08.11.2013

Prawie po staremu

Dziękuję za tyle miłych słów pod ostatnim postem!
Ginka ma się bardzo dobrze, pani weterynarz mówiła, że mniej, więcej tego dnia powinna zacząć swędzieć ją rana, ale albo nie swędzi, albo Gi nie zwraca na to uwagi. Z tego powodu większość dnia może chodzić bez kołnierza, zakładam  go tylko na noc i wtedy, kiedy przez dłuższy czas nikt nie może jej przypilnować. Wczoraj dziewczyny chciały bawić się w nawalanki, ale niestety muszą zaczekać jeszcze tydzień, bo nie chcę, żeby Gi rozwaliła sobie szwy.
Dzisiaj przyszła paczka z długo oczekiwaną przeze mnie zabawką. Miała być u nas już w wakacje, czekałam, czekałam, ale zamówienie nie wypaliło. W końcu zdobyłam ją w Toys4Dogs, a mowa o kolejnym "kongu", tym razem wobblerze :). Na filmiku pierwsze starcie Gin z nową zabawką, drugie podejście wyglądało zdecydowanie energiczniej, na co liczyłam :D. Tosi nowy sprzęt też się spodobał, ale obchodzi się z nim ostrożniej. W pudełku znalazły się też piłeczki ultra (o których czytałam dużo pozytywnych opinii i koniecznie chciałam sprawdzić, czy faktycznie są takie super ;)) i aport do wody chuckit (przyda się na przyszły sezon). 

wobbler, chuckit
pilka chuckitaport do wody chuckit

26 komentarzy:

  1. Super! :) Ja mam już fundusze na KONG'a Classic więc poluje i przy najbliższej okazji - kupuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie te zabawki już jakiś czas temu oglądałam i planuję "kiedyśtam" je zakupić. Wodny aport pewnie nabędziemy na lato, a wobblera i piłeczkę to nie wiem jeszcze kiedy, bo na razie przystopowuję z zakupami dla Soni. Mam nadzieję, że pojawi się niedługo kilka słówek na temat nowych nabytków :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A poza tym, dobrze że z Giną jest już lepiej :).

      Usuń
  3. Super nowe zabawki :D Ja mojemu też zamówiłam konga, ale w zwyczajnej wersji :)
    Cieszę się też, że z Gin już coraz lepiej :D

    http://okruszek-moj-psi-przyjaciel.blogspot.com/

    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zabawki! Psiaki muszą się cieszyć.:) My też chcemy zakupić konga.:) Jesteśmy prze szczęśliwi, że Ginka jest w lepszym stanie.:)
    Zapraszamy na nowego posta.:)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  5. z chuckit mamy ten aport tylko zielony :) jest super, nawet odbija się od wody, tylko nie wiem jeszcze dlaczego Hix woli go łapać za niebieską końcówkę… O ultrach też słyszałam same dobre rzeczy. My możemy polecić glow, piłkę do naświetlania. Hix uwielbia ją ciamkać i dobrze ją nocą widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielony mam zamiar kupić kaczy kuperek. Zastanawiałam się, którą z tych zabawek wybrać i doszłam do wniosku, że nie będę ze sobą walczyć i prędzej czy później dokupię drugą, tylko w innym kolorze ;). Gina aportowała piłki na sznurku łapiąc za sznurek (w efekcie obijała sobie piłką pysk), też nie wiem dlaczego tak, ale ten aport nosi normalnie. Nad glow też się zastanawiałam, bo wydaje się super na zimową porę, tylko czy ona długo świeci?

      Usuń
  6. Jakoś przegapiłam te Ginowe problemy chirurgiczne więc nie pozostaje mi życzyć niczego innego jak tego, żeby zagoiło się jak na psie ;-) . No i żeby ostatecznie w histpat. nic nie wyszło. Na pocieszenie powiem, że Vega miała guzek w podobnym miejscu, twardy, nieruchliwy, nie było to nic poważnego, chociaż też nie kaszak.

    Napisz coś więcej o piłkach, one są miękkie? Wyglądają na podobne do tych piłek-świat. Podobają mi się, a ja zaczynam mieć wrażenie, że w kwestii piłek mam podobnego jobla co moje psy :D .
    A aporpos to mam pytanie - kiedyś na dogo wstawiałaś link do jakiegoś sklepu internetowego gdzie te piłki świat były dosyć tanie w porównaniu z eko-psem, mogłabyś mi go jakoś podesłać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam nadzieję, że u nas będzie podobnie.

      Piłeczki ultra faktycznie wyglądają na podobne do planetowych, ale są wykonane z zupełnie innego materiału. Są nieco miększe, na zewnątrz gumowe, a w środku jakby wypełnione pianką, czy czymś w tym stylu. Dla mnie miłe zaskoczenie, bo myślałam, że będą twardsze ;). Tutaj masz taniej planetowe.

      Usuń
  7. To dobrze się składa :) Nadal życzymy powrotu do zdrowia, a nowy kong widać że się spodobał ;D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie zastanawiam się nad zakupem KONG'a, ale jeszcze nie wiem czy kupić Classic czy wobbler, dlatego mam nadzieję, że niedługo, na blogu, pojawi się recenzja nowego nabytku :D
    Oby Ginie nadal się poprawiało!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że Ginka powraca do zdrowia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że z Gi już lepiej ;) Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje!

    Super, że przyszła paczka; ja muszę zamówić konga i przymierzam się już od bardzo dawna :3. Tylko mam dylemat - wobbler czy classic. Rudi niestety dokongów podchodzi w następujący sposób : O, nowa zabawka, pogryzę ją i za miesiąc będzie do wyrzucenia, ale co tam! Nażrę się gumy, ale co tam! Będę potem wymiotował, ale co tam, w końcu to nowy kong!
    I tak właśnie rozwalił już dwa :D
    Mam nadzieję, że na blogu pojawi się recenzja zabawek!
    Pozdraiwamy!
    H&R

    OdpowiedzUsuń
  11. Ginie najwyraźniej podobają się nowe zabawki :D Aport bardzo fajny, latem może też się zdecyduje na kupno :) Super, że Gi wraca do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że wszystko w porządku ;) Super zabawki ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że już wyzdrowiała i zdrowia na przyszłość! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad Wobblerem, ale nie jestem pewna zakupu, gdyż Saha boi się wielu rzeczy.. Miałam przekonania, że klikker będzie czymś fajnym, że pomoże nam w nauce, ale niestety Sasha się go boi..
    Ale może kiedyś się przekonam do takiej zabaweczki dla suczki, zobaczymy :)

    Pozdrawiam,
    ŁAPKA!

    OdpowiedzUsuń
  15. oj tak niekiedy planujemy kupno czegoś i tak to jakoś ten czas płynie i dopiero później się decydujemy. :) my na obecną chwilę konga nie posiadamy,ale przyjdzie czas że kupie !

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń
  16. wobbler to mi się marzy a marzy, ale nie mogę się zebrać do kupna :P
    czekamy na recenzję piłeczek :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj ale z ciebie zakupocholiczka! Psia zakupocholiczka! :)
    Jak na razie to ja sobie tak skrycie oglądam jak Kongi cenowo wychodzą.
    A ta piłeczka strasznie mnie zainteresowała.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Z chuckita mamy rozmiar M... (piłki) zawsze mam problem z doborem odpowiednich rozmiarów dla Di :< Nie jest za duża, może odrobinkę, ale widzę, iż dla Ginny ładnie w pyszczku leży rozmiar S, a nasze psy są podobnej wielkości :) Ty zawsze trafiasz w dziesiątkę z doborem, z tego, co zauważyłam ;p
    Nasz pierwszy kontakt z wobblerem był bardzo słaby, ale... później już dużo lepiej, choć Dejzi ślimaczy się przy nim i nie jest tak energiczna jak wiele psów, które np. oglądałam na yt w kontakcie z tą zabawką.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nominowałam Wasz blog do Liebster Blog Award! :)
    Więcej szczegółów tutaj; http://requestdog.blogspot.com/2013/11/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  20. A u Was znowu nowości :D
    Oj dobrze z Tobą psice mają :).

    OdpowiedzUsuń
  21. To niech Gina wraca do zdrowia ;)
    Ja na razie żadnych kongów nie kupuję, nie wiem czemu, ale mamy bałwanka i to powinno wystarczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Życzę suni zdrowia ;)
    Fajne zdjęcia, filmik świetny! ;D
    Czekam na nn
    http://zbieranina-wszystkiego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Widzę że wobbler się sprawuje dobrze :)
    My nigdy nie byłyśmy przekonane by go kupić, moze teraz sie to zmienic.

    Poza tym chciałabym nominować Cię do Libster Blog Award. Wszystkie szczegóły tutaj: http://lunatheactivedog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu