Przeciwności

czwartek, 1 sierpnia 2013


Po zawodach miałam zamiar przepracować to i owo, ale najpierw chciałam, żeby Gina trochę po nich ochłonęła. Potem pojawiły się straszne upały i nawet późnym wieczorem nie dało się zbyt wiele robić, bo na zewnątrz było tak duszno. Może w końcu dzisiaj się uda, a jak nie dzisiaj, to już w niedzielę, na seminarium :). Oczywiście nie mogło obyć się bez komplikacji, załapałyśmy się w limicie uczestników, a kiedy dostałam już więcej informacji, w tym o której godzinie będą odbywać się nasze zajęcia okazało się, że nie będziemy miały po nich jak wrócić do domu. W weekendy nasz autobus ostatni kurs ma o 19:30 (kto to wymyślił?!), a pozostali przewoźnicy często wymagają kagańca, pobierają dodatkową opłatę za psa albo w ogóle nie zgadzają się na to, żeby z nim jechać. Na szczęście udało się wybrnąć z tej sytuacji i jeśli już nic nie stanie nam na drodze, to będziemy! :D
W związku z tym, żeby na przyszłość uniknąć takich problemów postanowiłam zaopatrzyć sucz w porządnych kaganiec (planowałam już od dawna, ale dzisiaj w końcu zamówiłam :)) i dokładnie dowiedzieć się, jak wygląda przewóz zwierząt w innych firmach, które zajmują się transportem publicznym.

25 komentarzy:

  1. Niestety kierowcy autobusów mają różne wymysły :P A jaki kaganiec zamówiłaś? Czyżby fizjologiczny? Ja też planuję zakup kagańca,bo musimy się zsocjalizować.
    Powodzenia na semi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :). Wcześniej jednej i drugiej suczy kupiłam po "tubie", ale to na wypadek, jakby ktoś się przyczepił i normalnie jeździły bez namordników. Niestety u innych przewoźników pies już na wejściu musi mieć kaganiec i w "tubie" tylko by się męczył, dlatego tym razem wybór padł na fizjologa. Mam nadzieję, że trafiłam z rozmiarem.

      Usuń
    2. I jakiego w końcu fizjologa wybrałaś? W sensie jaki rozmiar? Ja będę musiała hołocie w końcu kupić i jakoś wydaje mi się, że wszystkie będą za duże, a Gina akurat chyba jest do niego zbliżona gabarytowo to może i pyski mają podobne.

      Usuń
    3. Jamnik, pudel - suka ;). Większość wymiarów wydaje się ok, tylko nie wiem czy nie będzie zbyt wysoki.

      Usuń
  2. W takim razie trzymam kciuki, żeby wszystko poszło zgodnie z planem i żebyście jak najlepiej skorzystały z semi :).

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas chyba nie można przewozić psów, w każdym bądź razie nigdy nie widziałam by ktoś z psem wsiadał do autobusu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio w autobusie widziałam ONka.
    Piękny psiak *_* Krótkowłosy, sylwetka jak nie wiem co .
    Ale słyszałam też rozmowę kierowcy autobusu i właścicielki psa.
    ONek miał na pysku halter, a kierowca ewidentnie stwierdził że to kaganiec na pysku więc może wejść :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno się uda : ) My mamy kaganiec metalowy ,weterynaryjnego szczerze nie polecam do komunikacji miejskiej :>
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma kagańca weterynaryjnego :O
      Jest kaganiec fizjologiczny, nie wiem czemu ludzie zawsze uważają że fizjolog to tylko u weta można go mieć.

      Usuń
    2. Pewnie Popo miała na myśli "tubę" (kaganiec materiałowy) pisząc o kagańcu weterynaryjnym ;).

      Usuń
  6. Niestety Okruszek też musi jeździć w kagańcu;/ Ostatnio nawet jeden kierowca za każdym razem sprawdza zaświadczenie o szczepieniach, co jest denerwujące, bo muszę go szukać po plecaku mając na rękach psa... Trzymam kciuki, że coś jednak się znajdzie :)

    Zapraszam na nowego bloga
    http://okruszek-moj-psi-przyjaciel.blogspot.com/

    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że szybko pokonasz przeciwności i będziesz w stanie wziąć udział w zajęciach. :) Na pogodę niestety wiele się nie poradzi, ale cóż. Taki to już czas. Teraz ludzie narzekają na palące słońce, ani się obejrzeć będą narzekać na deszcze. :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Oby potem poszło z górki, bądź co bądź- udanego semi!

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia na semi! :D jaki rozmiar fizjologa wzięłaś?
    Też się przymierzam od dłuższego czasu, ale nie mogę ogarnąć tych rozmiarów

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. My jeśli się nie zgubimy w Warszawie to będziemy :)

      Usuń
  11. My musimy kupić nowy fizjolog bo juz nam się rozwala, z jakiej fimy masz fizjolog?
    A u was w autobusach,busach pies może mieć halter? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mamy zwykłą "tubę" chyba z Trixie. Czekamy na fizjolog Chopo ;).
      Teoretycznie nie, bo halter to nie kaganiec, ale niektórzy kierowcy o tym nie wiedzą, więc w praktyce różnie to bywa.

      Usuń
  12. No to życzymy żebyście dojechali już bez żadnych komplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. życzę udanego seminarium :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że ostatnio na blogach dużo informacji o kagańcach. :) My też musimy zakupić bo moja psina wszystkie zdejmuje w autobusach..

    OdpowiedzUsuń