02.11.2012

Pierwszy w listopadzie


Trening! Mój pies był dzisiaj wyjątkowo antymyślący. Nie wiem do końca co było tego przyczyną, może cieczka, może samo ćwiczenie było zbyt trudne (chociaż nie wydawało mi się), w każdym razie nie za pierwszym razem udało nam się to dobrze pobiec. Gina 3 razy pod rząd wiedziała co to znaczy "cik, cik, cik", a za czwartym razem i tak zamiast skręcić w lewo, skręcała w prawo (wtf?! przecież wcześniej to robiłyśmy i wszystko wydawało się być takie jasne). Następnym razem zrobimy sobie coś bardziej lajtowego, żeby nie utrwalać złych rzeczy. Oby ta mózgowa niedyspozycja była spowodowana cieczką :(. 
Z takich przyjemniejszych rzeczy, to Ginka bardzo ładnie zostawała na starcie. Kiedyś miewała z tym problemy i zrywała się jeszcze zanim usłyszała komendę, a od dłuższego czasu nauczyła się grzecznie czekać. 
Za to ja będę musiała zrobić sobie numerki, bo uczenie się sekwencji z kartką w ręku jest dla mnie dość kłopotliwe ;D.

Jak widać na zdjęciu wyżej tyczki do hopek pomalowane! :D Wczoraj zrobiliśmy skok w dal, zmieniłam też trochę wygląd koła (które robiliśmy jakiś czas temu). Kilka dni wstecz zaczęliśmy robić kładkę. Wszystkie materiały są, teraz czekamy tylko aż deski wyschną, bo były ze świeżo ścinanego drzewa i podobno dopóki nie będą suche, nie będzie sensu ich malować (ze względu na to, że farba się "nie przyjmie" i z czasem zacznie odpadać). Niedługo zamierzam wrzucić zdjęcia reszty przeszkód oraz opisy, jak były wykonywane, może komuś się to przyda ;).


21 komentarzy:

  1. Czekam na te opisy i zdjęcia,!
    Uwielbiam takie wpisy z serii D I Y :D♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno będzie lepiej ;)
    Czekam na zdjęcia!
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłoby wspaniale, dla mnie bardzo się przyda opis wykonania i jego efekty. :)
    To zapewne chwilowa niedyspozycja, nie martw się.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł z opisami :)

    My chyba jutro weźmiemy się za trenowanie agility bo jesteśmy jednak "zieloni"

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem ma się gorsze dni, nie łam się chwilowym roztargnieniem. W końcu tylko człowiek miewa chwile słabości? Każdemu się zdarza.
    Czekam na te wasze przeszkody, ciekawa jestem ich obecnego stanu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może psiaki wstały dziś lewą łapą?:P
    Na pewno wkrótce będzie o wiele lepiej.
    Czekamy na opisy i zdjęcia.Nie mogę się doczekać.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  7. Może mają poprostu zły dzień;)
    Oj jak ja Ci zazdroszczę, że będziesz miała te przeszkody już teraz...ja muszę czekać na wiosnę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie, może po prostu Gin miała zły dzień. Moja Sonia często ma złe dni i wtedy nic nam nie wychodzi, a jej się w ogóle nic nie chce robić. Wtedy po prostu pozwalam jej się zająć swoimi sprawami. Są tego za to takie plusy, że zazwyczaj następnego dnia jest bardzo zmotywowana do pracy i wszystko jej świetnie wychodzi. Może i z Ginny będzie podobnie.
    Nie mogę się już doczekać opisów wszystkich waszych przeszkód.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam na opisy :) Ja mam zbudowany byle jak tor i nawet nie pomalowany , więc skorzystam . Z resztą mam za mało przeszkód i muszę się wziąść za robotę . :D
    Myślę , że to z powodu cieczki . Moja psina też ostatnio miała takie zaniki , a po pięciu minutach przerwy robiła wszystko dobrze . :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje psiaki też czasem są bez entuzjazmu (tak to nazwę), ale potem najczęściej lub następnego dnia ładnie ćwiczą. Nabierają wtedy więcej energii. :) Pozdrawiam was.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u nas to akurat nie kwestia braku entuzjazmu tylko kompletnego braku myślenia, lecenia na pałę zamiast tam, gdzie pokażę, brak skupienia. Ale będzie dobrze, musi być :).

      Usuń
  11. Chyba każdy psiak miewa takie dni. ;)
    Zanim się obejrzysz, chęć wróci i znów będą pełne energii i zapału.
    Czekamy na resztę opisów przeszkód, już teraz zapowiada się obiecująco. :>
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  12. fotogeniczne te kolorki są :)

    czekam na całość ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Golduś też miewa złe dni,ostatnio na treningu w ogóle nie chciał pracować :( Zobaczymy jak dzisiaj :)Bardzo fajny pomysł ze wstawieniem zdjęć i opisem jak się je zrobiło :)Bardzo by pomogło wielu ludziom (w tym także mnie)w robieniu przeszkód :)Pozdrawiamy:Ewa,Goldi i Ivo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na zdjęcia, opisy i wszystko inne :D
    Może sama coś zrobię .. (?)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Być może to przez cieczkę...oby! :)
    Czekam na opisy przeszkód ;)
    Bardzo ładne kolory tych pomalowanych tyczek.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mamy własno robione stacjonaty z rurek PCV :)
    I są fajne no i najważniejsze, że lekkie dlatego mogę je przenosić nawet na drugi koniec mojej wioski :)
    Mój też czasem ( często xd ) ma gorszy dzień i jest jakiś taki odmóżdżony.. Na szczęście to dość szybko przechodzi i można z psem popracować. Ginie też na pewno przejdzie :)
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wrzucaj te opisy i zdjęcia, nam się przydadzą !

    OdpowiedzUsuń
  18. Ślicznie pomalowane :) Czekamy na więcej zdjęć ; )

    OdpowiedzUsuń
  19. Luna też bywa czasem strasznie odmóżdżona- najczęściej powody są dwa: ma zły dzień albo tak się cieszy i roznosi ją energia, że szybciej biega niż myśli ;) Cieczka też może się przyczynić do takiego stanu. Na pewno jej przejdzie ;)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu