06.08.2014

Bosch Fruitees - przysmaki na jeden kęs


Fera.pl przysłała nam przysmaki Bosch Fruitees. Mówią o nich, że są mocno owocowe i dobre do szkolenia, a my miałyśmy sprawdzić, czy faktycznie tak jest.

Już kiedyś miałam okazję trzymać w rękach przysmaki Bosch i nie wspominam tego dobrze. Ciastka były wielkie, nie dało się ich podzielić na mniejsze kawałki, w dodatku pies niezbyt chciał je jeść. Fruitees są zupełnie inne. Malutkie, na jeden kęs, da się je połamać na jeszcze mniejsze kawałeczki, do tego są wilgotnawe (ale nie tłuste, co uważam za duży plus) przez co są bardziej atrakcyjne dla psa. 
Jedno opakowanie zawiera 200g przysmaków w kształcie malutkich kostek. Pudełko ma dość wygodne zamknięcie w postaci "klapki", dzięki temu zawartość nie powinna wietrzeć.


Kostki ani trochę nie pachną jabłkami. Mają podobny zapach do przysmaków o takiej samej konsystencji produkowanych przez inne firmy, czyli jakby mięsny ;). Podejrzewam, że pozostałe wersje nie różnią się specjalnie od siebie pod tym względem i myślę, że dla większości psów będzie to dużą zaletą. Poniżej skład przysmaków z jabłkiem (ze strony sklepu):

Składniki:
Zboża, świeże mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego (min. 20 % świeżego mięsa z drobiu), produkty pochodzenia roślinnego, owoce (min. 4 % suszonego jabłka), składniki mineralne

Czy tak wygląda skład mocno owocowych przysmaków? Nie sądzę, już chyba nasza karma ma więcej owoców, niż te smaki. Możemy drążyć temat, że przecież pies to mięsożerca - jasne! W takim razie co na pierwszym miejscu robią zboża (świadczy to o tym, że jest ich w składzie najwięcej)?
Według mnie skład Fruitees nie powala na kolana. Jednak sądzę, że jeśli będziemy traktować je jedynie jako nagrody podczas szkolenia, to naszemu psu nic się nie stanie (chyba, że jego organizm wyjątkowo nie toleruje zbóż w składzie). 

Ginny zje praktycznie wszystko co podstawi się jej pod nos, więc i Fruitees zostały wchłonięte w mgnieniu oka i suczka chętnie za nie pracowała. Tosia jest za to naprawdę wybredna, ale te smakołyki akurat wkupiły się w jej łaski, ogon merdał na wszystkie strony świata, a oczy jak 5zł zdawały się wołać "więcej, więcej!". 


Podsumowując
Nie nazywałabym tych smaczków owocowymi, uważam, że taka ilość owoców, jaką prezentuje skład to jedynie chwyt dla ludzi, którzy chcą, żeby ich pies zjadł trochę owoców (nam to niepotrzebne, bo Gi uwielbia świeże owoce, a i Tosiek się czasem na takowe skusi). Natomiast do szkolenia jak najbardziej się nadają, szczególnie dla mniejszych psiaków (o ile nie jesteśmy fanatykami 100% mięsa we wszystkim co je nasz pies). A na koniec dodam jeszcze, że na plus jest jeszcze niska cena, zawrotne 7,50zł za jedno pudełko, to naprawdę niedużo. My na pewno do nich wrócimy :).


18 komentarzy:

  1. To już nie pierwsza recenzja, którą czytam o tych smaczkach i chyba naprawdę są dobre. Może kiedyś je kupię :).

    H&F

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę wykończyć zapas smaków, które mam dla Foxtrota i też chętnie wypróbujemy je :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne smaczki,no ale przez zboża niestety nie dla nas :).

    OdpowiedzUsuń
  4. W czwartej kupiliśmy te same smaczki - również z jabłkiem. Dużo jest tam owoców - tez nie czytałam składu, bo kupowałam jakieś smaki na seminarium... tzn. na szybko. W domu lekko kopara opadła ... :P Jednak Fidze posmakowały. ;) Szkoda, że są tam zboża, no ale cóż ... Jako, że Figa wszystko zje - nie ma z tym problemu.
    Cena u nas wynosi 4,99 wiec troszkę taniej. Myślę, że cena dobra jak na 5 zł za 200g w miarę ok smaczków. :)
    Super recenzja, bardzo lubię Twoje recenzje! :D
    Pozdrawiamy! :)
    Nina&Figa

    OdpowiedzUsuń
  5. To już druga pozytywna recenzja tych smakołyków... I niestety jestem coraz bardziej przekonana do zakupu :P Szczerze powiedziawszy wolałabym trochę mniejsze i tańsze opakowanie (tak żeby spróbować i jeśli się nie sprawdzą to nie żałować), ale z tego co czytam prawie wszystkim psom smakują, więc może warto się skusić.
    Kocham Twoje recenzje, ta jest świetna i nie mogę się doczekać następnej! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już widziałam recenzję tych smaczków i minusem był, tak jak i tu, skład. Myślę, że kiedyś przy okazji je zakupię, ale szału nie ma. Jeśli nie śmierdzi i nie jest w 100 % mięsem, mój aussik będzie je traktował na równi ze smaczkami z Lidla czy słabego zoologa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja-zresztą, jak każda twoja :)
    Myślę, że się na takie skuszę, uwielbiam twoje recenzje i wszystkie chętnie czytam, i będę wyczekiwać następnej :)
    Pozdrawiamy Ola i Piano ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba się skuszę, bo od dawna szukam podobnych smaków ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Techniczne pytanie - na ile mniej więcej Tobie starczyło jedno pudełko?

    Wyglądają bardzo ciekawie, choć skład nieco mnie odrzuca (co prawda Balu na treningach najlepiej chodzi na paski ze żwaczami z Lidla oraz najbardziej siermiężne półwilgotne Froliki :P). Myśmy mieli inne przysmaki Boscha, w plastikowym pudełku w formie kostki, wyglądały jak zwykła karma no i smakowo Balowi nie urwały niczego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, no i ostatnie zdjęcie zapiera dech w piersiach - ogromnie mi się podoba!

      Usuń
    2. Pudełko mamy już prawie tydzień i jeszcze trochę smaczków zostało. Do szkolenia wykorzystuję na ogół suchą karmę, więc smaczki wolniej schodzą ;).

      Dziękuję :)

      Usuń
  10. Świetna recenzja. Chyba sama skuszę się na te smakołyki, aby je wypróbować. :)
    Pozdrawiamy, Ola i Nero.

    OdpowiedzUsuń
  11. Smaki wyglądają atrakcyjnie, chyba skuszę się na nie i mam nadzieje, że mój niejadek chętnie je zje :)

    Mój blog KLIK
    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć,
    Fajnie, że Waszym psiakom przypadły do gustu przekąski Bosch Fruitees. Do jutra do godziny 8 rano ceny przekąsek dla psa i kota są niższe o 10%, więc jeżeli skorzystacie z promocji 3 w cenie 2 i kodu rabatowego to za 3 opakowania zapłacicie tylko 13,5 zł! :)
    Szczegóły tu -> http://fera.pl/nocne-lakomczuchy

    Miłego popołudnia,
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mieliśmy okazję je zakupić i racja-pachną zwykłymi mięsnymi smakami :)
    Ale także nie narzekamy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna i pożyteczna recenzja.
    Widać, że smaczki nie są takie złe, bo to już nie pierwsza recenzja, którą czytałam, na temat tych smaczków,a opinie jest dosyć pozytywne :)
    Może skusimy się na ich zakup, bo na pewno się przydadzą.
    Pozdrawiam serdecznie!
    http://codziennebeagle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Moje serce skradlo tło, jest świetne!

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu