Trochę wody dla ochłody

niedziela, 3 sierpnia 2014

Jak wykorzystać wodę, żeby schłodzić psa? Przerabiałyśmy już mokre ręczniki, mrożone kongi, wanienkę z wodą, oczko wodne, a teraz, zaraz za pływaniem, hitem są... podlewaczki!


13 komentarzy:

  1. Świetne :D. Szkoda,że mój się boi takich wynalazków :P.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna opcja:) niestety wiele psów się tego boi :(

    OdpowiedzUsuń
  3. hahahaha :D Ale Gi ma świetną zabawę :)
    gratuluję pomysłowości :) muszę też wypróbować taki sposób :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale miała chłodną zabawę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja suczka również lubi się bawić (z) pryszkiwaczami :).

    H&F

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahaha :D Ale moja by pewnie uciekła w popłochu, musiałoby minąć trochę czasu, zanim by się z tym "dziwactwem" oswoiła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, uśmiałam się, jak Ginny ma taką świetną zabawę :)
    Muszę sama to wypróbować :D
    Pozdrawiam.
    http://codziennebeagle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha :D Ale Ginny ma świetną zabawę :D Prze śmiesznie to wygląda ;p
    Super wygląd bloga- strasznie mi się spodobał :)

    Serdecznie pozdrawiam, obserwuję i zapraszam do nas :)
    http://zakochanewpsach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdyby mój pieseł się jeszcze tego nie bał :D

    OdpowiedzUsuń