01.03.2014

Trochę inaczej


Trochę inaczej spojrzałam na nasz problem i albo ktoś dosypuje mi czegoś do herbaty, albo jest progres. 

Miałyśmy kłopot z bieganiem, kiedy mam schowaną zabawkę, piłka w ręku - Gi pędzi niczym pędziwiatr, piłka schowana w kieszeni/saszetce - Gi zwalnia obroty i mniej się skupia. Z tym już sobie chyba poradziłyśmy. Ze slalomem było jednak odwrotnie, na etapie palików w linii prostej Ginka postanowiła, że jak będę miała piłkę w ręku to wyłączy znaczną część mózgu i zrobi wszystko, żeby jak najszybciej się do niej dostać, więc przy tej przeszkodzie chowanie nagrody było koniecznością (pies wbiega po drugim paliku, wylatuje gdzieś w środku, wraca i kończy slalom na 10 paliku i czeka na rzut, czyli totalny chaos). Dziś już tak nie jest. Niezależnie od tego czy trzymam piłkę w ręce, czy w kieszeni sucz stara się ładnie zrobić slalom. Borykamy się nadal z wejściami, które czasami zaczynają się od drugiego palika, zamiast od pierwszego i nie mam pojęcia dlaczego uparła się na kończenie slalomu po dziesiątym paliku. Ostatnio co prawda rzadziej się to zdarza, ale... ;)



12 komentarzy:

  1. Super, że odkryłaś, co stanowiło kłopot ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że już wiesz co było problemem! :) Ja nie mogę wziąć się za slalom, kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać ... masz jakieś rady? :)
    Pozdrawiamy! :)
    Nina&Figa

    figusiowyswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie mam jeszcze na tyle dużo doświadczenia, żeby dawać rady odnośnie slalomu, ale jak uporamy się z problemami, o których wspomniałam pewnie napiszę dokładniej, w jaki sposób uczyłam ;).

      Usuń
  3. Super, że wiadomo o.co chodziło! :) Śliczne zdjątka. Dołączam się do pytania Niny, jak się za to zabrać? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje, fajnie sobie radzicie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to już połowa sukcesu, ale dalej ćwiczcie, a niedługo będzie wszystko na tip top. Tego wam życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie wiem jak się zabrać za slalom ..

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie biega slalom. Toffik nie reaguje wcale na mnie gdy nie mam szarpaka. Szarpak w ręce - ok, szarpak w drógiej ręce lub w kieszeni - zaczyna się szukanie zguby :). Może wiesz jak go tego oduczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częściej bym go nagradzała, na pewno jest coś, co zrobi nawet, jeśli nie widzi szarpaka. Jeśli bez szarpaka na widoku zrobi np. łatwe "siad" to od razu nagroda. Potem można próbować z trudniejszymi poleceniami i wydłużaniem czasu podania nagrody (tj. nie musimy już nagradzać za każdą czynność oddzielnie, tylko za ich sekwencję). Pomagają też ćwiczenia na samokontrolę, pies wtedy lepiej ogarnia, że nagroda wychodzi od człowieka, więc trzeba bardziej skupić się na człowieku, żeby dostać nagrodę.

      Usuń
  8. Zrozumieć psa....
    Tak, wiem, zaszalałam z twórczym, długim komentarzem.... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie ten sam problem. Możesz pomóc? :-(
    Pozdrawiam!
    Agata&Najra

    http://ja-najra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje w rozwiązaniu problemu ;) !
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu