02.04.2014

Strefy, strefki, strefunie

Mamy oddzielną komendę na samą przeszkodę i na strefę zejściową. Do tego zawsze, kiedy pies robił strefę zejściową ja zatrzymywałam* się na wszelki wypadek, żeby na pewno była zaliczona i właśnie na to zwrócono nam ostatnio uwagę. Miałyśmy popracować nad tym, żebym nie musiała już tego robić i dziś się za to zabrałyśmy. Poszło bardzo fajnie, bo Gi doskonale rozumie o co chodzi w strefach, tylko ja jakby o tym zapominam, ale jest już progres! To niesamowite, kiedy zaczynamy ufać naszemu psu, wierzymy, że zrobi to, czego właśnie oczekujemy i on zwyczajnie to robi! Na torze szczególnie ważne jest, żeby być pewnym swoich decyzji, bo jeśli my nie będziemy, to pies też i w końcu zacznie zdawać się na siebie, a nie niezdecydowanego człowieka. Mam nadzieję, ze będzie z tym już tylko lepiej :).


* a zamiast tego mogłabym być przy kolejnej przeszkodzie ;)

10 komentarzy:

  1. Gratulacje. :)
    Gdyby moja Smerfetka była mniej leniwa, z chęcią bym się za agility zabrała, ale cóż...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie :) Gratuluję sukcesu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale świetnie Gi radzi sobie ze strefami! :D Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  4. My mamy ze strefami problemy. Kazan ciągle je przeskakuje, więc dalej trenujemy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie Wam strefy idą :) Teraz na pewno będzie się lepiej biegać :)
    Gratulacje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Superrr ! http://tosiaamazingdog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu