21.11.2014

Krzyżowanie łapek

Naukę tej sztuczki zaczęłam od targetu łapą. Targetem może być każdy przedmiot. Kiedy pies zbliży się łapą do targetu nagradzamy go, docelowo pies ma dotykać łapką przedmiotu. 
Następnie pies targetuje przedmiot leżąc, stopniowo zmieniamy położenie targetu tak, żeby pies zaczął krzyżować łapki. Na samym końcu wycofujemy przedmiot. 

Uprzedzając ewentualne pytania:
Bandaż nie ma nic wspólnego z nauką tego tricku, pies zepsuł sobie pazur.

25 komentarzy:

  1. Fajnie wyjaśnione i nagrane.
    Pozdrawiamy :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny filmik, dobrze pokazujący, jak można zacząć naukę krzyżowania łapek. Szkoda, że nie widać Cię w całości - osobiście lubię patrzeć na zespoły pies-przewodnik podczas nauki nowych rzeczy/pracy, uważam, że można więcej z tego wynieść, niż z obserwowania samego psa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej! A ja specjalnie do filmów instruktażowych kupiłam montowanie kamerki na głowę, żeby wszystko było z mojej perspektywy :(. Myślę, że przy tym tricku najbardziej istotne jest to, co się dzieje z psimi łapkami i targetem, ja nie robię tam nic szczególnego toteż uznałam, że nie muszę być widoczna w większym kawałku. Tam gdzie pokazanie mnie w całości będzie konieczne, tam na pewno będę bardziej widzialna ;).

      Usuń
  3. Świetnie, przejrzyście to pokazałaś. :) Na pewno wykorzystam, wielkie dzięki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sztuczka bardzo fajna, my ją już od wakacji umiemy. :D Może napiszesz jakiś poradnik jak nauczyć psa obiegana przewodnika tyłem (wydaje mi się, że Ginka to umie)? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wcześniej pojawiła się taka propozycja, mam w planach realizację :).

      Usuń
  5. To jest jedna ze sztuczek które zaczęłam, a potem porzuciłam bo na pewnym etapie pojawił się problem którego nie potrafiłam naprawić przez wiele sesji. Krzyżowanie łapek robiłam kształtowaniem, nagradzając za każdy ruch łapą, potem Sonia zaczęła już łapy krzyżować, ale za każdym razem zabierała z pod spodu drugą łapkę i nie potrafiłam tego wyeliminować. Dzięki za pomysł z targetem, jak skończymy rozgrzebane sztuczki to się za to weźmiemy, na razie uczymy się tuptania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne! Spróbujemy, bo akurat dzisiaj deszcz nas uziemił w domu, a projekt 100/100 trzeba kontynuować mimo wszystko. Mam nadzieję, że dzisiaj Fibi załapie chociaż to, że target trzeba prygnąć łapą... :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł! Na pewno go wykorzystam, tym bardziej że od dawna mam smaka na tego typu sztuczkę, ale jednak nie wiedziałam za bardzo jak się za to zabrać. Ale teraz problem rozwiązany i nic tylko zacząć ćwiczyć :)

    Pozdrawiamy Wiktoria&Fado
    http://fado-labrador-retriever-biszkoptowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się ta sztuczka. Wzięłam się za to w wakacje, próbowałam kształtowaniem i naprowadzaniem ale nic z tego nie wyszło. Próbowałam też z podawaniem mi łapki na skos ale wtedy od razu się prostował żeby było mu wygodniej. O targecie nie pomyślałam, ale boję się o pomylenie go z targetem nosem, bo ten mamy dobrze opanowany i nie wiem czy mogę tak psu mieszać i czy później mi to odróżni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli macie dobrze opanowany target nosem, to raczej nie powinno być problemów z myleniem dwóch komend. Moje psy znają target i nosem, i łapką, nie zauważyłam, żeby miały jakiś mega problem z odróżnianiem. Z tymże u nas target (czymkolwiek) jest bardziej traktowany jako umiejętność, która przydaje się do innych sztuczek niż sztuczka sama w sobie. Dlatego nawet jeśli psu zdarzy się pomylić, wystarczy zaczekać aż przedstawi właściwe zachowanie i później już bazuje na tym zachowaniu, które zostało zaznaczone.

      Usuń
  9. Dzięki! ;) Zawsze podobała mi się ta sztuczka ale nie wiedziałam jak się za nią zabrać. A jak to wygląda z drugą łapą? Wprowadzasz inną komendę? W sensie, że inna na prawą inna na lewą łapę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na drugą łapę mam inną komendę.

      Usuń
  10. Super ! Bardzo fajna komenda :3 A twoja psianka robi to prze uroczo ^^
    Fajnie, że zrobiłaś o tym post ;) Nawet nie wiedziałam o takiej komendzie. Może nauczę tego Norisa :)
    Och biedactwo z tym pazurkiem :c

    Serdecznie pozdrawiamy- Ola i Noris
    http://z-rudzielcem-przez-zycie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo pomocny post i filmik, spróbuje w ten sposób nauczyć swojego bo inne sposoby się nie sprawdzają :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny filmik, myślę że spróbuję nauczyć tego Daisy, ale najpierw nauczę ją targetowania łapą :).

    Pozdrawiamy
    Evily i Daisy

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak już do końca nauczymy się cofania i kładzenia głowę na komendę, może zabierzemy się też za to :D
    Natalia coś ostatnio szalejesz z tymi filmikami :) Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taki plan, żeby tego typu filmy pojawiały się przynajmniej raz w miesiącu, zobaczymy co z tego wyjdzie :).

      Usuń
  14. oo kolejna rzecz do nauczenia. Dobrze wytłumaczona sztuczka, to nic tylko spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Próbowałam Jankę uczyć tego na target, ale notorycznie dotykała target bliższą łapką. Mimo nauki małymi kroczkami!
    Kiedy drugi raz podeszłam do tej sztuczki, wykorzystałam metodę "do as I do" i poszło już przy pierwszej sesji. Szok!!!
    Myślę, że na drugą łapkę wrócę do targetu, bo lubię wyzwania :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja uwielbiam oglądać takie filmiki, bo wydaje się, że wszystko idzie tak szybko, bez przeszkód, a pies łapie w 5sekund. Oczywiście, wszystko ładnie, pięknie, póki sama się za to nie zabieram, bo wtedy nie ma już tak łatwo, trzeba troszkę popracować i dopiero wtedy widać efekty. Podoba mi się to, iż wszystko jest przejrzyste i przystępnie wyjaśnione, super :)

    Pozdrawiamy,
    Ola i Habs
    habsterski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gina na filmikach pokazuje sztuczki, które już zna, więc nie ma problemów z odtworzeniem etapów nauki. Faktycznie na filmie może wydawać się, że trick jest bardzo łatwy (albo to pies jest geniuszem, który od razu robi to, co chcemy), a w rzeczywistości okazuje się, że trzeba do tego przysiąść na dłużej. No i nie wolno zapominać, że każdy pies uczy się w innym tempie i dużo też zależy od samej sztuczki. Bywa, że te, które wydają nam się trudne, wcale takie nie są, a za to z tymi prostszymi są różne problemy ;).

      Usuń
  17. Od niedawna próbuję nauczyć mojego 9 letniego psa różnych sztuczek i muszę przyznać, że idzie nam to bardzo szybko. Na pewno Twoje rady przydadzą mi się w przyszłości. Jeśli chciałabyś zobaczyć jak nam idzie to zapraszam.
    https://wirtualniewalniety.blogspot.com/search/label/Psi%20%C5%9Bwiat

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu