Zabawki do wody dla małego psa

wtorek, 5 maja 2015

Robi się coraz cieplej i coraz więcej osób rozpoczyna sezon pływacki ze swoimi czworonogami. Dziś przyjrzymy się zabawkom do wody dla małych psów :)


O psie, który lubi pływać marzyłam tak samo, jak o psie, który lubi się bawić zabawkami. Gi nie od razu pałała miłością do wody, ale z czasem przekonała się do takiego stopnia, że sama wrzucała sobie do niej zabawkę tylko po to, żeby po nią popłynąć i tak w kółko. Zaczęłam rozglądać się za gadżetami przeznaczonymi specjalnie do tego typu aktywności.

Postanowiłam, że nie będę bardzo szaleć, bo w naszej okolicy nie ma zbyt dużego wyboru miejsc, gdzie pies może popływać. W zasadzie  najbliżej nam do własnego oczka wodnego, które aktualnie nie pozwala zbytnio na wodowanie tam psa, ale kiedy nie było jeszcze tak zarośnięte glonami sprawdzało się całkiem nieźle i jednocześnie nie było zbyt wymagające.


Mamy tylko trzy zabawki przeznaczone specjalnie do wody. Pierwszym zakupem była kostka Comfy Aaaron (w mniejszym rozmiarze). Chciałam aport, którym mogłabym przeciągać się z psem w nagrodę za przyniesienie zabawki z wody. Na początku nauki pływania było to dla mnie istotne. Niestety po kilku próbach zabawka zaczęła się rozpruwać. 


Kolejnym zakupem były Chuckit Amphibious Bumper (S) i Chuckit Amphibious Duck Diver (S). Trochę obawiałam się zabaw w przeciąganie Bumperem, bo materiał wygląda na podobny do tego z Comfy, ale po kilku próbach śladów zębów wciąż brak. Ma fajny sznureczek, dzięki czemu zabawa w szarpanie jest wygodniejsza, można też dalej nim rzucić, ma bardzo wyrazisty kolor, więc ciężko go przeoczyć. Do tego pies w ogóle nie ma problemów z wyłowieniem go z wody. Z kaczym kuperkiem w tej kwestii było już nieco inaczej, Gi pływająca stylem "na desperata" miewała problemy z chwyceniem go w paszczę, bo trochę uciekał (działa jak wańka wstańka). Nie ma sznurka, ale można rzucić nim równie daleko używając wyrzutni. Zajmuje niewiele miejsca.



Wadą wszystkich trzech zabawek jest fakt, że dość długo schną, jeśli wybieramy się gdzieś dalej i nie chcemy mieć mokrego wnętrza torby/plecaka to trzeba zaopatrzyć się np. w foliowy woreczek. 

Z innych zabawek nieźle sprawdzają się u nas Kong Wubba (choć teoretycznie nie jest przeznaczona do wody) oraz niektóre z piłek, np. Orbee, Chuckit Ultra i przede wszystkim Hoko Funny! Te ostatnie są fantastyczne na początek nauki pływania, kupując je hurtowo za sztukę zapłacimy ok. 3zł, więc jeśli stracimy zabawkę na środku jeziora, to nie będzie jej tak mocno szkoda. Można też dorobić do niej sznurek, wtedy poleci dalej i będzie można bawić się z psem w przeciąganie.

Przyglądając się ofercie różnych e-sklepów zoologicznych stwierdzam, że wybór zabawek przeznaczonych do wody, w rozmiarze odpowiadającym małemu psu jest naprawdę skromny. Mikro pieski w wodzie nie są chyba aż tak rzadkim widokiem, mam nadzieję, że z czasem zacznie przybywać naprawdę fajnych, praktycznych zabawek do wody przeznaczonych dla mniejszych psowatych :).

23 komentarze:

  1. Jak ja Wam zazdroszczę, za macie gdzie pływać. U mnie nic. :| Chuckit najlepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. My mamy sporo miejsc do pływania...rzekę (z trochę mocnym nurtem) i jeziora. Pies czasami pomacha łapkami w wodzie, ale woli bardziej wyciągać zabawki z bezpiecznej odległości...długa szyja ma swoje zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam z kolei inny problem - psy lubią wodę, ale...Balu bardzo nie lubi mieć mokrych rzeczy w pysku - wszelkie zabawki wypluwa, albo w ostateczności popycha nosem. Tylko mokre patyki nadają się do taszczenia w pysku. My mamy konga Water Wubba..i szczerze powiedziawszy zawodzi - już popruł się w wielu miejscach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... jeśli pamięć mnie nie myli, to Gi nie przepadała za mokrymi, materiałowymi zabawkami, ale potem przestało to mieć dla niej znaczenie.
      Ta wodna wubba podobno nie jest zbyt wytrzymała, niestety (?) nie dane jest mi sprawdzić to na własnym burku, bo są same duże rozmiary... :D

      Usuń
    2. O, to jest nadzieja! <3

      No bardzo nietrwała, dla mnie to bubel. Tu mam zdjęcie wubby po max 4 użyciach (http://www.myheartchakra.blogspot.com/2015/04/stan-posiadania-cz-1-zabawki.html). Wygląda okropnie :/

      Usuń
  4. Pomimo, że mieszkam nad morzem i często jeździmy z Espritem na plaże to nie mamy takich problemów, ponieważ nie lubi wody od czasu kiedy jako szczeniak wbiegł zimą do morza aż po pysk! :)
    MY BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zazdroszczę tego morza :D. Strasznie chciałabym zobaczyć, jak Gi zareagowałaby na fale.

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że zobaczysz kiedyś śmigającą po plaży Gi, życzę ci tego ponieważ nie ma nic piękniejszego niż biegający nad morzem pies :)

      Usuń
  5. Daisy uwielbia wodę, ale ja nie wykosztowuję się na specjalne zabawki, wystarczy nam zwyczajna piłka tenisowa (taka dla psa oczywiście) za 5zł :).

    Pozdrawiamy E&D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w zeszłym roku kupiłam materiałowy pływający okrąg, ale okazał się bardzo mało wytrzymały więc rozglądam się za czymś nowym. Chyba zdecyduję się na tego Bumpera o ile są większe rozmiary :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze myślałam, że macie więcej zabawek do wodnych. Jak ja marzyłam o kaczym kuperku, ale obawiam się, że będę musiała się z nim rozstać na środku jeziora jak się psiakowi odechce zabawy :/ Pozdrawiamy pusia-i-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. My w tym roku mamy ambitny plan aby nauczyć się aportować zabawki w wodzie bo Syriusz lubi wodę, ale wchodzi do "kostek", i się kładzie, bardzo rzadko pływa sam z siebie.

    Pozdrawiamy ! n&s

    OdpowiedzUsuń
  9. My właśnie jesteśmy na etapie przekonywania Pana Pinczera do wody... Idzie całkiem nieźle, zamoczy łapy, trochę w tej wodzie pobędzie i wychodzi. Jak na pinczera to i tak dużo! :) Ale zdecydowanie chciałabym czegoś więcej, więc będziemy próbować. Nic na siłę, ale latem opcja schłodzenia psa w jakimś bajorku jest według mnie świetna, dlatego wolę spróbować przekonać Młodego, że warto pływać. Smaczki niezbyt się chyba sprawdzą, więc powoli zaczęłam przeglądać ofertę zabawek do wody, które nie są ogromne. Także post bardzo mi się przyda, szczególnie podoba mi się ten Chuckit! Amphibious Bumper, może się u nas sprawdzi... :)
    Pozdrawiamy z Terrorystą!

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety my nie mamy możliwości na sprawdzenie naszych zabawek w wodzie, ponieważ Mika panicznie boi się wody. Może kiedyś przezwycięży ten strach, ale na razie wolimy zostać na suchym lądzie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszamy do nas ! Jeziora potoki :D Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas dowodne zabawki z Chuckit! zdecydowanie robią największą furorę :) Abi najbardziej pokochała Amphibious Boomerang i Water Skimmer'a :D Kolejna na liście jest właśnie ta kaczuch, zobaczymy jak będzie się sprawować ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo przydatny wpis. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój pies nie pływa. Tylko wchodzi do wody, by zamoczyć brzuch. Nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja Luna jest borderem więc powinna lubić wodę raczej powinna ponieważ w wakacje jedzie do Kaszub na jeziora a takto zawsze gdy patrzę na twojego bloga to zawszę cię podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Boje psiaki niestety nie pałają miłością do wody.
    Pozdrawiam,
    wesolepupile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja Sunia kocha wodę, a najbardziej lubi z niej aportować piłki tenisowe. Chyba dlatego, że jest lepiej widoczna przez swoje jaskrawe kolory :).

    H&F
    http://jaimojaspanielka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mega to 1 zdjęcie Gi, a my chyba kupimy Hoko Funny :)

    OdpowiedzUsuń