Idealne frisbee cz. 3

piątek, 10 maja 2013

Niektórzy mają bardzo łatwo, kupują gumiaka, niedługo potem przesiadają się na "normalny" dysk (czasem od razu używają "normalnego") i mogą spokojnie kontynuować zabawę w dogfrisbee. Osoby z wybredniejszymi psami, a co gorsza MAŁYMI psami mają o wiele trudniej.
Przyglądając się ofercie Wham-O, Hyperflite i Hero tylko wśród dwóch ostatnich można znaleźć dyski przeznaczone dla małych psów. Hyperflite ma modele takie jak: Competition Standard Pup, SofFlite Pup, FrostBite Pup i Jawz Pup (wszystkie mają ok. 18cm średnicy). Mniejsze dyski od Hero:  Pup 120 (12cm), Pup 160 (16cm), ewentualnie Sonic Xtra i SuperSonic (21,5cm). Trzeba przyznać, że wybór jest dosyć niewielki ;).


Hero Pup 160 
To najmniejsze i najtańsze dyski jakie miałam w rękach, są bardzo lekkie i bardzo szybko się niszczą (dziury na wylot, zadziory, zniekształcenia). Według mnie nie najlepiej się nimi rzuca, szczególnie dalsze i jakieś bardziej skomplikowane rzuty. Są dosyć fajny do przeciągania.

Hyperflite Competition Standard Pup 
Niezbyt lubiany przez moją sucz, a mimo to nosi widoczne ślady po zębach (zrobiły się na nim niezbyt przyjemne zadziory) ;). Nie należy do najtrwalszych, ale jest bardziej odporny na zniszczenie niż wspomniany wyżej dysk Hero i lepiej się nim rzuca. Gina nie lubi się nim zbytnio przeciągać, bo jest sztywny. 

Gumowy dysk Trixie
Właśnie od tego dysku powinnyśmy zacząć przygodę we frisbee, może wtedy uniknęłabym wcześniejszych problemów. Dostałam od znajomej wersję w największym rozmiarze i kompletnie nie umiałam tym rzucać (dysk jest taki... naleśnikowaty ;)), ale za to jest to najlepszy dysk do przeciągania!

Hyperflite SofFlite Pup
Byłby prawie idealny gdyby tak szybko się nie niszczył. Całkiem dobrze lata i jest świetny do zabawy w przeciąganie. Niestety po paru treningach robią się niefajne zadziory, dysk się zniekształca (robi się bardziej płaski), pogryziony rant nieprzyjemnie leży w ręku i zapewne na psim języku również. Żeby móc ich normalnie używać trzeba by było regularnie je wymieniać. 

Hero SuperSonic Taffy
Sądziłam, że to będzie TO! Dysk o mniejszej niż standardowa średnicy, ale nieco większy od większości dysków przeznaczonych dla małych psów. No i super wytrzymały ;). Przyjechał do nas i tego samego dnia udało mi się go sprzedać. Początkowo miałam nadzieję, że Ginie się spodoba, ale na zewnątrz okazało się, że jednak nie jest już taki fajny. Jest głębszy niż pozostałe dyski, przez co rant wydaje się sztywniejszy i w ogóle nie jest jakby do końca wygładzony. Niezbyt dobrze trzymało się go w ręce (choć to pewnie również kwestia przyzwyczajenia), więc mogłam jakoś zrozumieć swojego psa :P. No i rzuty! Jako kiepski miotacz dysków stwierdzam, że tym rzucało się koszmarnie! Z krótszymi rzutami było dosyć ok, za to po dalszych dysk leciał szybko i szybko spadał.

Pomijając dysk z Trixie, który sama uważam bardziej za wstęp do dogfrisbee niż dysk, którego można używać bardziej "serio", to wśród mniejszych dysków nie znalazłam nic, co by nam odpowiadało. Brałam pod uwagę jeszcze Jawz Pup, ale z opisów wynika, że mogłabym zawieść się na nim podobnie, jak na SuperSonic. 

Porównanie wielkości dysków od lewej: Fastback flex, SuperAero, Trixie, SuperSonic, SofFlite pup, CS pup i Pup 160

Wham-o Fastback Flex
Podobno jeśli nauczymy się nim rzucać, to potem będziemy umieć rzucać każdym dyskiem. Jeszcze raz zaznaczę, że nauka rzucania wychodzi mi wyjątkowo opornie, więc ciężko mi potwierdzić tę teorię, jednak wierzę, że tak jest. Gina bardzo nie lubi tego dysku, dopiero niedawno przekonała się do niego na tyle, żeby go przynosić, łapać w powietrzu itd., ale podobnie jak z SuperSonic nie cieszy się z tego tak bardzo, jak wtedy kiedy bawimy się lubianymi przez nią dyskami. Dysk szybko się niszczy, używam go tylko do nauki rzucania (bez psa). 

Hero SuperAero 
Kupiłam jakoś w maju zeszłego roku i do teraz jest praktycznie jak nowy! Na rancie powstały jedynie płytkie ryski, które nie tak łatwo doczyścić, ale psu w niczym to nie przeszkadza. Dysk mimo standardowych rozmiarów i przynależności do rodziny "bardzo wytrzymałych" jest lekki, ma dosyć gładki i sztywny rant, Gina uwielbia się nim przeciągać. Jego jedyny minus to wielkość, Gina świetnie radzi sobie z aportowaniem tego modelu, ale pewnie byłoby jej wygodniej z mniejszym. 


Szkoda, że wybór dysków dla małych psów jest tak... mały ;). Nie dość, że mały pies musi biegać za dużym dyskiem, to każą mu jeszcze konkurować z dużymi psami. Gdzie tu sprawiedliwość? Wyobrażam sobie tor malutkich przeszkód, z którymi large'owy pies nie miałby pewnie większych problemów, ale czy dałby radę przebiec tunel o średnicy 30cm? Oj... byłoby mu ciężko :P.

16 komentarzy:

  1. Jak zawsze świetnie napisane, oraz bardzo łatwe do zrozumienia porównanie :D

    Szkoda że nowe dekle nie sprawdziły się u was i znów musicie szukać nowych :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowych na razie nie będę szukać, bo nie mam gdzie. Pozostają nam SuperAero, sucz je lubi, więc nie będę więcej kombinować chyba, że kiedyś je zminiaturyzują ;).

      Usuń
  2. Eh, zgodzę się. Im mniejszy pies tym gorzej znaleźć odpowiedni dysk. U nas idealnie sprawdzają się Hyperflite Soflite PUP, ale niestety bardzo szybko się niszczą i łatwo się nimi nie rzuca. Co do Hyperflite Competition Standard Pup to się zgodzę - Sisi również go nie lubi. ;p
    No cóż, życzę powodzenia we frisbowaniu i liczę, że kiedyś znajdziecie idealny dysk. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No zrozumiale napisałaś, świetnie :D
    Szkoda, ze tamte nie wypaliły, już chyba trochę deklów masz :P Mam nadzieję, że niedługo znajdziesz odpowiednie =) Powodzenia ... !

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam problem z deklami, bo mój pies nie cierpi CS-ów, poza tym mamy trixie, którym chętnie się bawi, ale z tym nic konkretniejszego nie zrobimy, tak jak pisałaś- to początek. Zastanawiam się nad Softami, bo Aero są za duże :(
    Frisbee z yorkiem na poważnie niestety przy takim wyborze nie do końca ma sens :/ ważne, żeby była zabawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne porównanie. I jak ładnie zilustrowane :).
    Ja również mam problem z wyborem dysku. Co prawda moja psica jest większa trochę od twojej Gin i myślę, że nie ma sensu kupować dysków małych, bo mi się lepiej rzuca dużymi, a Soni rozmiar chyba bardzo nie przeszkadza, jednak jest bardzo wrażliwa i wybredna. Naszym pierwszym dyskiem był gumiak z Trixie i do tej pory jest ulubionym dyskiem psinki. Co prawda prawie nie lata, ale rzucamy nim rollerki, szarpiemy się i czasem robimy overki bez rzucania (tzn. z dyskiem trzymanym w ręce). Potem kupiłam dwa fastbacki i jednego fastbacka flex którego nabyłam na DCDC, ale Sonia nie lubi tych dekielków bo są sztywne, ale ja je wykorzystuję do nauki rzucania bo latają świetnie. Teraz kupiłam jednego SoftFlite. Lata super, gnie się super, jest trochę mniejszy od fastbacka (mamy standardowego nie pup), opinii Soni i nim jeszcze dobrze nie poznałam, bo z powodu zabawkowego kryzysu bawiłyśmy się nim do tej pory tylko dwa razy. Myślę jednak że to będzie nasze idealne frisbee.
    Powodzenia życzę w szukaniu waszego idealnego dysku. Próbowałyście już z Hero Atom? Ponoć jest bardzo miękki, lekki i nieźle lata. Ale nie wiem jak z wytrzymałością. A może kiedyś wyprodukują małe SuperAero :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atomów już chyba nie produkują, od dłuższego czasu nie widziałam ich na stronie producenta ani w żadnym e-sklepie (na whippy są niedostępne) ;).

      Usuń
    2. Rzeczywiście... Ale jak się wejdzie tu: http://www.whippy.pl/hero-atom-rozowy-p-160.html to jest napisane, że dostępne, a już tu: http://www.whippy.pl/atom-rubber-soft-c-16_50_55_57.html, że niedostępne. I jak tu nie zgłupieć?

      Usuń
  6. Fajny post, jak zresztą wszystkie po kolei.
    Powodzenia w szukaniu dysku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, super post! Bardzo mi pomogłaś, już niedługo będę przecież musiała zamawiać jakieś delikatniejsze dyski niż Eurablendy ;)
    Ja słyszałam też bardzo dobre opinie o gumowym dysku Kong, przynajmniej jeśli chodzi o samo nakręcanie psa i pierwsze frisbowe podrygi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo, super post :)
    Kiedy będę kupować frisbee to na pewno znów tutaj zajrzę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Post bardzo dla mnie przydatny na tym etapie naszej przygody z frisbee :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszędzie szukałam takiego postu i jest! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Popełniłam błąd :p Kupiłam jeden z większych fri dla średniego psa (40 cm w kłębie) Na pewno kupimy mniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń