05.11.2012

Wieczorne dumania



W piątkowy wieczór przemyślałam sobie to i owo. Przypomniało mi się, że większość niepowodzeń na torze wynika z winy przewodnika, a nie psa (no... zazwyczaj ;)). Może obserwowane przeze mnie odmóżdżenie Giny, to jest  jakiś sposób myślenia, może ona właśnie zaczyna bardziej otwierać się na ten sport, a ja się frustruję, bo jeszcze nie ogarniam psa, który leci "na pałę" zamiast grzecznie biec za rączką (jak Tosia). Zawsze chciałam, żeby mój pies się wysyłał na przeszkody, nieco więcej sam myślał na torze, więc chyba powinnam szlifować to, co w tym momencie mi oferuje. Gina tak bardzo się zmieniła, a ja utwierdzona w fakcie, że zostanie już tak, jak jest przestałam zwracać uwagę na małe szczegóły. Małe, ale jak bardzo istotne.
 Przypomniało mi się też, że agility jest przecież zabawą, więc trzeba w końcu przestać się spinać. Nie jest to takie proste, kiedy ma się obrany jakiś kierunek działania, ale w końcu trzeba znaleźć jakąś równowagę między luźną zabawą a konsekwentnym dążeniem do celu. 
Stwierdziłam, że dobrym początkiem tego postanowienia będzie obniżenie sobie i psu wymagań. Skoro z frisbee się udało i przyniosło tyle pozytywnych efektów, to z agility też musi się udać. W końcu lepiej jest cieszyć się z małych sukcesów, niż załamywać wielkimi porażkami ;). 
W sobotę skupiłyśmy się na samych ciasnych zakrętach i było całkiem fajnie, w ogóle byłam dumna z Giny, bo w czasie naszego treningu padło nie wiadomo skąd kilka strzałów. Gin przez moment zwróciła na nie uwagę, ale raczej nie bała się, nie przeszkodziło jej to też w skupieniu się na pracy :).




***

Dzisiaj odebrałam nowy kombinezon dla Tosi, teraz obie suki wreszcie mają dopasowane ubranka na zimę. Śnieg i mrozy nie są nam straszne! Przy okazji kupiłam im też smaczki, będę mogła odpocząć na moment od pieczenia psich ciasteczek ;D.

33 komentarze:

  1. Przynajmniej wiesz już na czym stoisz.
    Życzymy powodzenia w agi.
    PS.Super nowy wygląd bloga.Padłam z wrażenia!!Jest piękny.Masz talent!
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo też pieczecie ciasteczka ^^

    Ja do podobnych wniosków doszłam przed wakacjami. Miałam strasznego doła, i prawie zrezygnowałam z biegania. Na szczęscie się opamiętałam ;) Największe efekty takiego nastawienia ( dużo małych sukcesów ) zauważyłam na zawodach. Byłam meeeega dumna, chociaż byłyśmy ostatnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo i zapomniałam napisać - zajebista szata! po prostu cudo *.*

      Usuń
  3. Życzę sukcesów :)

    Superowy wygląd ale brakuje Tosi :P
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow. Jak tu pięknie! ^^
    Gdybym ja tak umiała zrobić. Marzenie. Bawiłaś się w html? :)
    Prawidłowo, że wszystko przemyślałaś i spojrzałaś na to świeżym okiem i umysłem - wielu ludzi tego nie potrafi, a potem dzieją się straszne rzecz, brną do celu, po trupach.
    Masz może jakieś rady co do przeróbki zdjęć? Np. PhotoScape, PhotoShop?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Html + Css i zdecydowanie nie była to zabawa, to była istna męczarnia! Ale na szczęście wszystko wygląda tak, jak powinno wyglądać w Firefox i Google Chrome, więc liczę na to, że w innych przeglądarkach też (na wszelki wypadek - żeby nie psuć sobie nerwów, nie sprawdzałam ;)).

      No właśnie trzeba umieć pogodzić własne ambicje z dobrem psa i to bardziej my powinniśmy się do niego dostosować, niż on do nas. No i bardzo ważne jest, żeby o tym cały czas pamiętać i nie dać się swoim marnym, ludzkim słabościom.

      Nieważne w jakim programie moja rada jest jedna - dużo kombinować, działać metodą prób i błędów, w końcu zacznie wychodzić tak, jak chcemy ;).

      Usuń
    2. Chylę czoła!
      Nie wiem jaki wygląd sobie wymarzyłaś, ale u mnie wygląda zjawiskowo!.
      No tak! Kiedyś się robiło to i owo. Teraz jest się w tyle, ale... pokombinuję :)

      Usuń
    3. Donoszę iż w Operze też wszystko pięknie wygląda :)

      Usuń
    4. O, dziękuje :D. Dobrze wiedzieć, bo serio nie łatwo było ogarnąć całość, więc bardzo się cieszę, że w tych popularniejszych przeglądarkach jest ok i każdy może zobaczyć poprawnie wyświetlający się szablon :).

      Usuń
  5. Trochę rozluźnienia na pewno nie zaszkodzi. W końcu sport ma sprawiać przyjemność nie tylko psu, ale też Tobie. :)
    Przyjemny jest ten nowy wygląd bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem warto przemyśleć niektóre rzeczy. Można dzięki temu dostrzec parę istotnych rzeczy, których się wcześniej nie zauważało. Myślę, że teraz, gdy masz już ustalone niektóre sprawy będzie Wam iść o wiele lepiej w agi, życzymy powodzenia w realizacji Waszych planów treningowych.
    Ah! Nowa szata graficzna! Powiem Ci szczerze, że, gdy zobaczyłam to cudo to zatkało mnie i gapiłam się dobre kilka minut w monitor jak zaklęta.. ;) Naprawdę wszystko jest teraz dopięte na ostatni guzik, jak ja bym tak chciała... Chylę czoła! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie super , że Ginka jest taka pomysłowa :D Widać w tym jeszcze większe chęci psa .A wszystko na pewno się uda tylko potrzeba czasu .
    Też muszę kupić pożądny kubraczek na zimę bo mam tylko sweterek :)
    Pozdrawiamy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłaś- wspaniale. A gdzie zdjęcia/e, link? :D
    Wspaniały wygląd bloga. Czy ty nie masz czasem zbyt wielu zdolności? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam taki sam, jak wcześniej, tylko rozmiar mniejszy. Zdjęcia będą, jak spadnie śnieg i trzeba będzie użyć kubraczków :).
      Dziękuje ^^

      Usuń
  9. Wygląd bloga jest zaje...<3
    Ale Alicja ma rację, Tosi tu brakuje

    OdpowiedzUsuń
  10. Z-a-h-i-p-n-o-t-z-y-z-o-w-a-ł-a-ś mnie ! Cudny wygląd blogaaaaa!
    A gdzie Tosiula??? :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety Tosia nie ma takich właściwości lotnych, została na ziemi ;).

      Usuń
  11. JAKI CUDOWNY WYGLĄD! @@ Mistrzostwo! *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty lepiej uruchom swojego czeko-bloga, a nie... :P

      Usuń
    2. Z obecnym wyglądem i moją weną twórczą lepiej go nie otwierać xp

      Usuń
    3. Przesadzasz!
      Z resztą o jakiej wenie Ty mówisz, mając Dasty raczej masz o czym pisać :P. Widziałam Wasz ostatni frizbowy filmik - czaderski! Byłby z niego dobry materiał na notkę :D.
      Otwieraj bloga z powrotem! xD

      Usuń
    4. Widzisz Sara, nie tylko ja chcę abyś reanimowała bloga! :D

      Usuń
  12. Jesteś genialna. Barak mi słów. Zawsze niezmiernie podobał mi się wygląd twojego bloga (od czasu kiedy zaczęłam obserwować twój blog widziałam tylko dwie jego odsłony, ale sądzę, że wcześniej blog wyglądał nie mniej genialnie), ale teraz przeszłaś samą siebie. Jak ja bym chciała mieć chociaż jakiś fajny nagłówek, a nie mam nawet sensownego programu (ten mój obecny i poprzedni robiłam w paincie i dalej coś główkuję w tym prymitywnym programie). Mogłaś chociaż tam na nagłówku koło leżącej Ginny wstawić Tosię.

    Sport powinien przede wszystkim być miłą zabawą i sprawiać radość obu stronom. Może rzeczywiście powinnaś zaniżyć wymagania co do Gin. Zobaczysz, że z czasem będzie o wiele lepiej. Czytałam ostatnio stare posty na twoim blogu. Jeszcze z czasów kiedy miałaś tylko Tosię i potem jak Gin była maleńka. Kiedyś nie szło wam we frisbee tak dobrze jak teraz. Teraz jest super jak oglądałam wasz jesienny filmik. Myślę, że z agility będzie podobnie. Powodzenia wam życzę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Paintcie pewnie ciężko zrobić coś sensownego (ja w ogóle nie umiem go używać :P), ale są darmowe programy, np. Gimp, które oferują dużo więcej możliwości. Najważniejsze to dużo próbować, bo samo się nie zrobi ;).

      Ciebie i każdą inną osobę, której brakuje w nagłówku Tosi, ZAPEWNIAM (!!!) że Tosi nie jest przykro, że jej tam nie ma, co więcej ostatnimi czasy ma się nadzwyczaj wspaniale! :D

      Haha, szacun za wertowanie starych postów! A za powodzenie (nie)dziękuję, żeby nie zapeszać :).

      Usuń
    2. Ja również przeglądam twoje starsze posty.Już kilka razy.I nie żałuję.Masz super blog!!

      Usuń
  13. To jest po prostu nie do opisania. Masz taki cudowny blog. Jeśli chodzi o nagłówek to chyba przeszłaś samą siebie. Po prostu super. Wygląd bloga jest nieziemski. :D
    Na pewno wyjdzie wam w agility. Skoro we frisbee jesteście świetne to i w agility też tak będzie. Trzymam kciuki i życzymy powodzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. My z frisbee też doszłyśmy do podobnych wniosków ;) Najlepiej nam wychodzi, kiedy tylko się bawimy, bez wywierania na siebie i psa presji :)
    A nowy wygląd bloga czaderski :D

    OdpowiedzUsuń
  15. *O* Co za świetny wygląd bloga!!!! ♥ świetny jest. Aż nie chce się z niego wychodzić. Mam pytanie co to tego. Jak to zrobiłaś, że przeźroczyste tło ci działa? Kiedy ja robię nagłówek i daje przeźroczyste tło to i tak na blogu wychodzi mi białe... Proszę o pomoc :P

    A i życzymy sukcesów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... nie robiłam nic szczególnego, zapisuję obraz z przezroczystym tłem w formacie png i działa.

      Usuń
  16. Oglądam Twojego bloga już jakiś czas, ale teraz przeszłaś samą siebie z tym nowym wyglądem Sama go robiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  17. O matko, jak tu pięknie! Jesteś genialna :D
    Co do dumań, to moja ulubiona zasada-ciesz się małymi sukcesami, jak coś nie wychodzi to idź pociepać dekle albo piłkę, jutro na pewno samo się naprawi :D

    OdpowiedzUsuń
  18. He, skąd ja to znam:) Psy zwykle robią to, co im pokazujemy. Wystarczy za szybko skręcić stopy, a pies natychmiast reaguje. Niesamowite jest dla mnie to , jak w agility można nawiązać nie tylko cudowną więź ze swoim psem, ale i uczyć się panowania i kontroli nad własnym ciałem.
    PS. Fajny blog:)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu