25.01.2013

Czekamy


Mamy co prawda koniec stycznia, w naszej szerokości geograficznej śnieg i mróz w tym czasie to w zasadzie coś normalnego, ale i tak nie mogę się przyzwyczaić. Chociaż może nie tyle przyzwyczaić, co zaakceptować taką kolej rzeczy i czerpać z tego jak najwięcej korzyści. Korzyści?! Czy zima, śnieg za kostki i temperatury tak niskie, że najchętniej nie wyściubiałoby się nosa z domu, mają jakiekolwiek korzyści?! Jeszcze nie tak dawno temu bardzo cieszyłam się, kiedy za oknem było biało, ale teraz kompletnie mi to nie odpowiada, krzyżuje wszystkie plany i w ogóle zastanawiam się, czy przypadkiem nie powinnam urodzić się w innym miejscu, gdzie nie musiałabym narzekać na tego typu niedogodności. Burki zdają się mieć podobne zdanie na ten temat. 


Od tygodnia walczę z przeziębieniem, więc obie suki prowadzą dosyć nudnawą egzystencję. Do łask wrócił kliker. Udało mi się nauczyć Ginę cofania w linii prostej na odległość większą niż 5 kroków. Dziwię się sobie, że dopiero teraz na to wpadłam, a nie wcześniej, kiedy w ogóle zabrałam się za uczenie tego tricku (kiedy miała parę miesięcy). Wystarczyło nagradzać ją w odpowiednim miejscu (wcześniej robiłam to zbyt blisko, więc Ginie nie opłacało się iść dalej). Sztuczka ma już kilka praktycznych zastosowań ;). Będę musiała przejrzeć YouTube i znaleźć jakieś łatwiejsze tricki, których mogłabym nauczyć Tosię. Ostatnio znów zabrałam się za klikanie jej aportu ;), ale kompletnie nie wiem, jak mam zaznaczyć, że chodzi o przyniesienie zabawki. Nagradzałam w różnych miejscach, klikałam w różnych miejscach/sytuacjach, ale dla niej to chyba zbyt skomplikowane. Po kilku sesjach cały czas wygląda to tak samo i nic nie wskazuje na to, że ruszy do przodu. Chyba odkurzę też naszą piłkę do fitnessu i popracujemy trochę nad mięśniami, przyda się na wiosnę.

No i czekamy bardzo zniecierpliwione właśnie na tę wiosnę, na treningi, zawody, spacery ze znajomymi, dłuższe dni, ciepłe słońce... 


28 komentarzy:

  1. To powodzenia w nauce sztuczek! Co do zimy lubiałabym ją gdybym miała zaprzęg psów ;D
    Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia !
    A fotki jak zawsze przecudne <3

    OdpowiedzUsuń
  2. My zimę uwielbiamy, w przeciwieństwie do lata.
    Nie przesadzaj, jeśli i psiak,i człowiek są zdrowi to jest wiele fajnych,wspólnych zabaw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zabawy na śniegu kończą się "płaczem", bo śnieg masakrycznie przykleja się do futra, niewygodnie się chodzi, bolą łapki i psie oczy błagają o powrót do domu :P.

      Wiosna i jesień są najlepsze, jeśli chodzi o aktywności z psem ;D.

      Usuń
    2. Mam sznaucera, także wiem cos o kulkach, popularnie znane wśród sznauceromaniaków jako winogrona ;)

      Usuń
    3. Nie zaprzeczam, ja mam pudlocosia i temat kulek też nie jest nam obcy:
      http://i297.photobucket.com/albums/mm205/Nicka0/bayginn/16.jpg
      Nie wiem, jak u sznaucerów, ale u mojego psa te kulki są baaardzo dokuczliwe ;).

      Usuń
    4. tu was przebiję: http://wd2.photoblog.pl/np1/201202/D0/114260161/zabajka-14-01-12.jpg - Luna- pies mojej koleżanki, potem godzinę jej to sciągałyśmy. ;P

      Usuń
    5. Uf... całe szczęście, że moje suki mają krótkie uszka ;).

      Usuń
    6. Ale musiało być jej zimno. Ja zazwyczaj nie dopuszczam do takiej sytuacji, wolę wyjść częściej,a krócej. Od czasu zapalenia górnych i dolnych dróg oddechowych dbam,aby się zbyt nie wyziębiała.

      Usuń
  3. U mnie to samo... Ja chcę lato! Chociaż wiosnę *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też mam takie podejście do śniegu, gdy są święta, czekam na śnieg, kiedy miną, chcę by pojawił się dopiero za rok :P
    Gin wyszła super w tym szaliku, a myślałam, że we fioletowym jej ,,do pyszczka", jak widać w tym pomarańczowym też :)
    Fajnie, że ćwiczycie nowe komendy :D
    Życzę powrotu do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona ma taki kolor, że praktycznie wszystko do niej pasuje :(.

      Usuń
  5. Powodzenia :) No i mi też ta zima już denerwuje. W domu zimno jak przyjeżdżam, śnieg w butach itp. Masakra ...

    OdpowiedzUsuń
  6. I dla Tosi coś przez ten czas wymyślisz, trzeba w końcu przygotowywać się do wiosny, zamiast obrastać tłuszczem. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim sukom obrastanie tłuszczem nie grozi :P.

      Usuń
  7. W stu procentach się zgadzam ... Zima jest najgorszą porą roku z punktu widzenia aktywności.
    Doskonale Cię rozumiem .
    Ze śniegu na łapach robią się wielkie kulki , o wyjściu na tor nie ma mowy i do tego temperatury ...
    Och ta zima :(
    Oby do wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zimę lubię,ale wiosna i lato to jest to ... ciepło,ładnie i przyjemnie.Mojemu się kupli nie robią,ale w łapy to on marznie :P Aktywność w zimie....hmmm... może być ,ale uwarzać trzeba wiem coś o tym.Podczas biegania z psem po dróżkach wszystko było zasypane śniegiem,a ja nie widząc lodu ...pośliznęłam się i "auć". Zdjęcia są śliczne,a Ginka wygląda uroczo na tle pomarańczowego szalika ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja zimę lubię, chociaż przeszkadza mi w treningach.
    jakiego klikera używasz, i jak twoje psy na niego reagują?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kostkę z trixie, iClicka i miałam też taki fioletowy, przezroczysty, ale gdzieś mi się zgubił (iClick i ten fioletowy z mampsa.pl) :(.
      A psy reagują tak, jak powinny ;).

      Usuń
  10. Już niedługo! Byle się doczekać!
    Też za bardzo nie lubimy zimy (obrastamy tłuszczem :p )
    Zima we wszystkim przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Boże, jestem zakochana w Twoich fotkach <3 Szkoda, że jesteś tak daleko :(
    + jak można się z Tobą skontaktować ? Bo mam sprawę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! :D

      Kontakt tutaj :)
      http://fastncrazy.blogspot.com/p/kontakt.html

      Usuń
  12. Eeee tam nie przesadzajmy... ;D
    Ja się staram cieszyć każdą porą roku,
    aczkolwiek ciągłe zdejmowanie Flopie zmrożonych frędzelków z łap staje się męczące.
    Fajnie, że robicie coś konstruktywnego w zimowe, mroźne wieczory, życzymy powodzenia w dalszej nauce nowych komend! :D
    Pozdrawiamy E&F.

    OdpowiedzUsuń
  13. No cóż, my też nie lubimy zimy, bo na spacerach mała jest cała w kulkach ze śniegu :)
    Nie przesadzaj, tak źle nie jest, brakowało mi tego zimowego leżenia pod kocem i Sisulowi chyba też ;) Przynajmniej ciesz się, że jest ładnie, biało :)
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leżenie pod kocem, z kubkiem gorącego kakao, psami u boku jest ok, ale ILE można?! :D Brakuje mi bardzo agilitowania i rzucania frisbee, no ale jak się nie ma co się lubi... A ja czasami lubię sobie tak pomarudzić ;).
      Moim zdaniem jest brzydko... wolę, jak jest zielono, więc nie mam się czym cieszyć :(.

      Usuń
  14. Wolę lato albo wiosnę :) Teraz jest zimno,może ładnie za oknem ale zimno i się choruje (siedzę w domu z przeziębieniem takim jakiego nigdy nie miałam) Kulki śniegu Goldusiowi przyklejają się na łapki,na szczęście na uszach rzadko.Raz zdarzyło się,że cały był w kulkach,biegał po ogródku i nagle się poślizgnął i wleciał w duży śnieg wyszedł przestraszony cały w śniegu.Wspaniale,że nauczyłaś Ginny cofania się,też używam klikera,bez niego nie wyobrażam sobie nauki sztuczek (każdy ma inne zdanie) mi bardzo pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może chętni na spacerek w piątek/ poniedziałek z trochę podrośniętym Chicem :D?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętne zawsze, ale teraz niezbyt nam pasuje :<.

      Usuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu