05.10.2014

Się kręci



Światowy Dzień Zwierząt w tym roku nie był przez nas jakoś szczególnie obchodzony (w zasadzie takie święto "funduję" psom na co dzień ;)), no... można powiedzieć, że futrzaki dostały swego rodzaju prezent, ale nie jest on przeznaczony bezpośrednio dla nich, a ma ułatwić życie mi. Napiszę o nim za jakiś czas, bo jeszcze nie wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Poza tym, w sobotę rano byłyśmy z Gi na ostatnim zastrzyku (Cartrophen), więc powoli możemy wracać do starych aktywności. Muszę jeszcze dodać, że aż ciężko mi uwierzyć, że Ginny za każdym razem bardzo chętnie wsiadała do auta mimo, iż ostatnio każda podróż kończyła się w lecznicy. Zwróciłam na to uwagę i bardzo mnie to ucieszyło, bo kiedy często jeździmy autem do weterynarza z Tosią, to zaczyna ona naprawdę źle reagować na ten środek transportu...
Dzisiaj kolejny raz wzięłam do lasu kamerę, zabrałam się za kręcenie materiału do konkretniejszej produkcji, może ktoś jeszcze pamięta, a jak nie, to przypomnę... :)  Jest duża szansa, że film ukaże się jeszcze w 2014!

10 komentarzy:

  1. Ginny najwidoczniej jest bardziej optymistyczną suczką i nie zraża się, gdy samochód niejednokrotnie wozi ją do weterynarza ;)
    Czekam z niecierpliwością na filmik :)
    _______________
    http://psiapasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym roku? Dzięki, to pocieszyłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że Ginny nie ma tych problemów co Tosia, a co do samej Tosi to może kiedyś to jeszcze ulegnie zmianie ;)
    Czekamy na filmik :D !

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham twoje zdjęcia, mogę oglądać i oglądać :). Czekamy na filmik, ja już kręcę od miesiąca i jakoś wolno idzie :P.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekamy na film! :D Uwielbiam spojrzenie Ginny na pierwszym zdjęciu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, to czekam na filmik :) . Ja ostatnio nauczyłam Kazana przytulać Toffika. Mam nadzieję, że u Gi będzie coraz lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas też ostatnio wyjazdy samochodem nie są miłe dla Żebradora, a nadal pcha się do auta za każdym razem. Wydaje mi się, że miłość do wycieczek samochodowych jest na tyle silna, że zapomina gdzie go samochodzik zawiózł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To z okazji Dnia Zwierząt zdrówka życzę, bo całą resztę im zapewnisz ;)
    Zaciekawiłaś mnie tym pomysłem z prezentem :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. wszystkie znane mi psy uwielbiają jazdę samochodem, nie wiem, co one w tym widzą, ale każdy jeden uwielbia. Nawet jeśli boi się podróżowania czymkowlek innym, boi się ruchu ulicznego i jeździ tylko do lecznicy. Maniacy samochodów xD
    Czekamy na film! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To w takim razie czekam na film! :)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu