29.04.2013

Pech

Kilka dni temu byłam przekonana o tym, że mam idealnego psa. I byłam niemal pewna, że skoro doszłam do takiego wniosku, to mój idealny pies pokaże mi niedługo, że wcale taki perfekcyjny nie jest. Często kiedy wręcz kipiałam z radości, jaka to Gi jest fantastyczna, to potem coś się psuło. No i wygląda na to, że wydarzenia z soboty pozostawiły ślad nie tylko w naszych, ale i psich głowach. Gin stała się bardziej wyczulona na różne dźwięki i trudniej jej się skupić, kiedy na horyzoncie pojawia się obcy człowiek. Wydawało mi się, że te problemy nie będą nas już dotyczyć, a jednak wróciły :(. Tosiak denerwuje się, jak wychodzę, a nigdy nie zwracała na to uwagi. Mam nadzieję, że szybko sobie z tym wszystkim poradzimy. 

Wspominałam, że będą jeszcze kolejne zawody. Może nie agility, ale frisbee też jest spoko, no i nigdy jeszcze nie startowałyśmy, a kiedyś musi być ten pierwszy raz, prawda? Zapisałam nas na zawody AWI & FDDO w Powsinie do konkurencji Toss&Catch. Skoro z agility nie wyszło, to może chociaż z frisbee się uda. Pech chyba musi nas w końcu opuścić...

 


18 komentarzy:

  1. Wiem jak to jest jak cieszymy się z tego, że przezwyciężyliśmy wszystkie problemy i mamy idealnego psa. Aż tu nagle ten pies nas zaskakuje i postanawia znowu się "zepsuć".
    Już ci kiedyś pisałam chyba, że musicie w końcu wystartować w jakichś zawodach frisbee. Powodzenia... :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie, jednego dnia cieszymy się, że nasz pies jest taki i taki, a następnego dnia wszystko sie psuje :( Niestety takie rzeczy dzieją się często, ale cóż kiedyś ten pech odejdzie i będzie super ;D

    Mam nadzieję, że zawody wyjdą, będzie śliczna pogoda, a Ginka super sie skupi :) Powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlatego zawsze staram się nie chwalić dnia przed zachodem słońca. Niestety czasem o tym zapominam i potliwy los pokazuje wtedy język.
    My ze skupieniem też mamy spore problemy, często, gdy trenujemy w grupie innych psiarzy Flopa jest bardzo rozkojarzona i łatwo się dekoncentruje. Ale zauważyłam, że im częściej pracuje w takich warunkach tym bardziej udaje jej się przezwyciężyć krzyki i inne hałasy. :)
    Życzę Wam powodzenia na przyszłych zawodach i pięknej pogody! Niestety, ale ten weekend był koszmarny pod tym względem.
    Pozdrawiamy E&F.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapewne Wasze napięcie i smutek, czy zakłopotanie tą całą sytuacją przytłacza też Gin (w końcu psy czują nasze nastawienie/samopoczucie), ale w jej główce na pewno pojawiła się rysa.
    Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzymy powodzenia na zawodach i trzymamy za was kciuki! Na pewno dacie z siebie wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pewna, że nie powinnaś się tym martwić :) Powoli na pewno uda się nieco oswoić Gi z tymi ,,strasznymi" dla niej rzeczami :) Cierpliwości i nie przestawaj w nią wierzyć :D
    Powodzenia w frisbee :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A kiedy są te zawody? Chętnie bym wpadła! Jak ci się udało tak dobrze ustawić ostrość na tym psiaku? Mi to nigdy nie wychodzi :/ Nie martw się o Ginny. Są wzloty i upadki, zauważenie problemu to pierwszy stopień do osiągnięcia równowagi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 18-19 maja ;)
      Wiem, że Gienka da radę, tylko czas poświęcony na odkręcanie tych problemów mogłybyśmy przeznaczyć na coś innego i to smuci najbardziej.

      A co do tego zdjęcia, to widocznie mam jakieś super hiper zdolności, bo obiektyw, którym je wykonałam jest strasznie hejtowany... :P

      Usuń
    2. Sisisisi..gma? :D Czekam na tą stację, oj czekam, skoro można wycisnąć taką fotę.. ale najpierw przydałby się nie rozwalony AF :D

      Usuń
    3. Dowiedziałam się, że stacja ma być przeznaczona tylko dla nowszych obiektywów :(. Cwaniaki.

      Usuń
  8. Na pewno psiaki zapamiętały sobie tamtą sytuację... Ale miejmy nadzieję, że z czasem zapomną i będzie jak dawniej. Trzymam kciuki za frisbee! Na pewno świetnie Wam pójdzie, a z resztą- najważniejsza jest dobra zabawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. A można ;). Na naszym kanale (ikonka YouTube w stopce bloga) można znaleźć dwa i na playliście "różne" w jesiennym filmiku jest trochę. Szału nie ma, staniki nie latają, ale fun jest :).

      Usuń
  10. Pech, pech, pech i jeszcze raz pech !
    Ale dużo tych pechów.... W końcu los się do was uśmiechnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. To już wiem, co robię 18/19 maja! :))

    OdpowiedzUsuń
  12. no niestety ale w życiu nie może być codziennie idealnie,życzę Wam szczęścia na zawodach.

    zapraszam do mnie --> http://baddy-wspanialy-labrador.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Miejmy nadzieję, że psiaki zapomną o tej sytuacji, i wszystko wróci do normy..
    Powodzenia w zawodach!
    pech kiedyś się w końcu musi skończyć.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. odpuści ,odpuści , po upadkach zawsze przychodzą wzloty :) nigdy nie poznałam Was osobiście ale z tego co śledzę to wierzę ,że dacie radę :) ! My również ze skupieniem się w miejscach publicznych mamy czasem problemu ;]

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu