26.06.2015

Smakołyki Alpha Spirit

Od niedawna testujemy smakołyki Alpha Spirit. Wiem o nich już od pewnego czasu, ale wcześniej jakoś nie miałam okazji ich sprawdzić. Jak to mówią? Lepiej późno, niż wcale!



Do testów otrzymałyśmy cztery wersje (ryba, wątróbka, jagnięcina i wołowina). Producent informuje, że takie opakowanie zawiera 160g paluszków (16 sztuk), ale w zależności od smaku niektóre ważą  180-200g, na to jednak chyba nie można narzekać. Na stronie sklepu można znaleźć pojedyncze paluszki lub opakowania z kostkami.


Chyba już kiedyś wspominałam, że nie przywiązuję aż takiej uwagi do składu psich przysmaków. Zakładam, że jeśli pies je dobrej jakości karmę, a smaki stanowią jedynie dodatek wykorzystywany np. w trakcie szkolenia, to nie muszą powalać ilością mięsa. To trochę jak z dziećmi i cukierkami ;). Alpha Spirit są za to świetnym wyborem, dla osób, które mają świra na punkcie "100% mięcha we wszystkim, co je mój pies". 85% jak na smaki tego typu to świetny wynik!

Dokładny skład przysmaków z jagnięciną z opakowania:


 informacje w języku polskim:


Nazwa smakołyków może być dla wielu myląca, na stronie sklepu w składzie nie znaleźliśmy kurczaka, tutaj jest. Mi to nie przeszkadza, bo moje psy na szczęście nie cierpią na alergię, ale właściciel psa z taką przypadłością mógłby być niemiło zaskoczony. Jak widać skład przetłumaczony na język polski też nie ma kurczaka, ale zawiera informację, że 85% składników to świeże mięso, więc teoretycznie można się tam spodziewać nawet strusia. Z tego co wiem, podobno to normalne, że przetłumaczony skład wygląda nieco inaczej (jest uogólniony) niż w oryginale. Podobnie jest też z karmami, często pełny skład znajdziemy tylko na największym worku, a na mniejszych jest już okrojony. Szkoda, że sklepy nie umieszczają w opisach składu przysmaków w oryginalnych językach. To na pewno ułatwiłoby dokonywanie wyboru właścicielom alergików.



Oddzielenie od siebie blistrów tak, żeby nie rozrywać sąsiedniego opakowania czasami sprawia trudność, ale generalnie nie jest to zadanie niewykonalne. Same blistry to fajny patent na szybkie wyjście na spacer, kiedy nie ma czasu na cackanie się ze smakołykami i trzeba szybko porwać je z półki, można je wtedy włożyć do kieszeni kurtki, wrzucić do torby i niczego nam nie pobrudzą.


W ciągu 7 lat z wybredną Tosią przerobiłyśmy już różne smakołyki, takich jeszcze nie widziałyśmy. Są dość wilgotne, miękkie, odrobinkę się kruszą przy dzieleniu na mniejsze kawałeczki. Bez problemu dają się połamać lub pokroić. Są też dość tłustawe, najbardziej wersja z wołowiną, ale porównaniu z suchą karmą, nie brudzą aż tak rąk. Po otworzeniu od razu dają o sobie znać intensywnym zapachem. Myślę, że dla ludzi jest do zniesienia, a psy od razu są zainteresowane, co tam mamy dobrego :).

Ginny lubi praktycznie wszystko, ale te smakołyki naprawdę wyjątkowo jej smakują, kiedy jest nimi nagradzana, silniczek od razu włącza większe obroty (na ogół Gi jest nagradzana w sesjach klikerowych suchą karmą, a bardziej nakręca się dopiero na zabawki). Tosia jest bardziej wymagająca pod tym względem. Jeśli ma już coś robić, to nie za byle jaki, suchy chrupek! Alpha Spirit naprawdę przypadły do gustu jej kubków smakowych. Z resztą, zobaczcie sami :).

"A teraz patrz mi człowieku prosto w oczy. Kiedy policzę do trzech, dasz mi smakołyk."


"Bardzo ładnie!"



25 komentarzy:

  1. My bardzo lubimy tę firmę za dobry skład i zapach (Zuzia ma to do siebie, że często źle reaguje na zboża i całkiem nowe smaki - im naturalniejsze tym lepiej!).
    Super zdjęcia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Drugie zdjęcie powala na kolana!!! :D :D
    Terror uwielbia smakołyki Alphy (w przeciwieństwie do karmy, której niestety odmówił jedzenia :( )
    Wersja z rybą jest chyba jego ulubioną, a według mnie najbardziej śmierdzi, przez co jest mega atrakcyjna :)
    Pozdrowienia! :)
    K&T
    jackterror.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawe, bo oni zmienili skład smaków. Nowe partie nie są już z tofu- małe, miękkie kosteczki, tylko mają skłąd identyczny z karmą- mięso+ strączkowe. Nawet wielkość i twardsza konsystencja jest identyczna jak karmy, czyli wg mnie to to samo, tylko wrzycane w małe opakowania.

      Usuń
    2. Dzięki za zwrócenie na to uwagi! ;)

      Usuń
  3. Widać, że Tosi smakują :D. My jakiś czas temu dostałyśmy te smakołyki z konkursu, ale moim dziewczynom nie przypadły do gustu. Jadły co prawda, ale nie było szału tak jak na te, co kupuję na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe jaka cena ;)
    Dziabong coś zmęci ostatnio na maceda którego dostaje normalnie więc czas chyba zmienić smaczki ;)
    Ps i tak zawsze najlepsza wątróbka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 160g kosztuje 14zł. Myślę, że to całkiem dobra cena, jak na smaczki z taką ilością mięsa :).

      Mam złe doświadczenia z ciasteczkami wątróbkowymi, ale będę robić kolejne podejście do tego tematu :D.

      Usuń
  5. Bardzo fajny post :)
    Obserwujemy i zapraszamy do nas:
    oczamipsa365.blogspot.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś paczuszkę Alpha Spirit Okruszkowi bardzo smaczki przypadły do gustu, w coraz większej ilości sklepów pojawiają się one więc chętnie wypróbujemy inne smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakiś czas temu Emi próbowała przysmaków tej firmy (ale były od razu pokrojone). Psu bardzo smakowały, ale miała później problemy z żołądkiem. Niestety, nie dla niej takie pyszności :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, szkoda. U moich psów nie zaobserwowałam żadnych dolegliwości po tych smakołykach, bardzo dobrze się po nich czują :).

      Usuń
  8. Janka uwielbia smaki tej firmy, zazwyczaj kupuję wersję pokrojoną - jedna kostka to jeden obcięty pazurek, bo w tej chwili wykorzystuję je jedynie jako nagrodę przy kosmetycznych zabiegach ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dobry skład i cena też nie najgorsza, musimy się kiedyś skusić na te smaki dla testów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obstawiam, że na samych testach się nie skończy :D.

      Usuń
  10. Wlpha spirit my mieliśmy już jakiś czas temu (kilka paczek) jak tylko pojawił się w moim zoologu i nie zaobserwowałam żadnych niepożądanych efektów czy problemów. Podobało mi się to, że Funy od razu je jadł i nie wybrzydzał. Właściwie to nie wiem czemu nadal ich nie kupuje nie wiem co się stało że porzuciłam je na rzecz smakołyków które mają ponoć 100% mięsa (serio t ak pisze, nie ma innych składników podonych) a kosztują 8zł; jakieś to podejrzane. Napewno wrócimy do nich (już jutro) bo wychodziło to mega korzystnie dla mojej kieszeni.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja jeszcze nie słyszałam o tych smaczkach. Dzięki za info:-)
    Pozdrawiam Magda & Ogi pieskiezycie.eu

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam je już kiedyś, jak Rubin miał jeszcze mleczne zęby :D Bardzo mu smakowały, chyba ponownie muszę zacząć je kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. też będziemy niebawem testować te smaczki :) ale jeśli wybrednej Tosi smakują to nie obawiam się... moje szarańcze będą palce obgryzać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O a myślałam, że droższe. Warto w takim razie się chyba zaopatrzyć. Pozdrawiamy pusia-i-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Podobają mi się te smakołyku, ald zawsze mi pieniędzy troche szkoda, bo za mniej moge kupić więcej, i też dobrych składowo. Ale i tak na pewno kiedyś je kupię :)

    Zwariowaneurwisy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja na pewno by je polubiła, bo za suchą karmą w ogóle nie przepada!
    Pozdrawiamy!
    K&R

    OdpowiedzUsuń
  17. Idealne do uczenia sztuczek fajne i cienkie Luna bardzo je lubi

    OdpowiedzUsuń
  18. Używam tych smaczków od dłuższego czasu i są świetne! Bardzo wydajne, praktyczne i mój pies również je wielbi :)

    OdpowiedzUsuń
  19. My dostaliśmy z majową PsiąPaką próbkę karmy i tych smakołyków, Bąbel był zachwycony, idealnie nadawały się na szkolenie (powiedziałabym, że niemależe ex aequo z niesłabnącym nr 1 - najzwyklejszą parówką).

    OdpowiedzUsuń
  20. My już mieliśmy okazję wypróbowania smakołyków i przyznam, że są bardzo, bardzo dobre, ponieważ smakuję mojemu Mafiemu :) My kupywaliśmy i kosteczki i patyczki, jednak Mafi wolał patyczek, ponieważ sam sobie łamie ile chce, a resztę chowa na później

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu