09.03.2015

Intensywna niedziela

Pobudka z samego rana... no dobrze, nie było znowu tak wcześnie rano, ale na ogół o tej godzinie w weekend jeszcze smacznie śpimy. Wsiadamy do autobusu, oczywiście jak na porządne obywatelki przystało, kasujemy bilet i nakładamy kaganiec na psią paszczę. Co ciekawe kaganiec siedzi na mordce całą drogę autobusem, całą drogę tramwajem! W metrze już zaczął zawadzać, ale szybko go poprawiłyśmy i wszystko byłoby dobrze gdyby nie ostatnia, nieszczęsna stacja. Zdjęłam Ginie kaganiec, bo przeczuwałam, że będzie chciała zrobić to sama w trakcie wychodzenia i jeszcze wpadnie w dziurę między wyjściem z metra, a podłogą. Gi nie wpadła, ale namordnik owszem, czeluści pochłonęły go na dobre. (W drodze powrotnej metrem, jechali z nami panowie policjanci, ale chyba nie zauważyli, że pod siedzeniem jest pies bez obowiązkowego kagańca, uff...).
Na miejscu spotkałyśmy się w iście babskim gronie, w końcu Dzień Kobiet ;). Po Lesie Kabackim i podobno Powsinie również, spacerowałyśmy z Zuzą i Jessie, Magdą i Fibi oraz Zosią i Zulą. Było naprawdę super, Gi po tak długiej przerwie od wypraw na miasto zachowywała się fantastycznie! Nawet zapraszała obce psiaki do zabawy i w ogóle było widać, że czuje się bardzo swobodnie. Myślałam, że spotkamy tam mniej ludzi niż w parku, tymczasem okazało się, że w weekend bywa ich tam naprawdę sporo... ;)
Czas leciał jak szalony, wydawało się, że dopiero co przyszłyśmy, a tu już 3,5h wydeptane. Musiałyśmy się zbierać, bo tego dnia miałyśmy wpaść w jeszcze jedno miejsce. Zaprosiła nas na foty Karolina od Futer Specjalnej Troski, która razem z Zuzą z Ja, ty i 2 psy realizują fajowy projekt, jak będzie już wszystko gotowe to zobaczycie efekty. Trzymam kciuki za powodzenie ich akcji i sama nie mogę się doczekać! Gi na początku była trochę niepewna, ale potem (kiedy wyjęłam piłeczkę :)) czuła się już jak u siebie. Nie krępowało ją światło błyskowe rozpraszane przez wielkie softboxy ani reszta aranżacji studia.
Na końcu troszkę pobłądziłyśmy, ale na szczęście udało nam się wyrobić na autobus i obie zmęczone jak nie wiem co, wróciłyśmy do domu. 





20 komentarzy:

  1. Aa to fajny babski dzień miałaś ;) Idealne na Dzień Kobiet to fakt ;) Ostatnie zdjęcie jest rewelacyjne ;) Skąd macie takie ładne szelki?

    Pozdrawiam!
    Świat Niko

    OdpowiedzUsuń
  2. Warszawiacy to mają fajnie, tyle fajnych psiarzy, fajnych miejsc...:(
    Widac, że spacer udany! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaje się, że tylko jedna z nas była z Warszawy :P. Las jak las, w Polsce takich pełno, więc pozostaje tylko znaleźć psiarzy z okolicy i zorganizować podobny spacer :).

      Usuń
    2. Dokładnie :D
      Tak, tylko ja 100% warszawianka :3

      Usuń
    3. no ale u mnie głównie lasy to wielki burdel...

      Usuń
  3. Też musimy kiedyś wybrać się do lasu kabackiego, nigdy tam nie byłyśmy. A Gince ślicznie w różowym! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Łaa, musiało być szaleństwo :D Sama chciałabym się wybrać na jakiś grupowy spacerek, ale obawiam się lekko reakcji Zuzi. Psy albo pokocha, albo się wystraszy i będzie chciała wracać. Choć mam wrażenie, że ja byłabym na spacerze bardziej poddenerwowana niż ona :D Ale może kiedyś, kto wie, jak trafi się pogoda i towarzystwo... :)
    Śliczne zdjęcia! Musimy się kiedyś wybrać na jakąś dłuższą wycieczę, bo mimo, że mieszkamy w Warszawie Zunia jest mało zsocjalizowana :P
    Czemu nie zabrałaś Tosi?

    Pozdrawiam,
    poprostuzuzia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz :).
      Nie zabrałam Tosi, bo jak powszechnie wiadomo już jej nie kocham :P.

      Usuń
    2. Natalia, dobrze że w końcu się do tego przyznałaś!

      Usuń
  5. Świetnie spędziłyście Wasz dzień! Gi jak prawdziwa modelka, świetnie psuje jej KONG do tych nowych szelek! Przez chwilę dopatrywałam się podobieństwa między tym 1 psiakiem a Tosią :D Pozdrawiam pusia-i-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Następny spacer z fanami musi być...tak bardzo chcemy Was poznać <3

    Pozdrawiamy
    Natalia&Lucky
    http://lucky-pies-na-medal.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Aktywne niedziele , uwielbiam to! :D My akurat ten weekend spędziliśmy na Drzonkowskiej wystawie . Jak ja uwielbiam szelki Ruffwear ,gdyby nie to,że ostatnio kupiłam juliusy bez zastanowienia wzięłabym te różowiutkie Ruffwearki ! :D
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że nie tylko my spędziliśmy niedzielę dość aktywnie.
    My musimy się w końcu wybrać do Warszawy, tylko ciągle szukam odpowiedniego miejsca, bo spacer po centrum nie byłby raczej ciekawy, tylko stresujący.
    Do tego zazdrościmy tylu znajomych psiarzy, u nas nie ma raczej nikogo, poza tym nie wiem jakby Maja reagowała na obce psy.

    Pozdrawiamy!
    http://majamojpiesiprzyjaciel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. No to super dzień miałyście :)
    Szkoda że u mnie jest brak psiarzy na jaki kolwiek spacer. Czekam na efekty tego projektu :)
    No i dołączę się do tego, szeleczki są piękne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super spędzony Dzień Kobiet :) Bardzo podobają mi się te Ruffwear'y i to dokładnie w tym kolorze, ale jakoś nie chciałabym narażać Habsowej dumy dla swojego pocieszenia ocznego ;)

    Pozdrawiamy,
    Ola i Habs

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurczę, co macie za szele? Szukam czegoś dobrego w góry do dogktrekkingu, a te zdają się być wytrzymałe i dobrze rozkładać ciężar - a do tego są urokliwe :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia i widać,że udany wyjazd. Więcej takich życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ja wam zazdroszcze tych spacerkow :D

    Pozdrawiamy
    Laura&Shira

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie , że udało wam się spędzić niedziele w tak miłym towarzystwie :). Najlepiej spędzone chwile zawsze są z psiakami!

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu