrze, że z Ginny już lepiej...

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne szeleczki:)To są chyba te specjalne do agilitów co nie?
    Pozdro:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Justyna, ja do zamówienia szelek tez uwielbiałam Activdoga, ale to chyba moje ostatnie zakupy tam robione :(.

    Nie, to są szelki do flyballu ;). W agility pies (na zawodach) nie może mieć na sobie ani obroży, ani szelek, ani nic innego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam już szelki Gin na Dogomanii ;)
    Bardzo mi się podobają kolorystycznie. My też mamy szyte na zamówienie, ale z Dogstyle. Ogólnie, to strasznie lubię norweskie, bo są wygodne i mają rączkę do przytrzymania psa.

    OdpowiedzUsuń
  5. A co takiego cię do nich zniechęciło? Ja ciągle myślę o półzacisku od nich jeżeli nic nie wypali z borderowego zestawu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Straszny kontakt :/, szelki wyglądają nieco inaczej, niż prosiłam, są trochę źle uszyte (pasek poziomy powinien być niżej, regulacja jest źle zrobiona, bo szelki muszą być na max zwiększone, żeby były ok, a prosiłam, żeby była możliwość zwiększenia ich na wypadek, jakby pies nabrał masy więcej albo się ofutrzył). Mimo, że szelki prezentują się fajnie (choć "na psie" można by polemizować), szycia wyglądają na porządne, to żałuję, że nie dołożyłam więcej kasy np. na szelki hurtta. Czekałabym tyle samo czasu, a może nawet krócej, a przynajmniej byłyby podszyte neoprenem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne szelki, chociaż ja tam jestem za czarnym "tłem" ;>
    Ja na razie z Aktivdoga zamawiałam raz i jestem bardzo zadowolona - prawdopodobnie w przyszłości skuszę się jeszcze na szelki.
    Szkoda, że tak wyszło z tymi twoimi :< Chociaż na Gin prezentują się kapitalnie xp

    OdpowiedzUsuń
  8. No to marnie... A próbowałaś jakoś je reklamować?
    Zazwyczaj czytałam same dobre komentarze na ich temat...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie, nie wyglądają na niewygodne dla Gin tylko leżą inaczej niż powinny, dlatego stwierdziłam, że niech już zostaną takie, jakie są. Szkoda mi nerwów, kasy i czasu, żeby je reklamować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Flyball?A co to jest?
    A no tak, sorki zapomniałam sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześliczne szelki ;]]
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Szelki są super :))
    Na Gin leżą doskonale, śliczny wzorek wybrałaś.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Flyball - wujek google prawdę Ci powie:P

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Flyball

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam wenę na zmiany :D Ostatnie u nas 3 dni były takie piękne że nie ma słów :D
    Mi strasznie podobają się akcesoria z activdoga, choć trochę ceny mnie przerażają :D Ja i tak podziwiam osoby które mają odwagę kupić szelki w internecie bo to jednak tych miar jest pełno a nie tak jak do obróżki

    OdpowiedzUsuń
  15. Natalia, ja właśnie liczyłam na to, że szelki robione na wymiar będą idealne, a tu się okazuje, że różnica w kupowaniu tych robionych na miarę i "gotowych" jest niewielka. Cóż... trudno, następnym razem będę widziała gdzie NIE kupować. Ewentualne zakupy w Activdogu ZARYZYKUJĘ (o tak...:() tylko i wyłącznie wtedy, kiedy pojawi się jakiś wzorek, któremu nie będę umiała się oprzeć ;D. Ale raczej się na to nie zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Farciary, trenują flyball ;o
    U nas w pomorskim nie można ;<

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdzie nie napisałam, że trenujemy, bo tego nie robimy, choć w Warszawie jest taka możliwość.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak bedziesz chciala to znam dziewczyne ktora robi bardzo fajne rzeczy, wszystko wyglada tak jak powinno i jest sliczne! :) pzdr!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale po co do tego szelki?
    Przecież tam się liczy rozum psa...

    OdpowiedzUsuń
  21. Eee... "rozum" psa, a w zasadzie jego umiejętności (już posiadane i nabyte) liczą się w każdym sporcie, nie tylko flyballu.

    Szelki we flyballu służą do przytrzymania psa, nie muszą wyglądać dokładnie jak te, które kupiłam Gince, ale to jest taki typowy model (ma chociażby rączkę, żeby było wygodniej trzymać).

    Tak samo w agility mogą być "startówki" (połączenie smyczy i obroży), żeby było wygodniej i szybciej zdjąć je na starcie i założyć po skończonym przebiegu. Albo szelki - sledy, dla psów zaprzęgowych.
    Każdy model ma jakieś inne zastosowania, stąd taaaaaki wybór :D.

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczne szelki . Ja z takim wzorem miałam swojej kupic obróżkę ,lecz wybrałam inny wzór ;)
    Dobrze ,że tyje !

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu