03.12.2011

Ciekawe...


Pudel to pies bardzo myślący, a Gin aż zanadto przejęła tę cechę.
Krótko mówiąc - daj pudlowi powód do myślenia, bo jak nie dasz, to znajdzie sobie sam. Tylko wiesz, nie zwlekaj z tym zbyt długo, bo inaczej czeka cię wymiana pewnych sprzętów, aaa... no i dobrze zaparzyć sobie meliski, tak na uspokojenie, jakby się zastało taki widok ;)


Tak, to kanapa :(.

12 komentarzy:

  1. Ojojoj...
    Sama namalowałaś Gin na fotce ?
    Oby to się nie powtórzyło...
    U nas nowa notka, zapraszamy ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja psina też tak zrobiła raz jak została sama w domu...
    Psiaki to mają pomysły..

    OdpowiedzUsuń
  3. E tam, coś słabo zjedzona ta kanapa, widać, że psica się nie postarała :D Bordery jakoś są bardziej kreatywne w tych działaniach.
    Ile rzeczy już straciłaś dzięki jej pomysłowości?

    OdpowiedzUsuń
  4. Przynajmniej wiemy, że ma ostre i ładne ząbki:D
    Pozdro

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, Gin rysowałam sama ;).

    Justyna, na szczęście ta kanapa wygląda tak, a nie gorzej i na szczęście jest stara i moja mama planuje ją wyrzucić. Gdyby była nowa, to oj... nie wiem czy byśmy to z Giną przeżyły ;D. W ogóle Gin jest o tyle dobrodusznym psiakiem, że poza patyczkami higienicznymi nic jeszcze nie zjadła w całości. Moje słuchawki wyjęła sobie sama z torby, zjadła pianki i nadgryzła prawą słuchawkę (nadal działają!:D), z kapci wyjada wkładki i podeszwy (co ciekawe, są to tylko kapcie moje i mojego taty, często jak przychodzimy do domu, to są rozwalone po całym przedpokoju), jej najbardziej uszkodzona skarpetka była do połowy zjedzona (eee... nie wiem co się stało z tą zjedzoną połową). Poza tym nie może sama bawić się swoimi zabawkami, bo też je zjada (piłki piankowe chociażby), worek czekający na wyniesienie z domu też nie może umknąć jej uwadze, a od jakiegoś czasu umie otworzyć sobie szafkę pod zlewem, gdzie stoi kosz ze śmieciami. Ona od szczyla miała ciągoty do zjadania różnych rzeczy, potem jej minęło, a niedawno coś znów jej wróciło:/. Jak zaczęła zajmować się kanapą, to dała mi wyraźnie do myślenia, że czas najwyższy porobić coś konkretnego, bo zwykłe ciapanie piłeczką i powtarzanie starych sztuczek jest już nudne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna kreacja na nową kanapę ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. To ładnie ^^
    Na treningi chodźcie! Już pies będzie wybiegany :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj bardzo, bardzo chciałabym wrócić do treningów, ale na razie to niemożliwe. Może uda się od przyszłego roku ;).
    Gin teraz cieczkuje, ja mam jazdy :( (swoją drogą, widziałam dzisiaj biegające Siriusiątka ^^).

    OdpowiedzUsuń
  9. Niah niah, szkoda...
    To ćwicz się w jazdach, warto :) A nie widziałaś jak się woziłam białym, starym citroenem? XD
    Ja już nawet zaczęłam przepuszczać wszystkie egzaminacyjne L-ki jak idę, szkoda mi tych ludzi...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie, nie widziałam :(. Mnie też jest szkoda wszystkich kierowców z białych Lek i im mniej jazd mi zostało, tym bardziej się tego wszystkiego obawiam :(.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma co się bać, w końcu dasz radę :) Trzeba tylko zachować spokój. A będziesz zdawać jeszcze na starych zasadach?

    OdpowiedzUsuń
  12. Łączę się w bólu, mój pies zrył mi całe okno tarasowe i zniszczył parę sporych krzaków w ogrodzie...

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu