12.09.2012

Nadchodzi jesień

Jest już coraz chłodniej (co z jednej strony jest fajne), na niebie częściej pojawiają się chmury niż słońce (co akurat nie jest fajne) i coraz bardziej czuć taki typowo jesienny klimat.

Zaczynam odczuwać pewną nostalgię, tęsknię za agilitowaniem, niestety ciężko u nas z regularnymi treningami w klubie, a nie mamy miejsca na jakieś sensowne sekwencje (nie wspominając o całych torkach) i wygląda to jak wygląda. Zawsze wydawało mi się, że ciężko skompletować tor do uprawiania tego sportu, a jednak okazało się, że to najmniejszy problem.
Wałkujemy chodzenie na kontakcie, zwroty, zmiany pozycji, wysyłanie do targetu, pracę na więcej niż jednym dysku, szlifujemy flipy, overy, ale... No właśnie, nie ma tu praktycznie nic związanego z agilitowaniem i bardzo nad tym ubolewam, czasami mam wrażenie, że nie tylko ja... ;)
Jesień ma jednak nie tylko te szare strony, więc mooooże, jak na drzewach pojawią się złote liście, to i u nas coś się zmieni, mam taką nadzieję.

13 komentarzy:

  1. Moimi ulubionymi porami roku są właśnie jesień i zima, chociaż cieplutką wiosnę i radosne lato również bardzo uwielbiam. :)

    Dla mnie jest pięknie zawsze, bez względu na to, czy pada śnieg, czy deszcz, czy świeci słońce. Jedyne czego nie lubię, to deszczu ze śniegiem oraz tych etapów, które zwą się przedwiośnie i przedzimie, kiedy brak jakiejkolwiek roślinności z wyjątkiem gołych drzew i krzewów oraz zszarzałej trawy.

    My mamy torek (niekompletny: bez tunelów, skoku w dal, stołu, muru, niepomalowany: bez stref, ogólnie kolor drewna) i leży sobie w piwnicy nie używany. Ale mam zamiar wprowadzać jego poszczególne elementy do Fudziowej świadomości od października. Jak pogoda dopisze, to będziemy ćwiczyć na dworze, jak nie, to w domu (mam to szczęście posiadać całkiem spory salon z ogromną, wolną przestrzenią i długi korytarz).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też na jesień nie narzekam pod warunkiem, że nie jest deszczowa! wiem tegoroczna ma być cieplutka :) Trzymam kciuki za wasze agilitowe "pragnienia" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię wszystkie pory roku. Nie mam ani ulubionej ani znienawidzonej. Podobno w tym roku czeka nas długa ciepła jesień...

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak jesień jest trochę deszczowa,ale piękne krajobrazy dodają jej uroku:)
    Trzymamy kciuki,abyście jeszcze tej jesieni miały nowe sukcesy w agility.

    OdpowiedzUsuń
  5. wróćcie do nas, wróćcie! :)) może chociaż na jakieś semi? brakuje Was! ( i Twoich fotek hihi :D )

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesień...
    Nie można się załamywać :) Zabawa w liściach jest bardzo fajna, szczególnie dla Klary ;)
    Na naszym prowizorycznym torze wciąż ćwiczymy, tyle że rzadziej.Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj :) bardzo bardzo dziękuję że czytasz mój blog i komentujesz oraz dodałaś się do obserwatorów :) na początku jeszcze za nim miałam bloga,zobaczyłam twój blog dzięki blogu Lilu,później robiąc bloga marzyłam by ty i Gabrysia od Kaji zostały moimi obserwatorkami :) Jestem bardzo szczęśliwa,że chcesz czytać historie Goldusia i Ivusia,choć ostatnio mało piszę zaczęła się szkoła więc miej czasu,ale postaram się w najbliższym czasie coś napisać :) Zastanawiam się co z agility w jesień gdy będzie deszcz Goldi zapewne nie będzie chciał pomoczyć futerka i nie będzie biegał ( niestety gdy pada muszę go wypychać na ogródek by wyszedł załatwić swoje potrzeby.Powoli robi się zimniej i deszcz pada jesień się zaczyna, wolę lato choć jesienią się urodziłam :)Nie przejmuj się dacie radę :) Ja od 2 tygodni przestałam jeździć na agility bo pada i byłam tydzień w Londynie,ale skompletować tor na ogródek nie jest trudno :) kupiłam zestaw w zooplusie składający się z tunelu miękkiego,stacjonatki,slalomu i koła muszę dokupić huśtawkę, tunel sztywny,kładkę,palisadę,skok w dal i zapomniałam jak nazywa się to taki jakby stolik na którym pies albo siedzi albo leży zależy od sędziego co wylosuje.Wtedy będę miała pełny komplet i gotowa do samodzielnego trenowania piesków ( Ivo za parę miesięcy też będzie prze zemnie męczony )Trzymam kciuki za postępy w frisbowaniu,sztuczkowaniu i agilitowaniu :) Powodzenia:) Pozdrawiamy:Ewa,Goldi i Ivo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam twojego bloga więc dodaję go do obserwatorów i liczę na to samo :D
    Bardzo mi zależy na każdym komentarzu itp. Z góry dziękuję :)

    Twoje zdjęcia są wykonane świetnie i bardzo dobrej jakości.
    Bardzo fajnie piszesz notki więc miło się go czyta;)
    Pozdrawiam zajrzyj na mojego bloga;
    http://kimiyorkshire.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze się naagilitujecie, o ileż słodsza musi być nagroda po długim wyczekiwaniu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tam wole ciepełko :P
    chociaż jesień jest chyba najładniejszą porą roku. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zmiany nie zawsze dobrze wróżą, doceniajmy więc to, co mamy ;]
    Życzę Ci by wszystko poszło po Waszej myśli!

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama wyjątkowo nienawidzę jesieni, bo kojarzy mi się ona z okresem, po którym następuje długa, mroźna zima, krótkie dni, śnieg i kulki na psich łapach. Już lepsze jest przedwiośnie, bo ma się tę świadomość, że niedługo wiosna i będzie cieplej :)
    Znam ten ból, kiedy nie ma możliwości regularnego uczęszczania na treningi... Trzymam kciuki za jak najszybszy powrót na tor!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja za to jesień uwielbiam :D może nie wstawanie o 6:40 w tę piękną porę roku ale ogólnie lubię ten klimat, ciemno za oknem, liście, piękne drzewa. Mam nadzieję, że uda mi się wybrać w góry :D
    życzę jak najszybszego powrotu do regularnych treningów :)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu