Poznajemy nową przeszkodę

wtorek, 29 października 2013

Mimo, że huśtawka jeszcze troszeczkę się kleiła (farba schnie już 3 dzień) to postanowiłam zapoznać ją już z Giną. Na początku pod deskę podstawiłam jedną z nóg od kładki tak, żeby deska nie opadała na ziemię, pies mógł wbiec na jej koniec i się zatrzymać. 
Pierwsza próba, Gina na końcu przeszkody troszkę się wahała, bo jak to tak, nie da się dalej biec ;).  Po zdjęciu jej z huśtawki i nagrodzie w postaci piłki kolejne podejścia były już całkiem na luzie. Pomyślałam, że skoro jest tak dobrze, to podwyższę poziom trudności tak, żeby deska zaczęła się ruszać. Obniżyłam nieco wysokość kładkowej nogi, ale to nie zrobiło na Gince większego wrażenia, po paru podejściach zrezygnowałam całkowicie z podpory i wygląda na to, że Gina umie już huśtawkę! Dobiega do końca, nie robi flyersów i wygląda bardzo mądrze na strefce czekając na nagrodę. Nie sądziłam, że tak szybko z tym pójdzie. Zobaczymy jak będzie wychodzić jak dodamy jakąś hopeczkę, jakiś wciągający tunelik... :)

8 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie Ci wyszła huśtawka! My musimy jeszcze naszą pomalować, bo na razie stoi taka brzydka, niepomalowana. Ginka bardzo szybko się uczy :). My jeszcze musimy popracować, ale najważniejsze, że Sissi przestała się bać huśtawki ;).
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie Ci wyszła :D Cudne kolorki xD
    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale wam zazdroszczę takiego zestawu! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne kolory :) My etap poznawania huśtawki mamy jeszcze przed sobą

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie wyszła Ci ta huśtawka :3

    OdpowiedzUsuń
  6. I jak Giną polubiła nową przeszkodę? Ja już ją lubię XD

    OdpowiedzUsuń
  7. psiaki potrafią nas zaskakiwać :) ale super kolory tej huśtawki macie :)

    OdpowiedzUsuń