18.01.2012

Ferie


Od soboty, a w zasadzie od czwartku mam ferie. Całe dwa tygodnie obijania się... ale nie dla Ginny ;D. Postanowiłam, że wykorzystam ten czas na dopracowanie niektórych rzeczy (jak np. zmiany pozycji, strefy) oraz naukę nowych umiejętności i sztuczek.

Podczas nauki dwóch różnych czynności (rzecz jasna nie jednocześnie) zauważyłam, że Gin koniecznie chce zrobić coś łapami, kiedy klikam jej np. target nosem, musi za wszelką cenę gdzieś w "międzyczasie" użyć łapy (raz powtarzała sekwencję "nos" > "łapa" mimo, że klikam tylko "nos"). Pomyślałam, że dzieje się tak chyba dlatego, że kiedy Gin była małym szczeniakiem więcej korzystała ze swoich łapek, niż z pyszczka, a jak wiadomo to, czego nauczymy się najwcześniej umiemy najlepiej (czy jakoś tak ;D), w związku z czym postanowiłam, że w ferie będziemy klikać różne rzeczy z użyciem nosa i ryjka (może wreszcie uda mi się nauczyć Gin wkładania zabawek do koszyka).

Wcześniej obedience traktowałam mało poważnie, był to dla nas swego rodzaju zapychacz czasu. Wszystko co robiłyśmy (zostawanie, chodzenie na kontakcie, zmiany pozycji) wyglądało dosyć dobrze do czasu, kiedy do zmian pozycji doszło "stój" ;D. Dobrze zmotywowana Gin umiała dynamicznie przejść z "siad" do "waruj" i odwrotnie, problemy zaczęły się przy staniu. Będziemy nad tym pracować :).

Na zakończenie postu chcę jeszcze wspomnieć o agility, a w zasadzie o strefach. Wczoraj udało mi się znaleźć całkiem fajną, drewnianą płytę. Pierwsze co przyszło mi do głowy na jej widok to strefy :D. Gin dokładnie wiedziała o co chodzi, ale momentami (tymi, w których miała szarpaczek zamiast mózgu) się zapominała i owszem - zaliczała strefę, tylko nie tak, jak ja tego oczekiwałam ;).
Później pod wcześniej wspomnianą płytę położyłam kawałek drewna tak, żeby deska mogła swobodnie opadać z jednego boku na drugi, tak powstała nasza bardzo prowizoryczna huśtawka. Gin nie zrażała się hukiem opadającej płyty i zatrzymywała się w pozycji 2o2o.


"Pranie mózgu" ;D

21 komentarzy:

  1. Bardzo fajny post + fotki śliczniutkie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja też bardziej używa łapek niż pyszczka. Właściwie pyszczka prawie w ogóle, tylko w wyjątkowych sytuacjach np: konsumowanie pokarmu :))
    Czy na tym zdjęciu Gin siedzi w pralce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Gina na obu zdjęciach jest w pralce ;D.

      Usuń
  3. Gratki w postępach ze strefami :)
    Wstawanie jest problematyczne dla wielu psów, nie przejmuj się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pralkowe zdjęcia super fajnie wyszły !
    gratuluję postępów !

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezły pomysł z tymi zdjęciami w pralce:)
    My też mamy ferie,między innymi wykorzystuję je też do towarzyskich celów.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny bloog!!
    Zapraszam do nas:http://male-serduszko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzi miło mi się czytało tego posta ! Zdjęcia suczki są urocze ! Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  8. Pralka i Gin !
    No a' propos płyt, ja ostatnio skomstruowałam mini maszynę do flyball-a i zaczęłyśmy ćwiczyć. Wychodzi super ! Jestem z Neski zadowolona ;) A 2o2o to znaczy że dwie łapy na ziemii dwie na strefie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, np. na tym zdjęciu Gin robi 2on2off na strefie:
      http://i678.photobucket.com/albums/vv147/RaspberryCookie/170911TRENING/IMG_6924.jpg

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia , pralka to naprawdę dobre tło do fotografowania :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahahha pudel w pralce :D Padłam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam pytanko-czy pomogłabyś mi wykonać nagłówek na blog?Robisz je na prawdę po mistrzowsku,a "Światu" "Teriera" przydałby się taki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://nonamewebdesign.republika.pl/

      Zapraszam :D

      Usuń
    2. "Przykro nam,ale strona o podanym adresie nie istnieje"
      :(

      Usuń
    3. Niemożliwe, u mnie wszystko ładnie się wczytuje ;).

      Usuń
  12. Wspaniałe zdjecie ! hehe
    Zapraszam do nas ,bo widze ,że nie bywasz :(

    OdpowiedzUsuń
  13. hihi Pralkowy Gin to jest to :D gratuluję postępów, my też się strefujemy w domu.. czasem lepiej czasem gorzej, ale jakoś idzie :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Hahahahahaha ona sama wlazła do tej pralki? :D
    Genialne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca, ale czego nie robi się dla piłeczki? :D

      Usuń
  15. Hahahahahahaha jakie fajne zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu