Slalomem do przodu

niedziela, 11 sierpnia 2013

Zaczęłyśmy dzisiaj naukę slalomu. Na razie na palikach do pastucha ;). Początki oczywiście w ślimaczym tempie, bo na żarcie, ale kiedy Gi już ogarnęła co ma robić z tą dziwną "hopką" to karmę zamieniłam na piłeczkę i było całkiem elegancko. Nie mogę doczekać się dostawienia kolejnych i kolejnych palików, aż do 12. Może jak się uda w miarę szybko ogarnąć, to na jesień pojawi się kolejna przeszkoda, tj. slalom ze stelażem :).



13 komentarzy:

  1. Gratuluję, oby tak dalej !

    Łapka !

    OdpowiedzUsuń
  2. My również zaczęłyśmy naukę slalomu :P Powodzenia !Czekamy na zdjęcia ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulujemy ! :)
    My też jesteśmy w trakcie nauki slalomu . :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia w dalszej nauce :) i Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehe, powodzenia, my z Fuksem cały czas wałkujemy slalom :3

    OdpowiedzUsuń
  6. My to samo!
    Na początku wariat Beny chciał przeskakiwać slalom, jak stacjonatę, lecz już pomału zmniejszamy rozstawienie naszych kijaszków i mam nadzieję, że za niedługo wszystko złożymy do kupy =)

    Pozdrawiam Natalka i Beny

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia :). I czekam na instrukcję zrobienia slalomu ze stelażem, bo my mamy tylko zaostrzone, pomalowane listewki do wbijania w ziemię i rozstawienie ich zajmuje sporo czasu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratki, oby poszło dobrze :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia! :)) Mi chłopak robił jakieś przeszkody z rurek PCV. :P

    OdpowiedzUsuń