Chorobowe sprawozdanie

czwartek, 29 stycznia 2015


Jestem już prawie zdrowa, uh... co za ulga! Plany na wykorzystanie chorobowego były ambitne i nie wszystko udało się zrealizować. Nie sądziłam, że to choróbsko da mi aż tak popalić ;). 

Na wszelki wypadek nadal mam zakaz wstępu do kuchni i majstrowania przy garach, więc nici z konga. Na szczęście obie piesy nie biegały po ścianach i nie zjadły wszystkich mebli. Takie były grzeczne i cierpliwe! Przez jakieś 1,5 tygodnia nie byłam w stanie się nimi zajmować, dopiero po tym czasie mogłam ostrożnie bawić się z Ginką. Z moich planów udało się wykonać:

» ćwiczenia na piłce
» ćwiczenia na jednej hopce
» nauka nowej sztuczki 
» samokontrola (w tym rozpoznawanie hasła nagrody yes/ok)

Efekty były różne. Na piłce ćwiczymy cały czas, przymierzam się też do zakupu jakiegoś innego sprzętu do fitnessu, żeby bardziej urozmaicić ćwiczenia. Do hopki dorobiłam prowizoryczne skrzydła i wydaje mi się, że wtedy moje polecenia stały się jaśniejsze dla psa, ale nie jestem pewna, czy faktycznie ten fakt miał znaczenie. Zmieniłam nie tylko to, ale zwróciłam też bardziej uwagę na postawę mojego ciała i ruchy ręką. W każdym razie, jeśli brak skrzydeł stanowi dla niej problem, to mam już pomysł jak jej pomóc i nie mogę doczekać się, kiedy go zrealizuję :D. Uczyłyśmy się nowej sztuczki, ale nie było to w końcu rozpoznawanie przedmiotów, tak jakoś wyszło. Prawie mamy wkładanie małych pojemniczków do innych (takich samych) pojemniczków w ilości 4, ale wymaga to dopracowania. Samokontrola - była, mózgi - wyparowały. 

Chorowanie okazało się też dobrą okazją do czytania (tyyyyle wolnego czasu) psich lektur, chciałam też upiec ciastka dla psów, ale nie wyszło, a kiedy łapałam skrawki internetu nabyłam kilka ciekawych rzeczy, wszystko pewnie będzie pod koniec lutego, więc wtedy pojawi się odpowiedni post.
Poza tym znalazłam też chwilę na przejrzenie naszych rzeczy, których już nie używamy, można je zobaczyć (i kupić) TUTAJ.

Filmik przedstawia kilka ćwiczeń, które wykonujemy na piłce do fitnessu. W moim pokoju jest ciemno jak w grobowcu i dlatego też jakość nie powala na kolana (nie czepiać się!), ale chyba widać co ma być widać ;).


18 komentarzy:

  1. Dobrze że już po chorobie ;) I no dobrze że chociaż trochę ćwiczeń wykonaliście.
    A filmik jest super ;D Mi się podoba ! :) I ciekawy jest.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem jak to jest być chorym i w końcu wyzdrowieć :)
    Fajnie, że trochę ćwiczyliście. Filmik jest super, super to dla Małej wychodzi :)
    Pozdrawiamy! :)
    http://codziennebeagle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ona mi sie w pełnym futerku podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musze Ci powiedzieć, że Ginny niesamowicie kontroluje swoje ciało! :) Uważam, że to kawał dobrej roboty :). A jak już ogarniecie całą sztuczkę do perfekcji, to koniecznie się pochwal!! :)

    PS: Co do dzisiejszej rozmowy na FB - skakanie, machanie rękoma i krzyczenie "aaaaaaaaaaa, moja dobra Damcia, super pies, prawo", działają :D Myślę, że będzie coraz lepiej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie prawo, tylko brawo* :D

      Usuń
    2. Piłkę do fitnessu mamy już chyba ze dwa lata, jeśli nie dłużej, więc Gi dawno zdążyła się z nią oswoić i nie ma problemów z wykonywaniem większości ćwiczeń. Jak ostatecznie naumiemy się sztuczki to pewnie pokażę :D.

      Jej, bardzo się cieszę, że mogłam jakoś pomóc! :D Mam nadzieję, że będzie to działać na dłuższą metę, koniecznie relacjonuj postępy :).

      Usuń
  5. O! U nas też niedługo będzie filmik z ćwiczeniami na piłce!

    Też muszę się w końcu wziąć za rozdzielenie nagrody z przodu i z tyłu (o ile o to Tobie chodzi z yes i ok), ale jakoś zawsze mi to wyparowuje z głowy podczas treningu. Dzięki za przypomnienie i zdrówka na przyszłość życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekamy na Waszą produkcję w takim razie :D.

      Nagroda z przodu i z tyłu to chyba pod obi, co? Ja to sobie tak prowizorycznie rozdzielam, żeby suk łatwiej ogarnął, że jak coś leży na ziemi to najpierw musi wykonać zadanie, na takiej samej zasadzie, jak robi to wtedy, kiedy nagrodę mam w ręce. Ma z tym spory problem, może za jakiś czas jakoś bardziej się rozpiszę na ten temat, bo z komentarza wyjdzie mi zaraz cały post :D.

      Usuń
    2. Aaaa... już rozumiem! Chyba wiem o czym piszesz, bo Rio miał podobnie.
      Tak, pod kątem obi to robimy, ale przydaje mi się też do innych dziedzin. Jak Rio zwiesi mi się na jakimś zadaniu to zabawka z tyłu fajnie go odwiesza i włącza myślenie.

      Usuń
  6. Oo a przed momentem pytalam o ćwiczenia z piłka. Ja będę musiała jakos większy rozmiar zamówić.
    Szczerze, nie wiem jak nam to wyjdzie...na razie idzie do nas mata sensoryczna, potem dopiero.pilke wprowadze.bo.Dex jest zwinny ale to klocek spory jest :)

    Ginka mega sprawnie radzi sobie ma piłce! Podziwiam Was <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla większych psów chyba lepiej sprawdzi się orzeszek niż okrągła :). Powodzenia, na pewno dacie radę!

      Miło nam! :D

      Usuń
  7. Ja zabieram się do kupna piłki już od roku i ZAWSZE jak są promocje, to ja akurat jestem bez kasy. Ciekawe, czy w końcu mi się uda taką nabyć ;)
    Filmik świetny, Ginka widać, że już polubiona z piłką :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam kłopot, waham się między kupnem piłki do fitnessu a dyskiem sensomotorycznym. Oba przedmioty do ćwiczeń mi się podobają, ale nie trafiam tu pod siebie tylko pod psy, więc muszę podjąć dobrą decyzję, ale na to mam jeszcze kilka dobrych dni. Aktualnie czekamy na pogodę i przesyłkę z naszym dyskiem do frisbee!

    Fajnie, że nawet podczas choroby robiłaś coś z psiskami. Życzę powodzenia w dalszych osiągnięciach z piłką, bo idzie Wam naprawdę świetnie. Widać, że Ginka bardzo dobrze kontroluje swoje ciało :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ćwiczenia z piłką i dyskiem do równowagi zaczynam z piechem na wiosnę.
    Gratuluję, że Wam się udaje! Super filmik!
    Dobrze, że jesteś zdrowa!
    Ginka taakka zdolna! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. O rany, już chyba WSZYSCY nasi znajomi mają te piłki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyszedł Ci z tego niezły teledysk :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam twoje psy :D
    Ginny jest taka charakterystyczna. Nadal się dziwię, jak wiele udało Ci się osiągnąć jak byłaś chora, dziewczyno. :D
    Kiedy tylko w moim domu pojawi się pies, wezmę z ciebie przykład i pies będzie pieczołowicie szkolony, oczywiście z wielką dozą przyjemności i zabawy. +blog i dokumentacja zdjęciowa, nie wiem, skąd wytrzasnę sprzęt do zdjęć, ale mniejsza o to. Jeszcze się pomyśli.;)
    Ginka chyba pracowity pieseł ;)
    Psi fitness - rewelacja! Totalnie mnie zauroczyła psina w filmiku, naprawdę wielki podziw :D
    ;)

    OdpowiedzUsuń