16.06.2013

Bywało lepiej - z cyklu "wzloty i upadki"

O tym, jak kot zapada w pamięć, że jedzenie nie jest tak fajne, jak zabawka i o braku operatora kamery wtedy, kiedy jest co uwieczniać :P. 

Dzień wcześniej Gina ślicznie biegła po aport, trochę gorzej z nim wracała, ale ważne, że nim nie pluła, miała super powrót z "zostań". Chodzenie przy nodze na kontakcie też było całkiem fajne. Zmiany pozycji trochę kulawe, bo Gi znów włączyła się reakcja na ludzi i nie skupiała się już tak dobrze przy nagradzaniu jedzeniem. Był to naprawdę udany hmm... trening ;) i naprawdę żałowałam, że nie ma mi kto go nagrać. 
Następnego dnia chciałam wszystko powtórzyć i to udokumentować. Na widok koziołka sucz miała iskierki w oczach, więc zapowiadało się dobrze i wtedy pojawił się kot, na dodatek kot samobójca, bo zamiast uciekać, biegł prosto w paszczę psa. Gina się odwołała, ale nie pracowała już tak efektownie, jak poprzedniego dnia. Parówki nie są tak fajne jak piłka... ;) No i na filmiku nie ma zmian pozycji, ale wychodziły beznadziejnie, więc może to i dobrze, że nie znalazły się w kadrze :P. Nie mam za bardzo pomysłu co zrobić, żeby uatrakcyjnić Ginie jedzenie. Jest bardzo żarta, może zjeść chyba wszystko i raczej nie kręci nosem, ale jeśli przykładowo boi się jakiegoś przedmiotu, to nie da się przekonać jej do niego jedzeniem, za to za piłkę jest pewnie w stanie wskoczyć w ogień. 

12 komentarzy:

  1. To śmieszne, bo u nas jedzonko jest na miejscu pierwszym. No wykluczając jeden przedmiot, który kiedyś był dla niej niezwykle atrakcyjny. Szczęście, że w końcu udało mi się złamać tą miłość. W sumie to dobrze, że Ginka nakręca się na zabawki. Ja wolałabym, aby Flopka bardziej miłowała szarpaka od żarełka. No, ale każdemu zawsze coś do szczęścia brakuje. :)
    Dobrej passy życzymy i owocnych treningów!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie Wam wychodzi do obi. naprawde wielkie gratulacje, że Gi tak ładnie się skupia i wykonuje wszystkie twoje polecenia :D Wiadomo nie zawsze psiak bedzie wszystko robił tak jak my chcemy, no ale praca pracą, a na końcu są rezultaty - filmik ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja cię kręcę, jak ja bym chciała żeby to zabawka była numer one, a nie żarcie! A gdyby to frisbee byłoby na pierwszym miejscu... o kurczę :) Ja ci zazdroszczę, że masz takiego psiaka. Moja to widząc żarcie bez problemu wykonuje wszystkie komendy, łącznie z vaultami, niestety... vaulty PÓKI CO na zabawkę nie zrobi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli moje stworzonko udało się namówić do aportowania i nakręcić choć trochę na frisbee, to każdego psa się da ;) Natalia potwierdzi, że Szczurzyna ma zabawki, a zwłaszcza aporty, w bardzo głębokim powarzaniu ;)

      Natalia, świetnie wam idzie :) Planujesz jakieś starty w obi, rally-o albo egzaminy PT?

      Usuń
    2. Bieganie z psem agility na zabawkę albo zabawa frisbee to świetna sprawa, ale jak chcemy przekonać psa, że starsza pani stojąca na przystanku nie jest potworem, to ciężko rzucić mu tam piłkę ;).
      Nie wiem czy każdego psa da się fajnie nakręcić na zabawkę, z psem, który już "to" ma jest na pewno dużo łatwiej. Moja Tosia w ogóle nie interesuje się zabawkami, ale za to jest mega nakręcona na jedzenie (często aż za bardzo) i to też ma swoje wady i zalety.

      Paulina, dziękuję! Naprawdę bardzo mi miło, tym bardziej, że wiem, że Gina potrafi lepiej niż na tym filmiku. Myślałam o jakiś zawodach z posłuszeństwa (PT też fajnie brzmi), ale nie wiem czy ten pomysł w najbliższym czasie wypali ;).

      Usuń
  4. U nas obecnie jedzenie najważniejsze, ale powoli jest coraz bardziej nakręcony na zabawki :D życzymy powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bywają gorsze dni :D Jednak i tak na filmiku Gina radzi sobie świetnie . :)
    Podoba mi się !

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam takie pytanko ''techniczne''. Na twoim blogu na dole po prawej stronie są ikonki youtuba, aparatu i telefonu. Kiedy naciskam na np. telefon, przechodzę na inną stronę. I ta strona na blogspocie to... co? Menu? Po prostu zdjęcie/obrazek? Mam nadzieję że zrozumiałaś o co mi chodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta strona to po prostu... strona ;). W blogspocie możesz dodawać posty (które pojawiają się na stronie głównej) i dodawać strony. Strona może wyświetlać się w menu, ale nie musi.

      Usuń
    2. Ok, ''strony'' znam, tylko jak ci się udało zrobić, żeby zamiast normalnego napisu np. ''kontakt'', był obrazek? Bo szukałam w internecie ale nie mogłam znaleźć nic na ten temat

      Usuń
    3. Sorry, już wszystko zrozumiałam :) Interesuję się tą całą informatyką i grafiką, ale chyba nie mam do tego głowy ;) Praktyka czyni mistrz!

      Usuń
  7. Zapraszam na nową notkę (:
    http://wilczku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu