Sztuczki, które najczęściej wykorzystuję na zdjęciach

środa, 11 marca 2015


Sztuczki poza tym, że są super formą spędzenia czasu z psem, to bywają też dużą pomocą przy fotografowaniu naszych czworonogów, a nierzadko są też głównym motywem zdjęć. Dziś wymieniam najczęściej używane przeze mnie tricki, które można zobaczyć na zdjęciach lub pomagają mi w pracy z czworonogiem przed obiektywem.


Zostań

W jakiejkolwiek pozycji, byle zwierz nie ruszał się z miejsca. Jeśli chodzi o foty pozostawanie na miejscu uważam za podstawową, psią umiejętność. Pamiętam, jak Gi była mała i zrobienie jej ładnego zdjęcia graniczyło z cudem, bo za każdym razem, kiedy kucnęłam z aparatem, odrywała się od swojego zajęcia i pędziła w moją stronę. W efekcie większość zdjęć wychodziła totalnie nieostra.
Na ogół większość osób uczy sekwencji "siad - zostań", kiedy nasz pies już opanuje tę trudną sztukę, to potem można ją urozmaicać zmieniając "siad" na inne pozycje, np. leżenie, ukłon itp. Trick ten wydaje się też niezastąpiony w przypadku zdjęć grupowych :D.

Wchodzenie na różne przedmioty (i do nich)

Drzewa, słupki, ławki, pudełka, walizki etc. Pies ćwiczy równowagę, a my mamy ciekawe fotki.


Trzymanie różnych przedmiotów 

Ta sztuczka to kolejna z tych, które budzą naszą kreatywność. Jest też dość praktyczna, jeśli jest się blogerem i chce zaprezentować dany produkt w paszczy użytkownika ;).

...na głowie

Sporo psów za tym nie przepada, więc zamiast na siłę wkładać im coś na głowę lub kłaść na pysku lepiej jest je do tego stopniowo przyzwyczaić. Ginny kiedy słyszy "head" sama nadstawia głowę, żeby coś na niej położyć.


Przywołanie 

Uwielbiam foty psów biegnących na wprost nas! Czasem ma się wrażenie, jakby zwierzak zaraz miał wyskoczyć z monitora. Żeby zrobić takie zdjęcie najczęściej czekam, aż pies odejdzie ode mnie kawałek albo zostawiam go na miejscu i potem wołam do siebie.

Aport i odłożona nagroda

A co kiedy chcemy zrobić zdjęcie psa biegnącego bokiem do nas? Najprościej byłoby zatrudnić kogoś, kto stanie we właściwym miejscu i będzie rzucać psu zabawkę. Najczęściej jednak, kiedy mamy robić zdjęcia własnemu psu okazuje się, że rąk do pomocy brak. Można też liczyć na to, że pies sam będzie biegać bez celu, bo sprawia mu to frajdę, ale wiele znajomych mi burków woli oddać się swobodnemu truchtaniu z nosem przy ziemi. Wtedy na pomoc przychodzi znajomość zabawowego aportu i cierpliwe czekanie, aż zwolnimy do niego psa. Sadzamy psa tak, by był bokiem do aparatu, zabawkę zostawiamy kawałek przed nim, przygotowujemy aparat, zwalniamy psa i gotowe!


Cofanie

To podobnie jak "zostań" sztuczka, która pomaga ustawić futrzaka na zdjęciu. Pies jest za blisko? Zamiast podnosić się z ziemi i go przestawiać (sami nie zawsze możemy odejść do tyłu) wystarczy, że powiemy mu, żeby sam się cofnął.

Inne 

Ciężko było mi wybrać określoną ilość tricków, bo użyć do foty można każdego, ogranicza nas tylko wyobraźnia! :D Pomyślałam jednak, że warto dodać tu jeszcze sztuczki wykorzystujące naturalne zachowania psa oraz takie, które udają ludzkie (wstydzenie, przytulanie misia). Potraficie rozpoznać kto oblizał się na komendę? 



A Wy macie jakieś sposoby na fotografowanie swoich czworonogów? :D




18 komentarzy:

  1. Sztuczki to, to co uwielbiam. Naprawdę świetne uczucie gdy czworonóg łapie trudną sztuczkę, a potem przez miesiąc powtarzam ją codziennie i nie mogę się napatrzeć, że udało nam się to opanować. Czy tylko ja tak mam? :D
    Zostań, było chyba naszą trzecią komendą, bo pies musiał zostać w jakiejś pozycji, w tedy było to tylko siad/waruj. Bardzo przyjemna i cały czas wykorzystywana komenda. Dzięki niej mogę łatwo utrwalić zachowanie, które chcę następnie nagrodzić (nie chodzi o codzienne czynności , a raczej o nowe sztuczki). No i oczywiście cudowny pomocnik każdego zdjęcia :).
    No i przywołanie, do którego i tak zawsze używamy zostań, a następnie używamy magicznego, słowa, przez które pies pędzi na nas/aparat.
    Bardzo fajny post.

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj taaak, kurcze my z Niko opanowaliśmy kilka sztuczek i tak jakoś z mojego lenistwa skupiłam sie tylko na Agility... ech musiałabym w końcu spiąć poślady i nauczyć go jakieś nowej! :)

    Pozdrawiam!
    Świat Niko

    OdpowiedzUsuń
  3. Psie sztuczki i fotografia to coś, co doskonale można łączyć, od razu mi się skojarzyło z jakimś kulinarnym tematem - wystarczy ruszyć głową i już mamy gotowe danie (zdjęcie). :D
    Co do sposobów na fotografowanie.. z Atomem jest o tyle łatwo, że on mi czyta w myślach... :) Sam wie czego ja chce, czasami jeszcze uatrakcyjni tą wizje. :D Z obcymi psami nie jest już tak różowo, bo nie znamy ich charakteru, nie wiemy na co możemy sobie pozwolić, ale t też jest słoodkie wyzwanie. :D
    Oczywiście dla mnie podstawą jest zostawanie, bo bez tego jest ciężko w psiej fotografii, aczkolwiek wszystko jest możliwe - nie raz przecież robiło się zdjęcia schroniskowcom, które często nawet na sekundę nie potrafią ustać w miejscu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie, właśnie, poza tym, że same sztuczki są bardzo pomocne, to znajomość zachowań fotografowanego zwierza również. Też często odnoszę wrażenie, że moje burki czytają mi w myślach i robią coś, zanim im jeszcze powiem, że mają to zrobić :D.

      Usuń
  4. U mnie "zostań" to komenda obi, nie chcę jej spalić, więc do zdjęć mamy nieformalne "czekaj" :)

    Marzę o trzymaj, ale wciąż ją forsujemy - nie potrafię przejść magicznego progu 3 sekund :/

    u mnie ulubioną i na maksa eksploatowaną sztuczką jest włażenie na coś, do czegoś :) Aa co do nauki trzymania na głowie - muszę podziałać! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha aż muszę dodać post - po napisaniu komentarza do Ciebie, pełna woli walki poszłam klikać z Balem. I MAMY TO! :D Akurat dziś przeskoczyło w mózgu! :D Jeszcze jest do dopracowania, ale odnalazł klucz do trzymania przedmiotów tak, żeby nie drażniły go w szczerbę ! :D

      Usuń
    2. Super! To teraz fotka koniecznie! :D

      Usuń
  5. My używamy tych samych komend co Wy, aczkolwiek "na głowie" nam nie wychodzi, no cóż, może powoli uda się przekonać Tosię, że to wcale nie jest takie złe... :D Jedną z najważniejszych komend do robienia fotek jest zdecydowanie "zostań", Tara i Tosia ją umieją, ale Tropek nie, dlatego bardzo ciężko zrobić mu zdjęcie "w pionie" i muszę zadowolić się zdjęciem z góry :\
    Uwielbiam zdjęcia psów, które z entuzjazmem malującym się na pyszczku biegną po piłeczkę albo jakąś inną zabawkę - niestety, ciężko znaleźć osobę, która pomoże porobić takie zdjęcia, a samemu jest to bardzo trudne :(
    Tosia niedawno nauczyła się trzymania, na razie potrafi trzymać tylko ołówek, szarpak i maskotki (choć dla nas to i tak dużo), więc bardzo często używamy tej komendy do fotek, psiaki trzymające coś w pyszczku zawsze wyglądają uroczo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post, super zdjęcia i pomysły! Mój pies nie lubi gdy dotyka się jego, pyska czy głowy...
    Pozdrawiamy
    nadibordercollie.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ogólnie mam problem z robieniem zdjęć mojego psa, bo zdecydowanie najbardziej podoba mi się w biegu, a nim zdąży się wycelować aparatem to T., która potrafi się pięknie rozpędzić, jest już 100 metrów dalej. :P
    Poza tym, jeżeli chodzi o ujęcia stacjonarne, mamy dość mocne zostań w siadzie i warowaniu, a pracujemy na zostawaniem w staniu, które idzie wyjątkowo opornie, bo T. jest niemożliwie gięta i stojąc składa się w jakiś dziwny półprecelek. :P Walczymy też z wchodzeniem na przedmioty, ale do tego bardzo brakuje mi odpowiednich obiektów, niestety. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi brakowało odpowiedniej gałęzi do zrobienia foty psa przeskakującego nad nią, to ją sobie przytargałam, a co! :D

      Usuń
  8. Moje wolne stałki i jeszcze wolniejsze body mają spore problemy z wyostrzeniem obiektu poruszającego się na wprost, dlatego przeczytanie o "Aporcie i odłożonej nagrodzie" to najlepsza rzecz, jaką zrobiłam w tym tygodniu! Koniecznie jutro wypróbuję tej sztuczki, być może w końcu uda mi się uwiecznić młodą na dynamicznym ujęciu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że pomysł Ci się spodobał, czekam na efekty! :D

      Usuń
  9. No dobra, to ja się wyróżnię... nie lubię robić zdjęć mojemu psu! Kaboom! W ogóle nie lubię tego robić. Nie znam się na tym, a zdjęcia zawsze wychodzą mi ciemne/rozmazane/blade/prześwietlone, więc po prostu dałam sobie z tym spokój. Fotografuję tylko na potrzeby bloga i nieraz musiałam się do tego zmuszać, bo post bez zdjęć to taki trochę... goły... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż przecieram oczy ze zdumienia! Jesteś chyba pierwszą znaną mi psiarą, która nie lubi robić fot! :D Masz rację, że wpis bez zdjęcia jest trochę nagi, więc może jednak warto zaprzyjaźnić się z aparatem? Zawsze to lepiej, jak czerpiemy z czegoś (blogowania) 100% przyjemności, a nie tylko trochę, bo reszta jest swego rodzaju "obowiązkiem" :).

      Usuń
  10. My prawie zawsze stosujemy przywoływanie, "siad" i "zostań" reszta jest robiona tak.. po prostu i faktycznie tylko nieliczne zdjęcia są ładne.. no ale czasem da się wydobyć z tego perełki, dlatego jestem fanką pstrykania wielu niedokładnych fotek, a potem wybierania.

    Pozdrawiamy!
    http://majamojpiesiprzyjaciel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Sztuczki docenia się dopiero w schronisku, gdy uzyskanie siadu do zdjęcia jest problemem :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne sztuczki :) Mój Lucky nietety jest zbyt zainteresowany przedmiotami, jakie ma na głowie, więc je od razu ściąga :(

    http://zwierzakiznaszejpaski.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń