25.01.2015

Gruby czy chudy?

Gruby czy chudy - oto jest pytanie! Często pojawia się na fejsbukach, zapytajach i innych forach, rzecz jasna z samymi specjalistami. Bywa, że takiemu pytaniu towarzyszy drugie, o budowę psa (wtedy wielu odpowiadających staje się sędziami prosto z wystawowych ringów). Jaki w tym sens?

Na zdjęciu stoi mocniejszy pies, z większą klatą, grubszymi nogami, szyją i wszystkim, w dodatku pysk wydaje się jakby krótszy. Na pewno?

(styczeń 2015)


Na zdjęciu niżej pies jest szczurem (chudy jak patyk, lekki), który stoi na zapałkach i jeszcze w dodatku ma szyję żyrafy.

 (marzec 2014)

Nie jestem specem od wystawiania i możliwe, że na obu zdjęciach pies stoi totalnie pokracznie, ale generalnie chyba nie jest najgorzej. W każdym razie od razu widać, że ocenianie psa po samym zdjęciu nie ma sensu. Nawet "na żywo" nie macając psa często nie można stwierdzić, czy wygląda on prawidłowo. Do dziś pamiętam, jak Gi popylała w zimowym, choć już skróconym nieco futrze i znajoma zapytała mnie, czy ona taka gruba, czy to futro. A dodam jeszcze, że Ginny miała wtedy kilka miesięcy i miała spore problemy z utrzymaniem właściwej wagi, tj. była za chuda. Kiedy inna znajoma opowiadała mi, że jej pies ma podobny kłopot też nie wierzyłam, przecież wyglądał dobrze! Tyle, że nie pod futrem.

Tosia jako przykład psa z podszerstkiem i bardziej przylegającą sierścią. Dodam jeszcze, że na zdjęciu po lewej to nie jest jej maksimum jeśli chodzi ofutrzenie ;). I co? Gruba czy chuda?


Nie tylko fryzura ma wpływ na to, jak odbieramy psa na zdjęciu, ale również to, jak pies jest ustawiony i z jakiej perspektywy zrobiliśmy mu zdjęcie. Odpowiednio ustawiając aparat możemy sprawić, że pies będzie miał dłuższe albo krótsze łapy, ustawiając psa na różne sposoby można sprawić, że będziemy różnie odbierać jego proporcje itd. 

Wydaje mi się, że Gi na drugim zdjęciu wygląda nieco dziwnie, ale już tutaj wydaje się bardziej harmonijna:

(listopad 2014)

Nie twierdzę, że zdjęcia zawsze kłamią, bo w skrajnych przypadkach od razu widać, że pies jest za chudy lub ma problem z otyłością, ale często nie jest to tak oczywiste, jak nam się wydaje. Niemal za każdym razem, kiedy poznaję "na żywo" kogoś, kogo wcześniej poznałam przez internet słyszę, że mój pies na zdjęciach wydaje się większy, dlatego warto zastanowić się, zanim komuś wytknie się wagę jego psa. 

33 komentarze:

  1. No tak czasami sierść pogrubia psa i wydaję się, tak jak to Ty napisałaś mocniejszy, ale jak sierść się zgoli to "szczurek". Tak było z moim yorkiem. Kiedyś przed pójściem do groomera wyglądał na yorka no nie aż tak chudego, ale po strzyżeniu "chucherko" . ;)
    Ciekawy post!
    Pozdrawiamy Serdecznie! :)
    Zapraszamy do nas,
    http://codziennebeagle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój to ma akurat krótką sierść.:> Pasuje tutaj powiedzenie 'Pozory myla'....:P

    pozdrawiamy, kundlowe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Shira tez jak Lacky i Molly ma krótką sierść.
    Ale właśnie tak to jest bi takie owczarki podhalańskie mają strasznie gruba sierść i wydają się takie grube jak misie ;)

    Pozdrawiamy
    Laura&Shira

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest chyba największy problem jeśli pies jest mocno kudłaty i osoba, która takiego psa widzi od razu twierdzi, że jest otyły. Mój haszczak jest bardzo ofutrzony, nawet po letniej wylince tego futra wciąż jest sporo. W zimie wygląda jak jakiś spaślak, bo podszerstek wyrasta mu okazały. Ważenie psiaka jest najlepszym sposobem kontroli, bo taka ilość sierści może sugerować coś innego niż jest w rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważenie to na pewno cenna wskazówka, ale nie zawsze jest miarodajne. Mam na myśli głównie sytuację, kiedy pies waży trochę za dużo, próbujemy to zrzucić zwiększając aktywność, a masa się nie zmienia albo wręcz waga sugeruje nam, że pies utył, a w rzeczywistości nabrał mięśni.

      Usuń
    2. Akurat tego problemu u nas nie ma, bo mój jak na haszczaka jest psem mało aktywnym i ciężko go zmusić do większej aktywności fizycznej. Wiem też, że ma skłonności do przybierania na wadze, ale z racji tego, że jest alergikiem dostaje stałe wydzielane porcje jednej karmy i nie ma mowy o dodatkowych smakołykach, więc waga przy odpowiednim dawkowaniu utrzymuje się na stałym poziomie.

      Usuń
  5. Masz tak fajne pomysly na tematy postow, ze az dziwne, ze sama je wszystkie wymyslasz :D haha post super! Idealnie opisujacy mojego (obecnie szarego mopa) westa. Jak patrze na zdjecia Chapsa z roznych miesiecy to gdybym go nie znala, w zyciu bym nie powiedziala, ze to ten sam pies. Jeszcze patrzac na to, ze ma wlosy, ktore przez caly czas rosna i trzeba go trymowac, to raz mozna powiedziec, ze jest mega otyly, a raz, ze mega chudy. Czasami na spacerach slysze "patrz mamo jaki gruby, bialy piesek", a on wcale nie jest gruby tylko zarosniety. Potrzeba tylko pojsc do fryzjera i sprawa otylosci zostaje rozwiana :P
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze napisane! W ogóle to Ginny ma świetną budowę.. <3

    | http://mundkowaferajna.blogspot.com |

    OdpowiedzUsuń
  7. Gina ma piękną budowę, jak na moje to ma też idealnie umięśnione tylne łapy (zdjęcie z marca), a na ostatnim zdjęciu zaś wygląda identycznie jak moja Luna.
    Ogólnie widzę, ze nasze psy są do siebie podobne wyglądowo i występuje u nich identyczna reakcja na strzyżenie - czyli automatycznie stają się suche i lekkie, do tego szczurowate. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też całkiem mi się jej budowa podoba, choć mogłaby mieć trochę dłuższy pychol i krótszy grzbiet ;). Na marcowym foto jest dość napięta (stąd pewnie trochę pokracznie wygląda), więc ma bardziej wyeksponowane mięśnie, ale nie są jakieś super. Pracujemy jednak nad tym, bo ładne mięśnie odciążają stawy.

      Usuń
    2. Dłuższy pychol? Moja Zuzia ma bardzo, jak dla mnie, długi, ale już się do tego przyzwyczaiłam. Teraz odwiedzając znajomych z buldogiem czuję, że temu psu czegoś brakuje :D

      Usuń
    3. Tak, bo otwiera szeroko paszczę, a przez krótki pysk ciężko dobrać jej kaganiec :P.

      Usuń
  8. Oj temat bardzo dobrze nam znany, bo Miczka to pies-baranek i w swoim futerku wygląda jak grubas ;) Za to po zgoleniu na lato wszyscy mi powtarzali, że wygląda jak szczeniak, nagle straciła te 3kg nadwagi. Dlatego denerwuje mnie, kiedy ktoś ocenia wygląd i wagę psa po zdjęciach, bo na żywo może być zupełnie inaczej

    OdpowiedzUsuń
  9. Ginny Pudzian! :P Sama aktualnie jestem w trakcie odchudzania mojej mopsiczki, która przez podszerstek wygląda jeszcze grubiej, niż jest naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam sąsiadkę która wiecznie jak nas widzi na klatce to krzyczy, że jak można tak psa utuczyć, a 99% Tekili to futro :/ Ale sąsiadka jak widzi ogolonego psa to się pyta czy go głodzimy xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem, nawet pies mega ofutrzony to widać czy ma wcięcie w talii i jakie ma proporcje. Jednak co spotkanie psa na żywo to całkiem coś innego. U nas np. nie dość, ze suka długowłosa to na żebrach ma dziwnie ułożoną sierść i wygląda jak czołg. A jak wylinieje, to sama się nią zachwycam.
    Gandzik, mimo że krótkowłosy to jak obrośnie na zimę wygląda na potężnego, ale wystarczy go dotknąć to czar pryska ;) Dlatego podszerstek dodaje wizualnie kilka kg.

    A magia zdjęć jest duża ijeden pies ma kilka odcieni, wielkość, proporcje. Sama oglądając zdjęcia, nie dowierzam jak pies może się różnić.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie strasznie wkurza jak ktoś pogrubia mi psa po zdjęciu! :P
    A mój ma jeszcze długą sierść w tym miejscu gdzie podkasa się brzuch i wygląda jak klocek niekiedy jak się ustawi w jakiejś pozycji. xD Beagle mają to do siebie, że tak jak już napisałaś na jednych zdjęciach wyglądają chudo, a na innych jak klocki... Zdjęcia często przekłamują rzeczywistość

    OdpowiedzUsuń
  13. Mamy ten sam problem. Kiba w futrze wygląda jak grubasek, a tak naprawdę można sobie ręce poobijać od jej żeber. Chersi z kolei jest gruba i ma pokaźne futro, co powoduje wygląd niedźwiadka :D.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nad tym sama ubolewam bo bardzo nie lubię zapasionych psów! :)) Mój samiec ma niesamowicie gęste, okropne futrzysko, które go w lato nieziemsko morduje, a pod futrem...skóra i kości ! Nikt nie wierzy, dopóki go nie dotknie - pięknie wyczuwalne kości biodrowe i żebra, dobrze umięśnione nogi :) Z kolei suczysko jest lekko zapasione (efekt świetnej porady weterynarza, jeszcze u poprzednich właścicieli - szczyl miał cały czas dostęp do michy i cały czas do niej dosypywane żarcie) - drugi miesiąc męczymy się z jej chudnięciem, żeber wciąż nie czuć, ale już ma lepszą wizualnie linię od Bala :)

    Taka magia (i przekleństwo!) futra! :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi samej cieżko stwierdzić czy mój pies jest gruby czy chudy. Z jednej strony tak, a z drugiej nie. Pamiętam jak wziełam ją jeszcze jako szczeniaka to były najgrubsza zmiotu, a wały tłuszczy prawie się z niej wylewały nie mnieły 2 miesiący, a ona hop do góry i szczurna patykach. Czasami wagę psa naprawdę trudno mi określić.

    H&F

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja no cóż ale muszę przyznać że mój pies nie odzwierciedla jakiejś idelanej sylwetki ponieważ stwierdzone jest że musi być na diecie i jest, więc tutaj nie mam problemu z okresleniem cyz przydałaby jej się by dieta czy nie.
    Szczeże muszę przyznać że najbardziej zszokowało mnie zdjecie Tosi. Ubyła 1/2 psa. Co do strzyżenia nie mam jakichś przeciwności, więc myślę, że gdyby Tosia była tylko przycięta nie wyglądałoby to aż tak drastycznie. Ja natomiast przycianam Sarę, ale na lato skłaniam się ku "lekkiemu" strzyżeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cóż za zmiana! Tosi można byłoby zupełnie nie rozpoznać! Mnie ostatnio również kusiło ogolenie Cookiego na zapałkę, ale obecna aura skutecznie mnie przed tym powstrzymuje. Dodatkowo, boję się tego co zastanę pod spodem ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja mam wiecznie jakieś problemy z wagą moich psów... Sonia kiedyś była otyła, teraz schudła i chyba (przynajmniej mi się tak wydaje) jest idealna: żeberka wyczuwalne, ale nie czuć wszystkich kości, można też mięśnie wymacać. Natomiast teraz mam odwrotny problem z Kermitem, chyba jest za chudy, chociaż nie mam pewności. Wygląda super, ale nie chcę zrobić z niego szkieletu, pies sportowy psem sportowym ale nie można przesadzać. Kermi ma wyczuwalne przy głaskaniu wszystkie kości, jakiegokolwiek tłuszczu zero, żebra są widoczne gdy normalnie stoi. Chociaż na seminarium macałam Wenę Pauli Gumińskiej i było podobnie, więc sama już nie wiem. Postanowiłam spróbować go podtuczyć jakieś 1-2 kg (obecnie waży ok. 27,5 kg) i zobaczyć jak to będzie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Z Habsterskim jest podobnie, z racji tego, że ma podszerstek często wygląda na potężniejszego, niż jest w rzeczywistości. Latem, jak wyszedł z jeziora, cała sierść oklapła pod wpływem wody, to wyglądał o co najmniej kilka kilo lżej, niż normalnie.

    Pozdrawiamy,
    Ola i Habs
    Habsowe Love

    OdpowiedzUsuń
  20. Skąd my to znamy...standardem jest to, że ludzie widząc tą galopującą kupę futra delikatnie sugerują mi ją odchudzić, i dokładnie ci sami ludzie w dzień po czesaniu pytają czy ja ją w ogóle karmię. Nie dogodzisz, jedyna recepta to mieć wybimbane po równo na wszystkie komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Najlepiej olać tych wszystkich specjalistów ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie ma co ukrywać, że fryzura robi swoje :) Na ostatnim zdjęciu sierść wokół Gi robi taki kontur, że mam wrażenie, że jest nieźle przypakowana :). Ale fakt, rzadko kiedy u psa o dość bujnej sierści można dokładnie (szczególnie z daleka) sprecyzować, jaka dokładnie jest jego masa - czasem niestety psy sprawiają mylne wrażenie zadbanych i przytytych, a gdy przychodzi co do czego, to liczysz mu żebra ( mam na myśli na przykład przypadki psów uwiązanych na łańcuchu z tyłu podwórka, o których od czasu do czasu ktoś sobie przypomina).

    A a propo sylwetki. Miałam kiedyś beagle'a - wiadomo, są to psy pracujące. Teraz niestety ludzie biorą je do bloków jako psy kanapowe, bo "są małe i nadają się do dzieci", ale każda mądra osoba wie, że dla tej rasy życie na fotelu to zabójstwo. W każdym bądź razie moja miała figurę, jaką beagle mieć powinien, a jakie rzadko się teraz widuje - smukła, zwinna, na mocnych łapach. Niestety zdrowie zaczęło się psuć, dostała ataków padaczkowych, oprócz tego inne mało przyjemne rzeczy zaczęły się dziać, o czym dowiedzieliśmy się na końcu, ale wskutek tego wszystkiego mała zaczęła się dosłownie"poszerzać", a nie tyć, a na spacerach słyszałam mało przyjemne komentarze typu " Boże dziecko, jak można tak psa zapaść"...Nikt jednak nie wiedział o aktualnym stanie zdrowia mojego psa...

    Do czego jednak zmierzam - pozory są mylące i to bardzo. Zarówno w przypadku Ginny, która po kąpieli wygląda jak mały szczurek (bez obrazy :D) jak i innych psów znajdujących się w różnych sytuacjach.

    A co do figury Twoich psiaków - myślę, że obydwie są odpowiednie, szczególnie w przypadku treningów, które z nimi przeprowadzasz :)).

    PS: Masz jakieś konkretne ćwiczenia na odciążenie stawów i budowę mięśni?

    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, spacerowi specjaliści są genialni, chyba nawet bardziej niż internetowi spece :D.

      Co do ćwiczeń, jeśli pies jest zdrowy (szczególnie chodzi o układ ruchu), to jest dużo ćwiczeń z wykorzystaniem ludzkiego sprzętu do fitnessu i rehabilitacji (piłki okrągłe, orzeszki, poduszki sensoryczne, półkule do masażu, bosu, donut i można jeszcze sporo wymieniać, wszystko to można wykorzystać w ćwiczeniach z psem). Wpisz sobie w YouTube hasło: fitpaws, a tutaj jeden z przykładowych filmów na wzmocnienie przodu.
      No i miejmy nadzieję, że wiosna przyjdzie szybko, to będzie można psa wpuścić do wody. Pływanie to chyba najlepszy sposób na budowę mięśni bez obciążania przy tym stawów :).

      Usuń
    2. Z ta waga psa i ogólnie gabarytami to sa hece :)
      Dex na.fotkach jak sama sie przekonałaś wygląda okazale, a przy mnie juz nie bardzo. Z mordki jest bardzo onkowaty a jak popatrzeć całościowo to bliżej mu do Kelpiaka hihi. No i jest chuuudy. I futro nic tu nie zmieni.

      Za to wczesniej miałam haszczaka który miał tyle futra, ze nikt mi nie wierzył, ze Baski ważył 21kg :) każdy mówił ze.gruby jest.

      A co do wiosny, fakt przydało by się troche słonka :)

      Btw pilek i mat sensorycznych ćwiczycie? :)

      Usuń
  23. Śliczna Gi :)
    Prawda- takie dodawanie zdjęć i prosba o opinię- nie sprawdzają się. Każdy zaczyna pisać, 'sylwetka ok, mięsnie widać, to ok, tamto ok, to za długie, to za krótkie, dupa zbyt zjechana' itd. :P Każdy zamienia się w sędzię i wczuwa się :D
    Ja tam uważam, że po zdjęciu mało można stwierdzić, bo tak jak mówisz- aparat nie zawsze jest dobrze ustawiony. Kiedys źle ustawiłam lustrzankę i łapy mojego ONka wyglądały jak łapy Jamnika :D

    Pozdrawiam! :)

    nandoon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. wow! Gi wygląda jak dwa różne psy, przed i po ogoleniu! Tosia tak samo!
    przyznaję racje, zawsze lepiej wymacać psa osobiście niż wytykać właścicielowi wagę przez internet :P
    jak zwykle super post!
    zapraszamy do nas:
    http://cockercollie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Dokładnie.
    Kiedyś byłam na spacerze w parku z moim psem. Pies dobrze zbudowany, jeść jadł jak powinien, ruchu miał dużo, ani za gruby, ani za chudy. Badania w klinice dowiodły nie raz, że w kwestii wagi jest wszystko OK.
    Pies idzie spokojnie, przy nodze, czasem lekko pociągnie za smycz, żeby coś obwąchać, a tu idzie jakaś baba i rzuca tekstem "nie dziwię się, czemu ten pies taki gruby.. daj mu się wybiegać!". O błagam, pies ma krótkie łapy, sierść pełną objętości, a baba mi wyjeżdża z tekstem, że psa utuczyłam.
    Nie wspominając, że park duży, ludzi obcych pełno, pieseł nieufny, to go puszczę, "niech się wylata i schudnie!", i przypadkiem zahaczy kłami o grupkę ludzi ;)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu