14.02.2013

Lepiej późno niż wcale

Gina ma jutro zabieg sterylizacji (a właściwie kastracji) i prześwietlenia. Znów 10 dni stresów, pilnowania, żeby piesek nie skakał, ale potem będzie już tylko lepiej... Mam świadomość zalet i wad tego zabiegu, kiedy Tosia była "wycinana" też miałam, ale zarówno wtedy, jak i teraz boję się tak samo, w końcu zawsze jest jakieś ryzyko. Pozostaje mieć nadzieję, że wszystko pójdzie w porządku, suk ładnie się pozrasta i znów będzie mógł szaleć.
Prześwietlenia planowałam równolegle ze "sterylką", między innymi dlatego, że zdjęcia można zrobić na jednej narkozie. Mimo, że małe rasy nie mają raczej predyspozycji do dysplazji, to zdarzają się przypadki tego schorzenia u mniejszych czworonogów. Poza tym, kiedy pies rusza się intensywniej niż statystyczny burek z blokowiska (np. uprawia jakieś sporty), to warto skontrolować co się dzieje z jego stawami niezależnie od jego wielkości. Lepiej dmuchać na zimne.


19 komentarzy:

  1. Super !
    To dzisiaj głodówka :)
    Wszystko musi się udać !

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama sterylizowałam kotkę i znam Twój strach :)
    Zawsze jest ta obawa że coś nie wyjdzie,ale trzeba być dobrej myśli.
    Najgorsze są pierwsze dni po zabiegu albo jak suczka wybudza się z narkozy i nie wiem co się z nią dzieje,wtedy trzeba na nią najbardziej uważać żeby się nie uszkodziła.
    Trzymam kciuki!
    Bacuś zaprasza :D :

    www.bernenczykbacus.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo osób teraz się decyduje na kastrację ;)
    No to szczęścia życzę !

    OdpowiedzUsuń
  4. Najgorsze obawy są przed i po zabiegu. Zawsze znajdzie się jakieś ALE.
    Ale to nic. Rzadko kiedy zdarzają się "wpadki" podczas zabiegu.
    Ale trzymamy kciuki żeby wszystko było w jak najlepszej formie : )
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie martw się,wszystko będzie dobrze :) Trzymam kciuki by wszystko się udało :)
    Pozdrawiamy:Ewa i Goldi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie martw się na pewno zabieg przejdzie dobrze i bez komplikacji ;) Moja też jest po sterylce i jest bardzo fajnie ! bo właśnie gdzieś teraz miałaby cieczkę a dla małego wulkana energii mniej spacerków byłoby jakąś torturą :D . Tak więc dobrze ,że zdecydowałaś się na sterylizację ale również prześwietlenie :)

    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach... co ja przeżywałam jak sterylizowałam moją Sonię... Rozumiem twój strach, ale nie martw się, bo na pewno wszystko się uda i nie będzie żadnych problemów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno wszystko pójdzie zgodnie z planem i Ginka po sterylce bedzie znów tym samym aktywnym psiakiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Będzie dobrze, młoda szybko dojdzie do siebie :) A zalet więcej niż wad, także..
    My też robiłyśmy prześwietlenie przy okazji sterylki

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również denerwowałam się przy okazji sterylizacji Luny- na szczęście wszystko było dobrze. Jest to jednak dość prosty zabieg i komplikacje zdarzają się niezwykle rzadko. Wszyscy trzymamy kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. My to jeszcze mamy przed sobą, czyli za jakies 2 miesiące, a juz mam pietra. Trzymamy kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. będzie wszystko dobrze, ja już dawno jestem po kastracji .. przyjemnie nie było i po zabiegu bolało, ale szybko doszedłem do siebie, czego i Ginie życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super! Trzymamy kciuki za sterylkę i za szybkie gojenie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieję, że wszystko zakończy się pomyślnie.
    Zdrówka Ginko! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Będziemy trzymać kciuki! :>
    Na pewno będzie dobrze. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymam kciuki, daj znać jak poszło. My też zastanawiamy się już od dłuższego czasu nad sterylizacją, ale się boję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia ;)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu