27.10.2012

Mamy to!

Mamy to, udało się! :D Toś Super Ktoś ogarnia dostawianie do nogi i zarzucanie tyłeczka w górę, ale...
Pisałam kiedyś o pewnych schematach, których Tosia sztywno się trzyma oraz o tym, jak kiepsko wychodzi jej generalizowanie. Sztuczki, które wymagają użycia jakiś rekwizytów "działają" tylko z tymi rekwizytami, inaczej pies kompletnie nie wie o co mi chodzi mimo, że cały czas słyszy tę samą komendę. Bez danego rekwizytu "komenda" nie ma żadnej wartości, nic nie znaczy. 
Tak było z wysyłaniem przez przeszkody do miseczki, w której pojawiał się smakołyk (a jak miseczki nie było to pies patrzył na mnie zaskoczony, że co ja w ogóle chcę, co to znaczy "go, go, go"?!) i tak jest tym razem. Dużym sukcesem jest dla mnie to, że w ogóle Tosia otworzyła się na tyle, by wziąć jakieś dobre smaczki, kliker i bez obaw rozpocząć z nią sesję. Nie wiem ile ten stan będzie się utrzymywać - oby jak najdłużej. Kolejny sukces to taki, że w ogóle udało się uruchomić nieco tośkowy zadek, bo wcześniejsze próby kończyły się moją klęską szkoleniową ;D. 
Aktualnie udało mi się wyeliminować z dostawiania podstawkę (książkę), ale mam wrażenie, że Tosia nie rozumie za bardzo o co chodzi. Z książką dostawia się płynniej, wie czego od niej oczekuję, bez książki robi to niepewnie, próbuje "czy może o to jej chodziło?". Zarzucanie tyłeczka na ścianę to już w ogóle kosmos. Tosia robi to tylko wtedy, kiedy o ścianę jest oparty zeszyt, w momencie, kiedy zarzuca zadek podpiera się łapkami o ten zeszyt, ale w punkcie kulminacyjnym i tak tylne łapy lądują na ścianie (momentami udaje jej się nawet stać na przednich łapach bez żadnego podparcia). Nie wiem czy podstawkę i zeszyt uda mi się jakoś wyeliminować, ale zamierzam próbować ;). Zarzucanie tyłeczka na ścianę mamy już udokumentowane, ale muszę zebrać więcej materiałów, żeby skleić jakiś filmik, no i przede wszystkim muszę znaleźć jakiś program do konwertowania filmów z komórki, bo mój aktualny się zbuntował i nie chce tego robić :(.

***

Problem z rozmiarem kombinezonów w końcu się rozwiązał. Okazało się, że rozmiar, który kupiłam Tosi (tj. 35) pasuje idealnie na Ginę, nic nie trzeba wtedy poprawiać, dlatego niedługo będę musiała zamówić nowy kubraczek dla Tosi (w takim wypadku 30 powinien być w sam raz). Ginowy rozmiar (40) jest za duży na obie suki, dlatego zamierzam go sprzedać (jeśli ktoś jest zainteresowany to proszę śmiało pisać w komentarzu lub na maila: nitsk@interia.pl), a jak się nie uda to zostanie dla... trzeciego psa ;).




15 komentarzy:

  1. Fajowa ta fotka z Tosią siedzącą w pudełku. Fajnie, że Toś zaczyna kojarzyć trochę o co chodzi. Mam nadzieję, że wkrótce uda wam się wyeliminować książkę z dostawiania do nogi i zeszyt z opierania się zadkiem o ścianę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia,jak zawsze oczywiście:)
    Gratulujemy sukcesów i życzymy powodzenia w dalszej nauce zadkowych sztuczek Tosi.
    Polecamy program
    Pazera Free 3GP to AVI Converter
    Sami kożystamy i jesteśmy zadowoleni:)Jest trochę skomplikowany.Ale ja się szybko połapałam.
    A po ile kubrak?
    Pozdrawiamy Asia&MJ&Spółka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :).
      Będę dzisiaj kombinować z tym konwertowaniem. Mam ten programik, o którym mówisz, używałam go do filmów ze starego telefonu, ale teraz mam inny i zapisuje chyba filmy w innym formacie.

      Kombinezon chcę sprzedać w takiej cenie, w jakiej go kupiłam, bo jest nowy (dopiero wczoraj odbierany od kuriera). Kosztował 79zł, więc chcę go sprzedać za 80zł (przesyłka za free).

      Usuń
  3. Wielkie gratulacje dla Tosi! ;) Ja o wszelkich sztuczkach z udziałem zadku mogę zapomnieć jakoś nie chce uruchomić tyłu do pracy. :P
    A tak po za tym świetne zdjęcia! to w pudełko szczególnie.

    Planujesz kolejnego psa? "a jak się nie uda to zostanie dla... trzeciego psa ;)."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :).
      Dlaczego? Ja też myślałam, że u Tosiaka to nie przejdzie, bo kiedyś próbowałam i za nic nie mogła zrozumieć o co mi chodzi, ale w końcu nam wyszło :).

      Planuję ;).

      Usuń
  4. Gratulation :D
    Zdjęcie super :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uu jaki będzie ten 3 pies ? :D
    Super że Tosia ogarnia, gratulujemy :)
    A u nas jest dno jeśli chodzi o płaszczyk, kombinezon -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam ale dodałam komentarz z siostry profilu -nie zauważyłam ze sie nie wylogowała :P

      Usuń
    2. Jaki będzie 3 tego jeszcze sama dokładnie nie wiem, rozważam różne opcje ;).
      A jaki masz problem dokładnie ze znalezieniem? Może poszukaj kogoś, kto zrobi Ci na wymiar?

      Usuń
    3. Właśnie nie ma nikogo :/
      Chce taki jak twoje mają ale mamie sie nie podoba :<
      Chcę właśnie kombinezon gładki bez różnych bajerów tych cekinów i napisów, taki jak ty masz..

      Usuń
  6. Świetnie!

    Książki szkoda, ale może by pomogło "kurczenie się" zeszytu? Tak go przycinać kawałek po kawałeczku? :)

    W sumie to ciekawe, bo dla niej sygnałem jest najwyraźniej rekwizyt.

    p.s. Czekam na zdjęcia pomalowanych przeszkód :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, z książkami nic się nie dzieje ;). Po dzisiejszej sesji jest już większy postęp, zamieniłam zeszyt A4 na mniejszy, oparty o ścianę poziomo, było ok, potem go zabrałam i Toś trochę się wahała, ale potem już ładnie robiła :D. Na razie nie ma mowy o kompletnie nauczonym tricku, bo trzeba to jej jeszcze utrwalać, no i zobaczymy, czy będzie wiedziała o co c'mon na innych ścianach, drzewach itp.

      Ja mam taką swoją teorię, że ona za bardzo nakręca się na jedzenie. Każdy kto widział ją na żywo, kiedy mam w ręku coś do jedzenia jest w stanie przyznać mi rację. Tosia może być po śniadaniu, a jak zobaczy kawałek serka, czy kiełbaski, to trzęsie się na ten widok. Nie jestem jednak w stanie nagradzać jej w inny sposób, w czasie pracy nie lubi głaskania, nie bawi się też zabawkami, więc pozostaje mi operowanie mega najaranym pieskiem, który myśli tylko jak najszybciej dostać jedzenie. Jest przy tym mniej dokładna i skupiona, a im bardziej może sobie jakoś pomóc, tym bardziej z tego korzysta.

      Usuń
    2. A pierwsza tyczka już potraktowana sprayem :D.

      Usuń
  7. Trzeci pies?

    Czyżby kolejna pociecha? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia :) Życzymy powodzenia w dalszej nauce Tosi :)Pozdrawiamy:Ewa,Goldi i Ivo :)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu