06.04.2014

Orbee - najlepsza piłka świata


W październiku zeszłego roku do naszych zbiorów dołączyła Planet Dog Orbee-Tuff Orbee, która podobno została okrzyknięta najlepszą piłka świata, oczywiście musiałam sprawdzić dlaczego (nie ukrywam też, że zauroczył mnie jej wygląd ;)).

Orbee miała być najbardziej wytrzymała, sprężysta i skoczna, dodatkowo miała pachnieć miętą, być wykonana z ekologicznego i łatwego do czyszczenia materiału, wszystko super, ale jak to wygląda w rzeczywistości?


Piłka faktycznie jest bardzo sprężysta, Gi uwielbia ją memłać, wtedy zabawka wydaje taki dźwięk, jakby była zasysana ;), bez problemu ugina się pod naciskiem psich szczęk i zawsze wraca do pierwotnej formy. Dzięki temu super się odbija, to chyba najlepiej odbijająca się piłka, jaką mamy! :) Na początku faktycznie dość intensywnie (ale przyjemnie) pachniała miętą, psu to w ogóle nie przeszkadzało, ale teraz woń ta jest prawie niewyczuwalna. Obawiałam się trochę o jej wytrzymałość, bo jeszcze przed zakupem doszły mnie słuchy, że odklejają się od niej kontynenty, ale jak dotąd u nas nic takiego się nie dzieje, nie są też widoczne ślady po zębach. Piłkę łatwo się czyści, wystarczy opłukać ją wodą. 

Orbee w rozmiarze S (5,7cm)




Dodatkowym atutem orbee jest to, że ma dwie dziurki, może więc pełnić funkcję snackball albo piłki na sznurku. Nie wkładałam do niej żadnych smaczków, ale sznurek owszem. Połączenie sznurka i orbee sprawdza się bardzo fajnie, chociaż wydaje mi się, że ten rozmiar dla Gi jest ciut za duży, bo dość często zdarza się, że zabawka wyślizguje jej się z mordki (ale tylko w trakcie przeciągania). Poza tym piłka nadaje się też do aportowania z wody, bo okazało się, że pływa, a pies nie ma problemów z jej wyławianiem :).



Podsumowując

+ piłka świetnie odbija się od różnego rodzaju podłoża
+ może służyć jako snackball
+ można przeciągnąć przez nią sznurek
+ nie wyślizgują się psu w trakcie aportowania
+ nadają się do zabawy w wodzie
+ jest wytrzymała
+ łatwo ją wyczyścić
+ częściowy dochód z jej sprzedaży przeznaczony jest dla Fundacji Planet Dog, pomagającej szkolić psy dla osób niepełnosprawnych
- wysoka cena
+/- na początku dość intensywnie pachnie miętą, nam to w niczym nie przeszkadzało, ale jeśli mamy psa wrażliwego na zapach zabawek, to może niekoniecznie mu się to spodobać 

AKTUALIZACJA
Sierpień 2015 



Przenosimy się na moment do przyszłości! Wiedziałam, że na jednej planetce się nie skończy, na początku sierpnia 2015 roku dokupiłam kolejną, tym razem w wersji dla szczeniąt. Piłka ta nosi dokładnie nazwę Lil' Pup Orbee Ball podobnie, jak wyżej wspomniana orbee jest w rozmiarze S (około 5,7cm średnicy). 

Piszę o niej, bo od publikacji tego posta bardzo dużo osób pytało o różnice między wersją szczeniaczkową, a standardową. Teraz każdy znajdzie odpowiedź tutaj :). 


RÓŻNICE
Piłki nie różnią się od siebie znacząco. Wersja dla szczeniąt wydaje się jeszcze bardziej sprężysta, ma przyjemniejszą fakturę (bardziej delikatną), jest bardziej miękka i jeszcze łatwiej się zasysa :).
Czy jest mniej wytrzymała - tego nie potrafię ocenić. Nasza standardowa orbee od napisania powyższej recenzji wciąż super się trzyma. Myślę, że z Lil' Pup będzie podobnie.

27 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się właśnie nad jej kupnem, ale odstraszała mnie cena. Skoro mówisz że warto.. chyba zamówimy jak będę przy kasie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Też strasznie kusi mnie ta piłka :P Jej wygląd jest bardzo oryginalny i rzeczywiście zachęca do kupna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. chcę ją kupić, ale cena.:P Może zaryzykuję?:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi bardzo kusząco... Zwłaszcza, że nadaje się do aportowania z wody, a lato zbliża się wielkimi krokami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesująca piłka. Sama bym ni kupiła bo nie lubię zapachu mięty. Poza tym cudna. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się podoba ta piłka. Może kiedyś, jak będę miała trochę więcej kasy i będzie okazja to ją kupię :).

    OdpowiedzUsuń
  7. rzeczywiście piłka wygląda ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, fajny pomysł z tym zapachem mięty :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Piła wydaje się dosyć fajna ;)) może jak nie zapomnę uda mi się ją kiedyś upolować, bo ostatnio najlepsza zabawka mojej psiny to właśnie piłka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. No nie.. zawsze jak czytam u Was o jakiejś zabawce, zaraz mam ochotę ją kupić :).
    Tą też będę musiała dodać do swojej listy "must have" i przy następnej okazji... niestety kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka piłka , gdzie ją zamawiałaś jeśli mogę wiedzieć :D?

    OdpowiedzUsuń
  12. Kontynenty nie odkleją się tak szybko, ale zrobią to prawie na pewno. Wystarczy poużywać jej trochę w piachu i wodzie. Kolejnym minusem tej piłki poza ceną jest to, że ma beznadziejne wymiary jeśli chodzi o większe psy. I jak jest obśliniona albo mokra i nie ma sznurka to wyślizguje się z ręki... I psu z pyska.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda bardzo ciekawie , ciężko znaleźć wytrzymałą piłkę dla moich niszczycieli ,więc chyba się skusimy . W moim przypadku cenowo i tak wyrówna się z ilością kupionych dawno już wyrzuconych/zjedzonych/rozwalonych piłeczek . :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. W końcu wiosna czyli cudowny czas na piłkowanie! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. No nie, teraz to już na pewno muszę ją kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super piłka!! Chyba też pomyślę nad jej zakupem. U mnie piłki szybko "schodzą", więc mam nadzieję, że ta przetrwa dłużej niz jej poprzedniczki :)
    Pozdrawiamy http://terrier-live.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. My też na pewno kiedyś kupimy taką fajną piłeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piłka wydaje się być ciekawa, tylko szkoda, że jest taka duża, bo dla Sissi piłka może mieć max. 5 cm średnicy.
    Pozdrawiamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Super,ale cena faktycznie trochę odstrasza :))
    http://tosiaamazingdog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajna piłka :) Ale jeśli cena wysoka, to wolę na nią nie patrzeć :P
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  21. O jaka fajna piłka :D Na pewno kiedyś kupimy (jak znajdziemy) ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ''doszły mnie słuchy, że odklejają się od niej kontynenty''
    to zdanie mnie rozwaliło ;)
    Jak ci się udaje tak ładnie uporządkować zdjęcia na poście?
    Bo ja próbowałam i próbowałam, ale średnie zdjęcia nie chcą być na równym poziomie, tak samo trzy małe... Jakaś mała rada?

    OdpowiedzUsuń
  23. Zachęciłaś mnie do kupna tej piłki. ;)
    Gdzie ją nabyłyście ?
    vinetpwd.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajna piłka ;) Mam pytanie odnośnie rasy Giny. Moja siostra od paru miesięcy przygotowuje się na swojego pierwszego psa, z racji rozmiarów i chęci współpracy z człowiekiem zdecydowała się na pudla. Myślałam, że Gina to srebrny pudlas, teraz jednak widzę, że w jej opisie widnieje nazwa "Cosmic Poodle". Czy mogłabyś podesłać mi jakiś link, w którym bym się coś więcej dowiedziała o tej rasie/odmianie? Google nie zdradza mi zbyt wiele, a chętnie bym się dowiedziała czegoś i podzieliła wiedzą z siostrą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ginka to kundelek. :) Mama Ginki to była bardzo podobna suczka to Pudla znaleziona była na ulicy i później nie planowane szczeniaki (w tym Ginka) urodziły się. A nazwa Cosmic Poodle to tylko wymyślona rasa właścicielki. ;) Czytałam kiedyś w poście o tym. ;) Mam nadzieję że pomogłam! :)

      Usuń
  25. Kurcze, mam was w obserwowanych, a nie widziałam tej recenzji :P No cóż ... Świetna piłka, jednak cena trochę odstrasza :P Myślę, że byłaby bardzo fajna i Fiśce by się spodobała, bo jest prawdziwym piłeczkomaniakiem :D Podobają mi się bardzo Twoje recenzje, pisz je częściej :D
    Pozdrawiamy! :)
    Nina&Figa

    OdpowiedzUsuń
  26. Super! :) Piłka interesująca jednak wydaje mi się że wersja dla szczeniąt bardziej by przypadła do gustu mojemu psiakowi. Jest bardziej sprężysta a on uwielbia jak się coś odbija mocnoo! :)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu