19.04.2013

Hurtta



Różowe szelki Hurtta bardzo mi się spodobały, dlatego postanowiłam kupić jeszcze jedne. Tym razem model "Y" z kolekcji Lifeguard. Szelki wyglądają trochę jak połączenie guardów (przód) i norwegów (krótka część na grzbiecie), no i mają śliczny, neonowy kolor (są jeszcze żółte i różowe). Liczyłam na to, że będą pasować na obie dziewczyny, bo tak jest z norwegami, ale na Tosiaka chyba są za duże. Na zdjęciu widać, jak przód odstaje na "barkach".


Za to na Ginie leżą tak, jakby były robione specjalnie dla niej ;).


***

Mamy straszny wysyp kleszczy, nawet po krótkich, smyczowych spacerach znajduję na psach pasażerów na gapę, kiltixy już w drodze, mam nadzieję, że okażą się tak samo skuteczne, jak ostatnio. 
Pogoda coraz ładniejsza, choć prognozy nadal zawodzą, dziś miało być ciepło i słonecznie, a od rana niebo zakrywają chmury, od czasu do czasu pada, więc nici z ładnych zdjęć :(.



22 komentarze:

  1. Szelki Hurtty są świetne. Bardzo mnie kuszą, ale ich cena mnie przeraża... Skoro szelki na Tosiaka są za duże to wymień psiny szelkami i norwegi daj Tosi, a te nowe Gince :).
    My również świętujemy, bo doszły do nas rogzy :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tosiak ma swoje norwegi i drugie nie są potrzebne (tym bardziej w takim samym kolorze xD), trudno, najwyżej Gina będzie mieć dwie pary.

      Usuń
  2. No widać, że na Tosiaka tą troche za duże, ale na Gin o wiele lepiej. Szelki są cudowne, chyba też sobie takie zakupie :D
    Zdjęcia mimo to śliczne, u nas też epidemia kleszczy, fuuu :P
    U nas w dzień dochodzi nawet do 20 stopni ! Szkoda, że u Was jest chłodniej, ale przynajmniej świeci Wam co czas słoneczko :)

    Myślę, że niedługo ukarze się jakiś filmik z psich sportów ? Czekamy <33
    Pozdrawiam Martyna i Funny :)
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne są, a zastanawiam się nad szelkami "Julius K9".
    To prawda, kleszczy co niemiara, do nas idzie "Flevox". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juliusy też są super, zastanawiałam się nawet nad nimi, ale na razie nie potrzebujemy więcej szelek :).

      Usuń
  4. Świetne szelki i ten kolor!
    Widać że na Tosi szelki są większe od niej samej :) Ja kupiłam już drugie foresto na kleszcze, w poprzednim sezonie działał perfekcyjnie i mam nadzieję że i w tym roku mnie nie zawiedzie :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne!! Kuszą mnie wyglądem,ale niestety ta cena ... :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Szelki świetne, a my w jutro (20.04.13r.) idziemy do weta po środek przeciw pchłom i kleszczom ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. co jakiś czas widzę na Twoim blogu jakieś nowości w akcesoriach. Ile ty tego masz kobieto ?:D
    Szelki bardzo mi się podobają, myślałam kiedyś nad podobnymi z Hurtty, ale ostatecznie doszłam do wniosku że do rudego psa by nie pasowały;)
    A u nas przeciwnie z pogodą. 20 stopni na polu i już latam w krótkich spodenkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... troszkę się już tego nazbierało. Gdybym od czasu do czasu czegoś się nie pozbywała, to byłoby tego naprawdę sporo ;).
      Dla rudego psa na pewno też coś by się znalazło :P.
      Pogody zazdroszczę, podobno niedługo ma się znów poprawić, oby :).

      Usuń
  8. Szelki są naprawdę piękne i wyglądają na bardzo wygodne oraz wytrzymałe! :D Ostatnio kupowałam Lunie Juliusy, ale chyba czas zbierać powoli na następne wydatki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne są *u*
    Milo niestety miał już w tym sezonie kleszcza :/ My też musimy kupić coś na kleszcze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękne! Coś czuję, że niedługo znów zbankrutuję. My jeszcze kleszczów na szczęście nie odczuliśmy, ale rzeczywiście czas się zabezpieczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie podobają mi się te szelki Y. No i te piękne kolorki *.* A co do preparatów przeciw kleszczą to osobiście wolę kropelki/spraye, fiprex nigdy nas nie zawodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Racja na pierwszego pieska za duże.
    A drugi psiak... super pasują.
    Moje psiaki... cóż. Nie są specjalnie szkolone więc dla nich to katorga. Zresztą smycz, czy majtaski podczas cieczki... nie ruszają się wtedy i są bardzoooo obrażone.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Produkty Hurtty jakoś nigdy do mnie nie przemawiały, a jednak prezentują się świetnie na psie. Chyba pora rozejrzeć się za nowymi szelkami dla piesów ;) Współczuję wysypu kleszczy, ja (dzięki Bogu) jeszcze nie natknęłam się na ani jednego.

    OdpowiedzUsuń
  14. To jest nałóg. To się leczy! :D Coraz bardziej mi się podobają.. wredna babo, przez ciebie zbankrutuje, ja tu zbieram na szczytne cele! :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Slicznie wyglądają na Gin... o kurcze, jak to imie sie odmienia? :) my mamy tylko jedne szelki ale i tak wystarczają! wiecej kasy idzie na zabawki (nie wiem, jak one sie tak namnozyly...)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ooo, super, że kupiłaś taki fajne szelki :)
    Tosia faktycznie, trochę odstają, ale na Gin leżą ślicznie :)
    A w ogólnie, podoba mi się tło, na którym sfotografowałaś sunie, ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szele są świetne. Rzeczywiście, Gin pasują idealnie. ;)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu