13.12.2013

Piłka na sznurku - jak to ugryźć?


Piłka na sznurku to była jedna z pierwszych, ginowych zabawek, ale nie chciała się nią na początku bawić. Sznurek był ok, ale piłka? Paskudztwo! Gina przeciągała się łapiąc za sznurek, aportowała łapiąc za sznurek (w efekcie obijała sobie mordkę piłką). Stwierdziłam, że to trochę nie ma sensu, dlatego sznurek całkowicie zastąpiłam szarpakami. Kiedy Gi nauczyła się aportować i pokochała piłeczki nadal nie lubiła (albo nie umiała?) się nimi przeciągać.
Myślę, że powodem tego był fakt, że traktowała je bardzo wyjątkowo w porównaniu z innymi zabawkami czy jedzeniem (innymi słowy - była na ich punkcie totalnie zafiksowana). Postanowiłam jednak, że pokażę jej, że piłką też da się szarpać i jest to tak samo fajne, jak w przypadku szarpaka czy dysków. Wyglądało to mniej, więcej tak: Gina robiła leg overy - dzięki temu częściej łapała za piłkę, a nie za sznurek, jak już miała piłkę w mordce to ja łapałam za sznurek i lekko ciągnęłam go w swoją stronę, nagradzałam każdy moment, w którym choć przez chwilę udało się z nią poprzeciągać. Niestety długo to nie trwało, bo po kilku sesjach Gina zaczęła się gasić, chyba pierwszy raz widziałam, jak w trakcie nauki czegoś nowego zaczyna "przepraszać że żyje". Było to dla niej bardzo trudne i najwyraźniej emocje wygrały. Nie robiłyśmy już tych ćwiczeń.
Całkiem niedawno znów przymocowałam* do piłki sznurek, żeby zobaczyć, czy po tak długiej przerwie będzie jakaś poprawa i Gina od razu złapała za piłkę! Dosłownie przez chwilkę się poszarpała i... znów uciekła. Myślałam, że chyba tak już zostanie. Dalej robiłyśmy różne ćwiczenia na samokontrolę z piłką, starałam się też przeplatać nagradzanie piłką z innymi zabawkami oraz jedzeniem i chyba dzięki temu przedwczoraj nastąpił progres. Najpierw do piłki ażurowej przymocowałam szarpak, Gi przeciągała się piłką ażurową. W sumie nic nadzwyczajnego, bo normalnie też się nią tak bawi, ale myślałam, że będzie próbowała chwytać polarowy szarpak. A potem podmieniłam ten zestaw na zwykłą, gumową piłkę na sznurku (tę samą, przed którą jakiś czas temu uciekała) i udało się! Gina ślicznie się nią przeciągała! :D


*Nasza czerwona piłka miała fantastyczny, bardzo wygodny sznurek, ale go wyrzuciłam, bo uznałam, że na co mi on, skoro Gina i tak nie chce się tym bawić. To był błąd... zdecydowanie ;).

18 komentarzy:

  1. Piłki na sznurku są bardzo fajnymi zabawkami :)
    Niestety z tego co kiedyś patrzyłam - dość drogimi...
    Bardziej opłaca się zrobić samemu :)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję sukcesu ;)
    I świetny fotomontaż :P

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas było tyle piłek na sznurku ale został tylko sznurek...

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja kocha zabawę piłką na sznurku ;]
    Super fotki ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, gratuluję progresu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje! :D Macie tyle takich samych piłek, czy to fotomontaż?

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie, że Gi przemogła isę co do piłii na sznurku! My z Rudim nie mamy tego problemu, bo o kocha piłki na sznurku, ale za to nienawidzi gumowych szarpaków
    Gratlujemy postępów!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie, że w końcu Gin zachęciła się co do piłki na sznurku i już się nie boi takiej zabawki ;)
    Życzymy udanych zabaw w przeciąganie !

    Pozdrawiamy,
    ŁAPKA!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile piłeeeczek! To samo mam z Yuki, ona nienawidzi piłeczek :c Ale super, że Gi je polubiła :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Piłki na sznurku są suuper ,fajnie, że Gina lubi się przeciągać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię zabawki tego typu ;)
    Pozdrawiamy !

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój pies też na początku łapał za sznurek. :)
    Pozdrawiam Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję postępów, mam nadzieję, że teraz Ginka już całkowicie przekonała się do takiej formy zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratulujemy postępów . Oby tak dalej . :D
    Pozdrawiamy . :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję postępów :) Jakby coś obserwuję :)

    Pozdrawiamy: Dominika&Kentucky :-)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu