17.03.2012

Frrrrizbiiiii!

Nasze poczynania z dyskami chyba powoli mogę zacząć określać mianem treningów. Ostrożnie z domowego ogródka przenosimy się na nasze spacerowe tereny, a punktem docelowym będzie park z innymi psami, ludźmi i masą innych rozpraszaczy ;).

Dzisiejszy dzień upłynął głównie pod znakiem dekielków. Najpierw w ogródku, gdzie wszystko przebiegło bez zarzutów, a kilka godzin później poza domem, gdzie dość często spacerujemy i gdzie Gina jakiś czas temu ani myślała bawić się dyskami. Tej soboty istniały tylko one :D. Nawet nie zraziła się, jak pod koniec sesji dysk wpadł do wody, był nieco ubłocony i cały w trawie, przecież takim też można się poszarpać :).

Zaczynam nawet widzieć sens we wzięciu udziału w kolejnej Latającej Akademii Dog Chow :D. Mam nadzieję, że moja praca nie pójdzie na marne i jeśli zdecyduję się na LADC to będziemy mogły bardziej się rozwinąć, a nie pracować nad aktualnymi problemami.




Wszystkie zdjęcia z dzisiejszego spaceru dostępne w »albumie«.







5 komentarzy:

  1. Super zdjęcia i fajnie, że dobrze Wam idzie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratki, gratki i jeszcze raz gratki! ^^
    Widzisz, znajoma poradziła sobie z obiektywem. Zdjęcia są świetne! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Teren świetny do zdjęć! Do treningu oczywiście też, gratuluję!
    P.S Też chce takie okulary!

    OdpowiedzUsuń
  4. Superowe fotki. Ja też zamierzam niedługo zacząć zabawę z frisbee.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne foty. Ale ona wysoko skacze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu