Odkrycie miesiąca

sobota, 11 października 2014


Na początku miesiąca postanowiłam ruszyć z psami w jakieś nowe miejsce. W sumie nie takie nowe, bo bardzo często przejeżdżałam tam na rowerze, aż sama się sobie dziwię, że dopiero teraz zabrałam tam futrzaki. Jak to mówią, lepiej późno niż wcale. Miejsce bardzo klimatyczne, momentami trochę straszne, a kawałek dalej mnóstwo wolnej przestrzeni do biegania z prędkością światła :D.





Poza tym miałyśmy okazję minąć na spacerze innego psa na smyczy. Dla większości z Was, to pewnie nic szczególnego, ale wiedzcie, że w naszej okolicy ludzie spacerujący z psami na smyczy są bardzo rzadkim widokiem. Jest to widok na tyle rzadki, że moje zwierzęta reagują na niego radością (lub wręcz przeciwnie), a tym razem obie miały totalną zlewkę. No może Tosia miała ciągoty do przystojnego pana psa, który wyglądał jak miks boksera z dogiem argentyńskim, ale Gi w ogóle się nim nie zainteresowała, czyli chyba jest progres.

A tak trochę poza tematem, to od bardzo dawna próbuję zebrać się w sobie i zacząć biegać z psem, żeby kondycję poprawić i takie tam, ale bardzo trudno jest mi to zrealizować. Przydałby się jakiś kopniak w tyłek.

W poprzednim poście filmik, jak ktoś nie widział, to niech koniecznie zagląda :).

16 komentarzy:

  1. Nam też by się przydał taki kopniak, w końcu trzeba coś z soba zrobić! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super miejsca spacerowe macie, jakby tak się przypatrzeć, to nawet ducha w tle widać. :D
    Co prawda o prawda, może trzeba założyć jakieś stowarzyszenie rozdające kopniaki motywujące?
    Pozdrawiamy,
    Sara&Smerfetka
    http://germanizacja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Magiczne miejsce, zazdroszczę :D. A filmik jest naprawdę świetny, oglądam już trzeci raz :P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam to zdjęcie pędzącej Gi :D.
    A bieganie z psem to świetna sprawa, polecam!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe to miejsce, gdyby u nas takie były :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne miejsce, a lasy czasem rzeczywiście mają taki mroczny klimat :P
    Ten kopniak przydałby się nam wszystkim :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Suczki są chyba przeszczęśliwe w nowym miejscu :) Pędząca Gi po prostu wymiata.
    A filmik oglądnęłam, ale zapomniałam skomentować.

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas jest także takie miejsce, odkryłam je w tamtym roku, ale modlę się, aby jakiś gospodarz nie zechciał tam nic zasiać. Jest wieeeeelka polana ze stawkiem, a zaraz obok las ze super ścieżką do spacerowania - wiosna, jesień i lato - jest tam jak w bajce. Zimą gorzej, jak śnieg zawieje. ;)

    A od nas masz kopniaka w ramach motywacji, bo my już biegamy :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super niejsce! U nas niestety mało takich :/
    Także ostatnio dużo myślę nad bieganiem, ale jakoś słabo mi to wychodzi xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne miejsce. U nas jest również kilka takich miejsc, ale jako osoba nie zbyt odważna, boję sie tam chodzić sama. No, cóż może kiedyś się przejdę. Robisz śliczne zdjęcia, bardzo mi się podobają i ogólnie cały wygląd bloga. Pozdrawiamy!

    H&F
    Ps. Gdyby ci się nudziło możesz czasem do nas zajrzeć :). Będzie mi bardzo miło.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne i ładne to nowe miejsce.
    Zdjęcia wyszły prześlicznie :)
    http://golden-luna.blogspot.com/

    Pozdrawiamy Ola&Luna

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne zdjęcia <3
    Spacery w nowe miejsca- to jest coś co lubimy :) Niestety nie ma ich u nas za wiele :/ Najczęściej chodzimy nad rzekę- psinka może się napić wody, może pójść na 10m smyczy itd. Bardzo lubimy tam chodzić :)

    Serdecznie pozdrawiamy- Ola i Noris
    http://z-rudzielcem-przez-zycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowite tereny! Zazdraszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia ! Okolica cudowna, a ja jak zwykle zazdroszczę psom fotogeniczności, ale przede wszystkim Tobie - sprzętu, umiejętności, super psów i bloga, na którego zaglądam po kilku tygodniach nieobecności :)

    OdpowiedzUsuń