05.08.2015

9 grzechów psich blogerów

I nie tylko psich, ale to takich blogów czytam najwięcej i to właśnie na nich najczęściej dostrzegam niżej opisane sytuacje. Mój blog z pewnością też nie jest perfekcyjny, ale cały czas staram się go ulepszać.



Niedopasowane szablony/złe szablony

Wkurza mnie przewijanie bloga za każdym razem, kiedy na niego wejdę, żeby przeczytać chociaż tytuł posta. Po co takie wielgachne nagłówki? Jest jeszcze jeden problem - zbyt szerokie blogi. Nie każdy ma mega szeroki monitor i często szablony blogów nie wyświetlają się w całości, przez co bardzo niewygodnie jest się poruszać po takiej stronie. Nie dość, że przewijamy w nieskończoność w dół, bo jest olbrzymi nagłówek, to jeszcze w szerz, bo nie widać bocznych kolumn...
Zły szablon to też taki z czarnym tłem i białym tekstem, który wypala oczy. W ogóle nie czytam takich blogów. Tych z niewyraźnym tekstem niewiele różniącym się od tła lub wręcz przeciwnie we wszystkich barwach tęczy i dodatkowo pisanych fikuśną czcionką też nie czytam. Po prostu się nie da, mimo szczerych chęci. 


Kopiuj-wklej

Między inspiracją a kradzieżą pomysłu jest bardzo cienka granica. Często spotykam się z kopiowaniem szablonów, charakterystycznych rozwiązań, całych tekstów! Jaki w tym sens? Żeby być dobrym w blogowaniu trzeba być sobą i trzeba tego siebie trochę pokazać. Jeśli ktoś próbuje być kimś innym, bo tej innej osobie fajnie idzie z blogowaniem, to nigdy się to dobrze nie skończy. Naśladując kogoś, zawsze będziesz jego marną kopią, a myślący czytelnicy (na których przecież ci zależy) na pewno zaczną to dostrzegać.


Piszę raz na ruski rok, płaczę, że nikt nie czyta mojego bloga

Nie każdy ma czas na regularne pisanie, doskonale to rozumiem, ale nie pojmuję, dlaczego te same osoby płaczą, że nikt ich nie czyta. Blogów jest całe mnóstwo, sama obserwuję bardzo wiele psich, ale też o innej tematyce, więc często blogi rzadko aktualizowane łatwo umykają mojej uwadze. Niektóre blogi mam tylko dodane do zakładek, ale wchodzę na nie codziennie, bo wiem, że znajdę tam nowy post.


Komentarz za komentarz?

NIE! Z moich obserwacji wynika, że takie propozycje składają głównie dzieci, które nie traktują poważnie swoich blogów. Komentuję wtedy, kiedy mam czas i jeśli tekst podziałał na mnie tak, że serio chcę coś napisać. Taki wyżebrany komentarz to chyba najgorsze co może być. Wolę żaden niż taki wymuszony, byle coś napisać... Pamiętajcie, w tym przypadku liczy się jakość, a nie ilość.


Fajny post, wpadnij do mnie na 23jdekf23mdpee3tmkqwehx.blogspot.com 

Ewentualnie od razu "zapraszam do mnie na (...)", takie komentarze od razu usuwam. Nic nie wnoszą, poza zwiększoną ilością komentarzy, ale (patrz wyżej) nie o ilość nam chodzi.


Weryfikacja obrazkowa 

Dalej jesteśmy przy komentarzach eh... Co prawda weryfikacja obrazkowa odchodzi już do lamusa (na szczęście!), ale nadal niektórzy blogerzy z niej korzystają. To bardzo zniechęca do komentowania, jeśli ktoś jeszcze nie wyłączył tej opcji, to szybciutko proszę biec do ustawień bloga i to zrobić.


Dajcie mi obrożę do testów, napiszę wam recenzję! 

Nie, nie, nie. Sądzę, że lepiej, kiedy to firma wychodzi z propozycją współpracy, niż odwrotnie. Choć jeśli mamy dobrze przygotowaną ofertę (a w/w przykład nią NIE jest), można spróbować. Warto dowiedzieć się wcześniej czegoś na temat statystyk (liczniki na blogach są już niemodne, przekłamują wyniki i to baardzo... ;)) i zastanowić się co właściwie możemy zaoferować drugiej stronie.

Bywa, że producentowi faktycznie zależy głównie na przetestowaniu produktu na różnych zwierzakach, żeby sprawdzić, czy nadaje się on do sprzedaży na większa skalę (w psiej branży dotyczy to często akcesoriów hand made). Jednak najczęściej mamy do czynienia z produktami, które można już kupić lub niedawno weszły na nasz rynek, wtedy firmie zależy przede wszystkim na reklamie. Żeby reklama była udana, musi mieć swoich odbiorców, więc nie ma się co dziwić, że mając kilku czytelników na krzyż, nikt się do nas nie odzywa w sprawie współpracy. Rzecz jasna na atrakcyjność naszego bloga ma wpływ również wiele innych czynników, na które zwracają uwagę reklamodawcy.


Ocenianie otrzymanych do testów produktów w samych superlatywach mimo, że uważa się o nich inaczej

Niezależnie od tego, czy oceniam coś, co kupiłam sama, czy dostałam, staram się pisać zarówno o plusach, jak i minusach, które dostrzegam. Jeśli coś mi nie odpowiada, to o tym piszę, w przeciwnym wypadku czułabym, że w jakiś sposób oszukuję czytelników, a przecież w recenzjach chodzi o to, żeby być wiarygodnym. Piszę recenzję po to, żeby polecić Wam fajny produkt lub odradzić bubel, tego samego oczekuję od innych blogerów.


Weź udział w konkursie, polub fanpage X, fanpage Y, fanpage Z, udostępnij profil mojej ciotki i zasubskrybuj blogaska. Do wygrania tekturowy, nafaszerowany barwnikami kabanos dla psa. 

Zacznijmy od tego, że podobno od jakiegoś czasu facebook (bo na nim najczęściej odbywają się blogowe konkursy) zabrania wymuszania lajków i udostępnień, więc tak czy siak nie powinno się tego robić. Druga sprawa jest taka, że wiele osób, które są u nas tylko ze względu na konkurs i tak odlajkują stronę, a udostępnienie usuną z tablicy. Ma to taki sam sens, jak "komentarz za komentarz" czyli żaden.
Pomijając zakazy facebooka, udostępnienie grafiki konkursowej jest jeszcze spoko, jeśli konkurs dotyczy określonej grupy ludzi, do której może być trudniej dotrzeć. Mój pierwszy konkurs był skierowany głównie do Warszawiaków i osób, które wpadają do stolicy, niewiele z nich dowiedziało się o nim, a gdyby nie grafika konkursowa, zgłoszeń byłoby zapewne dużo, dużo mniej. Drugi konkurs opierał się na samym zgłoszeniu, był skierowany do wszystkich mieszkańców Polski, post z nim zobaczyło mnóstwo ludzi, a zgłoszeń było tyle, że musiałam skorzystać z telefonu do przyjaciela, wybór był tak trudny!

Druga sprawa to nagrody. Nie wiem po co niektórzy biorą udział w konkursie, gdzie jest do wygrania przytoczony wyżej kabanos. Dla większości psów nie jest on atrakcyjny, zdrowy za bardzo też nie, no i jest za grosze, więc czasem mniej wysiłku kosztuje nas kupienie go samemu niż zgłoszenie do konkursu i czekanie na wygraną, która może nas nie dotyczyć.
Wychodzę z założenia, że jak już robić konkurs to taki z prawdziwego zdarzenia. Z takimi nagrodami, jakie sami chcielibyśmy mieć (albo już mamy i je lubimy). 


A Wam, co przeszkadza w psiej blogosferze? 


82 komentarze:

  1. W psiej blogosferze tego nie obserwuję, ale na innych blogach bardzo denerwuje mnie wyskakujące okienko zachęcające do polubienia fb. Jeśli blog mi się podoba, to takich przypomnień nie potrzebuję, bo i tak zaobserwuję. Natomiast kiedy za każdym razem wchodzę i muszę je zamykać, to już powoli zaczynam tracić cierpliwość.
    Nie lubię blogów, w których treść jest tylko dodatkiem do kipiących zewsząd reklam (w nagłówku, na paskach bocznych, na dole, między postami). Niektórzy tłumaczą się tym, że dzięki temu blog może się rozwijać. Znam jednak dużo blogów, które są rewelacyjne i takich wspomagaczy nie potrzebują.
    Nie lubię też, kiedy czcionka (font?) dobrana jest tak, że nie wyświetla polskich znaków w tym samym stylu tylko zamienia je na coś co polskie znaki posiada. Ciężko mi się brnie przez taki tekst pomijając fakt, że jest to bardzo nieestetyczne. Mała czcionka też nie zachęca do dłuższych odwiedzin, choć jeśli blog jest ciekawy, to pomaga CTRL++++ ;-).
    Narzekania też nie potrafię zrozumieć. Pytania w stylu: O czym chcielibyście przeczytać? Dlaczego tak mało jest komentarzy? - jeśli autor czerpie przyjemność z pisania bloga i jest to jedna z jego pasji, to na pewno nie cierpi na brak weny twórczej. Jeśli posty pisane są na siłę, albo bez pomysłu, to czytelnicy od razu to wyczują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wyskakujące okienka też działają mi na nerwy i niestety na niektórych, psich blogach też można się już z nimi spotkać.

      Usuń
    2. Miałam kiedyś duży problem bo nie mogłam za nic wyłączyć takiego okienka na komórce i nie mogłam po prostu przeczytać postu który mnie serio zaciekawił :P

      Usuń
    3. Ja osobiście nie widzę nic złego w pytaniu Czytelników, o czym chcieliby przeczytać na owym blogu. W końcu pisze się głównie dla nich, więc dobrze jest wiedzieć, o czym z chęcią czytają, a o czym nie chcą czytać, szczególnie jeśli nie chce się ich stracić. No, chyba, że taka sytuacja powtarza się co post, wtedy to przesada.

      Usuń
  2. Mnie najbardziej irytuje pierdyliard emotikon na post i posty z dupy wzięte. Czyli: "Dzisiaj byliśmy nad wodą i było super fajnie :D Azorek bał się wejść do wody więc nie wchodził :) Widziałam kilka ważek i o mało co przez to nie wpadłam do wody xD Była straaaaaaasznie brudna :c". Od razu leci na czarną listę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w 100%.
    Jestem zwolenniczką takich wpisów, gdyż mogą zwrócić uwagę blogerom, którzy pewne błędy popełniają nieświadomie. Co do Twojego bloga, nie mam żadnych zarzutów, ponieważ jest jednym z najbardziej czytelnych w psiej blogosferze (tak trzymaj! :D)
    Jednym z najbardziej irytujących mnie zachowań blogerów jest narzekanie na czytelników - ich małą aktywność i "hejty", które w praktyce są jedynie uwagami. Mnie to bardzo zniechęca, jest po prostu odpychające. :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kopiowanie pomysłów, szablonów, tekstów, zdjęć (!!!) nachalne "wejdź na mojego bloga" i tego typu propozycje "obs za obs? plisss!" "zostaw komentarz". Dodatkowo posty zawierające same zdjęcia i tekst typu "nie mam czasu, za tydzień będzie post o tym, że mój pies ma rozwolnienie" i pisanie o niczym. No bo jeśli chcę coś poczytać, to to ma być ciekawe i musi coś wnosić. O autorze bloga, o jego psie, o szkoleniu, jakieś rady lub recenzje. No i nie lubię po raz setny czytać recenzji Konga, czy innej popularnej zabawki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post :). Mnie najbardziej denerwuje czcionka i tło, jeśli uniemożliwia to czytanie, tak jak piszesz. Poza tym wyskakujące okienka, jak np. facebooka. Z kopiowaniem całych tekstów spotkałam się kilka razy.
    A co do samego bloggera więc trochę schodząc z tematu, ogromnie wkurza mnie jakość zdjęć ale to jakby..normalne. Wiem, że takie strony pogarszają zdjęcia, ale u mnie zaczęło się to dziać dopiero od czasu zmiany szablonu, wcześniej czegoś takiego nie było, a zmiana szerokości nadal nic nie zmieniła. Jasne, gdybym miała lepszy aparat, nie widziałabym w tym aż takiego problemu :D.
    Są takie rzeczy poza zdjęciami, które denerwują mnie nawet na moim blogu, a nie potrafię ich zmienić- jak na przykład kilka banerów na dole, które nie wyglądają dobrze. Mam nadzieję, że kiedyś mój blog będzie wyglądać zadowalająco :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wrzucania zdjęć polecam flickr.com Nie zauważyłam, żeby mocno zjadał jakość fot, jest dużo miejsca do wykorzystania i wszystko za free ;).

      Usuń
    2. O, dziękuję za pomysł. Mam nadzieję, że za jakiś czas zdjęcia nie będą znikać, niby w internecie pisze że nie wygasają.

      Usuń
  6. Nie wiem czy tylko mnie to irytuje, ale czasami jest fala podobnych postów: LBA, psia szafa (która nie ma nic ciekawego do zaoferowania), milion faktów o... Rozumiem, że czasem nie ma się pomysłu, coś ktoś chce stworzyć, ale po 20 prawie takich samych postach już nie mam nawet chęci włączyć bloga.
    Komentarze typu "Fajny blog, zapraszam do mnie", "Obs za obs?" lekceważę tak samo jak "Udostępnisz mnie?". Ale nie wiem ile jeszcze wytrzymam :P
    A co do konkursów, to mnie boli jeszcze dodawanie kolejnych warunków podczas jego trwania. Nie biorę w takich udziału i nie wiem jak w ogóle można chcieć tam wysłać zdjęcie.
    Jeszcze odnośnie szablonów - gdy znam bloga, przyzwyczajam się do jego wyglądu. Jednak, pff, niektóre zmieniają się regularnie co kilka tygodni i wcale nie na lepsze :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie najbardziej denerwuje kopiowanie szablonów i pomysłów oraz te całe "fajny post zapraszam do obserwowania XXX". Niektóre blogi na starcie zniechęcają do czytania :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli chodzi o blogi psów czy innych zwierząt to zazwyczaj złe jakosciowo zdjęcia. To jest zmorą prawie każdego bloga. Jeżeli niebumiesz robić zdjęć w ruchu nie zakładaj bloga. Nienawidzę blogów ze zdjęciami ktore są nie wyraźne lub rozmazane. Oraz styl pisania zdań. Przykład:
    Byłam dziś z Reksiem na spacerze ze spaceru poszliśmy do domu na A na kompie mam zdjęcia ze stawu oraz tego jak byłam u koleżanki na koniach
    To na bardziej denerwuje mnie w blogach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za błąd
      Nie umiesz *
      Jestem na telefonie więc interpunkcja oraz błędy mogą się zdarzyć.

      Usuń
    2. "jesli nie umiesz robić zdjęć w ruchu nie zakładaj bloga" - sugerujesz, ze zdjęcia to wszystko, co znajduje sie na blogu? To tylko uzupełnienie postu. Nie każdy może pozwolić sobie na sprzęt, który będzie robił dobre zdjęcia. Ale żeby od razu rezygnować z możliwości posiadania bloga?

      Usuń
  9. A mnie czasami wkurza też zła czcionka, naprawdę niektóre trudno się czyta. Też nie wiem po co komu dodana muzyka na bloga, no, np. mi trudniej się w tedy skupić na czytaniu. Wkurzają mnie też błędy ortograficzne i interpunkcyjne, np. napisane jest coś tak: "blabla,blabla !" Po prostu jestem na to uczulona :P . I tak jak ty już pisałaś, źle dodane kolory. I jeszcze wiadomo blog, więcej do pisania umieszcza się też tam zdjęcia, ale bez przesady, wchodzę na jakiś nowy blog a tam linijka tekstu i masa zdjęć, w tedy od razu już zniechęca mnie ten blog... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzyki automatycznie odtwarzającej się po wejściu na bloga nie cierpię! Od razu wychodzę.

      Usuń
  10. "Blog moim życiem, byłam dzisiaj z psem na kupę i siusiu, na komputerze mam zdjecia które zaraz dodam!1!1!oneone!1" ewentualnie czcionka właśnie wielkości mrówki, gdzie nic nie idzie przeczytać. Fajny poradnik dla mocno początkujących blogowiczów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Serio aż tak źle się czyta biały tekst na czarnym tle? :) Bo u mnie od początku bloga to funkcjonuje, pasuje mi do stylu i teraz dałaś mi do myślenia czy aby nie krzywdzę oczu czytelników...
    A co do szerokości bloga, ja sobie radzę Ctrl+kółko myszy i oddalam sobie widok. Wiadomo, jest mnóstwo rozdzielczości, np ja na laptopie mam 1366x 768 i do niej ustawiałam bloga, a gdy przesiadłam się na skrzynię 1024x768 to wygląd bloga na początku mnie przeraził i zmniejszyłam go trochę. Polecam jednak każdy blog sobie dopasować :)
    Czego nie znoszę? Tekstów bez sensu typu "Pusia zjadła obiad i poszliśmy spać". Nie przepadam za blogami-dziennikami gdzie są właśnie w ten nieciekawy sposób opisywane wydarzenia, w kilku słowach, bez rewelacji.
    Nie lubię blogów na standardowych szablonach, które zamiast nagłówka mają wielki oczojebny napis "TYTUŁ BLOGA".
    No i nie lubię notek bez zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio, serio :D. Nigdy nie siedziałam dłużej na takiej stronie, ale za każdym razem jak wejdę, próbuję przeczytać post, a potem przeglądam inne strony (większość z jasnym tłem i ciemnym tekstem), to idzie dostać oczopląsu.
      Sama wcześniej miałam szablon, który wydawał mi się piękny, oh i ah, ale był beznadziejnym szablonem dla bloga. Tło miało szarą fakturę, czcionka ciemny, fioletowy kolor i pod spodem jeszcze biały cień. Wyglądało może ładnie, ale czytać było bardzo trudno.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. A ja jeszcze dodam, że na takim blogu jeśli przeczyta się cały tekst, a pod spodem są zdjęcia, to potem przy przeglądaniu zdjęć widoczna jest na nich pasiasta czarno-biała warstwa ;-).

      Usuń
    4. Dałaś mi do myślenia i kombinuję z odwrotną stroną, nadal Black&white ale podstawą ma być biel. Hmm, po tylu latach przywykłam, moi czytelnicy podejrzewam też, ale jednak pomyślę nad zmianą wyglądu na bardziej przyjazny.
      Ale nic z bloggera wycisnąć sensownego nie mogę! ;/ Taki wygląd myślisz lepszy http://szablonblackandwhite.blogspot.com/ ?? Bo zależy mi na transparencie, by móc zaszaleć z futerkiem ^^

      Usuń
  12. Zdecydowanie za duży nagłówek, niewyraźny tekst lub jaskrawe kolory na stronie to coś, co sprawia, że nie wpadam na danego bloga. Oprócz tego nie lubię kilometrowych postów i miliona zdjęć w jednym. Przewijanie całej strony, żeby dotrzeć do komentarzy po prostu mnie zniechęca. Sama staram się nie robić na blogu tego, co nie pasuje mi w innych. Czasem aż się dziwię, że niektórzy nie widzą tak oczywistych błędów, które zwyczajnie odstraszają czytelników.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie najbardziej chyba wkurza kopiuj-wklej :D Przynajmniej można to gdzieś zgłosić jako naruszenie praw autorskich (tylko pytanie-czy warto?).
    Pisząc notkę zawsze sugeruje się pewnym mądrym powiedzeniem: "Nie myśl: chcę pisać jak Grisham. Myśl: chcę żeby Grisham chciał pisać jak ja!" Polecam. Sprawdza się! :D
    Pozdrawiam! :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie najczęściej irytuje muzyka na psich blogach, no po co to? Rozumiem, każde ma swoje widzi mi się, a autor bloga nie będzie specjalnie dla mnie tego zmieniał. Często przy czytaniu blogów mam włączoną muzykę. Co do szablonów, to raczej ciężko jest sprawdzić jak będzie szablon wyglądał na innym monitorze. Też mnie to wkurza gdy muszę przewijać, ale nic na to nie poradzę i dzielnie to znoszę. Pewnie zdarzą się takie osoby co i muszą przewijać mojego bloga. Ostatnimi czasy na postach górowała Psia Szafa. Lubię to czytać, ale irytowało mnie to że 75% postów były właśnie odnośnie psiej szafy.
    Pomysł na post mi się strasznie spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wchodząc w ten post już miałam wizję, że wypunktowane będzie wszystko to co ma złego mój blog. A tak ufff nie jest źle.
    Mnie wybitnie irytują kolorowe, fikuśne czcionki na beznadziejnym tle. Wg mnie post powinien być czarnym na białym, wtedy da się czytać. Ale też ciężko mi przetrawić wszelkie recenzje beznadziejnych produktów i zachwycanie się zakupem kostek dentystycznych dostępnych w marketach.
    Czytam blogi, bo lubię. Ale też czasem chcę coś z niego wyciągnąć, a niektóre nie mają żadnej merytorycznej wiedzy. Ot klepanie dla klepania. Wiem, że czasem moje posty są równie beznadziejne, jednak staram się pisać też ciut lepszej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  16. Strasznie lubię Twoje posty. :) Myślę, że część z tych punktów można spokojnie odnieść również do blogów o innej tematyce - choćby komentarz za komentarz to prawdziwa plaga.Nie wiem, po co to komu. Mnie również denerwuje ilość konkursów z beznadziejnymi nagrodami (i sponsor - koleżanka, która sama zrobi bransoletkę/zabawkę dla psa/zakładkę do książek).

    OdpowiedzUsuń
  17. Patrząc na tę listę odnoszę wrażenie, że większość błędów można by zebrać w jednym punkcie: pisanie bloga przed ukończeniem 21. roku życia to błąd. To może wydawać się okrutne, ale prawda jest taka, że większość spraw, które wypunktowałaś dotyczy blogów pisanych przez osoby bardzo młode, nieoczytane, nie mające swojego stylu, nie mające pojęcia o istnieniu prawa autorskiego, etc. Takie rzeczy przychodzą z czasem. Dorosłym ludziom pomaga też możliwość wyrzucania kasy na zachcianki takie szablon za x dolarów, hosting, domena, grafik, który zrobi identyfikację wizualną i takie tam. :P
    Chętnie zobaczyłabym taki wpis jak ten, ale dotyczący wyłącznie top 10 psich blogów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgodzę się. Osoby przed 21 rokiem życia też mogą zakładać i pisać naprawdę dobre blogi (nie mówię tu o sobie). Jasne, że blogi pisane przez ośmio czy dwunastoletnie dzieci często wołają o pomstę do nieba. Nie znaczy to jednak, że ktoś niewiele starszy nie wie co robi. Jeśli ktoś młodszy naprawdę czuje pasję w tym co robi, łączy to z blogiem, jest konsekwentny, pracowity, pomysłowy i nie boi się zainwestować, to dlaczego nie?
      Uważam, że takie uogólnianie jest dla niektórych nieco krzywdzące, ale to tylko moja opinia ;)

      Usuń
    2. Jak napisałam "to nieco okrutne". Jasne, że można mieć 6 lat i świetnie pisać, ale nie każdy jest Enderem Wigginem i ogólna tendencja jest taka, że najsensowniejsze blogi prowadzą osoby nawet nie dorosłe, ale już po studiach.

      Usuń
    3. Właśnie, nie poruszałam tu szerzej tematu treści postów i zrobiłam to nie bez powodu. Myślę, że z sensem można pisać zarówno o tym, jak minął nam wyjazd z czworonogiem, o produktach, o wychowaniu psa od szczeniaka, jak i o ćwiczeniach obi z klasy 3. Nie każdy blog musi być super specjalistyczny, czasami chcę obejrzeć fajne, psie gadżety, a innym razem szukam czegoś, co pomoże mi rozwiązać jakiś problem z psem. Ładne zdjęcia z wycieczek też lubię oglądać. Nie muszę tego szukać na jednym blogu. Taki post z moją top 10, to w sumie całkiem fajny pomysł :).

      Usuń
    4. Sęk w tym, że ja nie mówię tylko o treści: komć za komć, narzekanie że nikt nie czyta, jak nie będziecie komentować to usunę bloga, absurdalne czcionki których nie da się czytać, muzyka, etc. to wszystko są rzeczy charakterystyczne raczej dla pewnej konkretnej grupy wiekowej niż dla kiepskich blogerów jako takich.

      Usuń
    5. Ja się zgadzam z Trend z setterem - nie widziałam jeszcze ciekawego bloga prowadzonego przez nastolatki. Może wynika to z mojego wieku? Druga sprawa, że wiele osób zamiast zapracować na markę swojego bloga pisząc rzetelne recenzje, dobre porady chce od razu pisać posty "lifestylowe". Trafiłam tutaj dzięki opisom wykonania przeszkód agility oraz porównaniu dysków. Dzięki takim konkretnym postom wciągnął mnie ten blog i z przyjemnością czytam też lżejsze posty o życiu z twoim psami, czy o zawiłym umyśle Tosi. Niestety wiele osób chciałoby od razu zacząć od samej śmietanki czyli tych luźnych, niezobowiązujących postów.

      Usuń
    6. Zgodzę się z Aleksandrą, ale dotyczy to małej ilości przypadków.

      Tak na marginesie, Ender nie był dobrym pisarzem, lepsze eseje tworzył Peter ;)

      Usuń
    7. Według mnie każdy pisać bloga może. Sama zaczęłam w wieku tych "strasznych" 12 lat i jestem z tego dumna. Może, moje posty nie były dobre, mogę nawet powiedzieć, że gdy je czytam to jest mi wstyd, ale co z tego? Człowiek uczy się na błędach, bloga prowadzę jednego od już prawie 2 lat i mimo, że widzę, że poprawiłem jakość treści czy zdjęć to nadal nie do końca mi się podoba. Oczywiście im starszy człowiek tym błędów robi mniej, ale te małe oszołomy z marzeniami też mają prawo by się uczyć. Oczywiście większość takich blogów umiera po paru miesiącach, ale jednak ta mała część zostaje i rozwija się z każdym wpisem. I tu wkraczają komentarze, które w nauczyły mnie najwięcej, jeżeli coś Ci się nie podoba to napisz, a ktoś ucieszy się z pierwszego komentarza pod postem i postara się zmienić ten defekt.
      Rozpisałem się trochę, ale musiałam wyrazić swoją opinię :).

      Usuń
    8. Bogiem a prawdą, to literacko najlepsza z całej trójki była Valentine, jeżeli już chcemy się licytować. Z tym, że Ender był dobrym programistą, więc pewnie by sobie rozpisał ładny szablonik. :P

      Usuń
  18. Mi mój badziewny szablon ;) planuję go zmienić ale potrzebuję html i css, a tego zupełnie nie ogarniam. Ale zamierzam się skontaktować z jedną osobą, by mi to wyrobiła. Przeszkadza mi poziom zdjęć. Jeśli robione są telefonem 3,2mpx, krzywe, prześwietlone z boku (jeśli się nie mylę-jednopunktowy pomiar światła) beznadziejne posty, zawierające 12 linijek tekstu i ów zdjęcia. W sumie sam nie byłem lepszy, jeśli chodzi o fotografię, ale ze sprzętu starałem się korzystać na maksa. Teraz niby lepiej, ale ciągle nie jest perfekcyjnie. No i wymuszanie na pseudo-forach komentarzy (zapraszam do mnie, do komendowania!) sam się kiedyś zapytałem tam, czy zmienić warunki konkursu jaki planowałem, czy mogą być, a dostałem tylko "obs. za obs. kom za kom, zacznij!"

    OdpowiedzUsuń
  19. Wykorzystam okazję do konstruktywnej krytyki - czasami szukam jakiegoś wpisy w twoim archiwum i często mam problem z odnalezieniem go. Na przykład gdy chciałam wrócić do recenzji Hero GoPro musiałam przeklikać się aż do tego artykułu. Gdybyś mogła nieco poprawić poruszanie się po archiwum byłoby świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Przyznaję bez bicia, że sama czasami gubię się w swoich wpisach, ale wtedy wrzucam temat w google i załatwione. Chyba pomyślę o dorobieniu do bloga jakiejś szukajki, żeby nie trzeba było skakać po innych stronach.

      Usuń
  20. Ja najbardziej (nie)lubię tekstów w stylu "jak nie bedziecie dawać komciów, to usunę bloga" ;-)
    I kolejny ulubiony (ale ten znany raczej z konkursów na facebooku "znowu nie wygrałam :'(", "wiedziałam, że nie wygram :-(" i ostatnio wyczytany przy rozdaniu obroży do testów "ciągle ten sam blog wygrywa" - no skoro wygrywa, to znaczy, że ma wypracowaną pozycję w blogosferze, recenzje robi niezłe i na więcej niż kilka wpisów. Niestety samo posiadanie bloga nie wystarczy, żeby wzbudzić zainteresowanie sklepu czy firmy z branży zoologicznej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to strasznie irytuje! Ja nie wiem, czy takie pisanie ma zwrócić uwagę sklepu na to że ktoś czuje się pokrzywdzony swoją przegraną i wzbudzić litość, żeby jednak może coś dostać?

      I jeszcze grożenie usunięciem bloga ehehehe :D

      Usuń
  21. Przeczytałam komentarze pod postem i bardzo mnie zdziwiło, że wiele osób ma problem z nadmiarem zdjęć... Osobiście bardzo lubię posty-fotorelacje i do głowy by mi nie przyszło, że wrzucenie większej ilości zdjęć (wiadomo, że nie do każdego posta jest sens) komuś może wadzić ;)

    A jeśli chodzi o to, co mnie denerwuje to zdecydowanie, kiedy przez blogi idzie FALA. Ostatnimi czasy na 80% blogów były recenzje Pokusy, jak za 13 razem zobaczyłam ją w obserwowanych, to już nawet nie wchodziłam... I żadnej negatywnej opinii, żeby było coś innego niż dotychczas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to zaskoczyło. Może to kwestia odpowiedniej selekcji fot (żeby każda nie przedstawiała tego samego), ładnego rozmieszczenia i wyświetlania się w ogóle. Często na blogach osadzonych na blogspocie zdjęcia nie chcą się wyświetlać z jakiejś przyczyny i to też zniechęca.

      Hmm... ta fala też nie wywołuje we mnie zbyt miłych wrażeń. To częściowo kwestia polityki danej firmy i samego blogera. Przecież nie ma musu przyjmowania każdej oferty. Sama dostaję różne propozycje, ale jeśli czuję, że nie pokażę produktu w jakiś inny sposób, produkt do mnie nie przemawia lub nie odpowiada mi oferta, to po prostu grzecznie dziękuję.

      Usuń
    2. Fakt, część osób wrzuca dużo podobnych zdjęć albo po prostu po kolei (sama tak na początku robiłam, ale dobrze mi doradziłaś z marginesami :D) zamiast wkleić je obok siebie, żeby jeden post nie zajmował pół metra, Ale mimo wszystko ja lubię takie fotko-wpisy, są miłą odskocznią od treści i recenzji ;)

      Myślę, że to już powinna firma dobrze przemyśleć i takie "rzuty testerów" robić rzadziej, zamiast masowo wysyłać produkty do kilkunastu osób. Oczywiście, że to niezła reklama, ale też można swój produkt po prostu obrzydzić ;)
      Niektórzy po prostu "chapią darmochę", zamiast wziąć do testów coś, co faktycznie mogą porządnie sprawdzić... Uwielbiam takie recenzje "dostaliśmy produkt X, ale nie mogę sprawdzić czegośtam, bo mój pies tego nie robi" :D

      Usuń
  22. zgadzam się absolutnie, ale boli mnie jeszcze kiedy czytam stare posty, a pod nimi zdjęć już nie ma, niestety po kilku latach rzeczywiście może być to problem i czasem autor nawet nie jest tego świadomy - jeśli zdjęcia były po prostu fotorelacją z jakiegoś spaceru, to nie jest tak ważne, ale jeśli tyczy się to recenzji, jeśli zdjęcie miało pokazywać coś konkretnego, wtedy czuje mocne niedopieszczenie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zwracasz na to uwagę autorowi?
      Mój blog kończy w tym roku 6 lat i zaglądając w te najgłębsze zakamarki ubolewam nad tym, że wiele zdjęć całkiem przepadło. Niestety tak się kończy korzystanie z darmowych hostingów.

      Usuń
  23. Co do nagród w konkursach, to faktycznie jest to bez sensu. Nie raz widziałam konkursy, gdzie do wygrania były smaczki Pedigree. No sorry, ale więcej organizator zapłaci za wysyłkę niż za sam produkt. Poza tym, każdy może pójść do najbliższego marketu i sam kupić to gówno...

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie w psich blogach również bardzo denerwuje fikuśna czcionka, Kolorowe kursory, pełno świecących się gifów na blogu, a także muzyka która się włącza gdy chodzisz na bloga. NIe lubię też przesady gadżetów. A post bardzo ciekawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie strasznie irytuje jeśli ktoś nie ma o czym pisać i pisze na siłę. Kompletnie nic to nie wnosi a czytanie jest porostu męczące. Albo gdy ktoś milion razy prosi o komentarz lub gdy bez przerwy spamującymi innym pod postami czymś w stylu "kom za kom", "obs za obs", zapraszając przy okazji do siebie na bloga. Ponadto pierdyliard zdjęć okropne jakości przedstawiającej zazwyczaj to samo.
    A Twój wpis bardzo fajny,
    Pozdrawiam^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnie chyba najbardziej denerwuje muzyka, wchodzę zaciekawiona, usłyszę muzykę i uciekam stamtąd, po prostu nie do wytrzymania. A no jeszcze te wyskakujące z boku reklamy, jeszcze z boku na pasku rozumiem, bo jakoś mi nie przeszkadzają jak nie są ,,wybuchowe". Z czcionką również jak widzę, że kolorowa - zwiewam stamtąd. Tego wtedy po prostu nie da się czytać. Nieraz trafiam na bloga, gdzie jest czcionka fikuśna, muzyka, i reklamy, i kursor jakieś tęczowe łapki...

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie najbardziej irytują wyskakujące okienka z polubieniem fanpage, innej strony (w tym reklamy). To trochę uciążliwe. Nawet jak czytam danego bloga to nie zawsze chcę obserwować fanpage tego samego autora, bloga, czy zwierzaka. Może nie każdy popiera moją opinię, ale jeżeli chodzi o facebook'a to obserwuję jedynie te strony, które uważam za potrzebne, np. inspirujące mnie. A niekoniecznie takie, na których mogę co 20 min przeczytać co ktoś robi.
    Oprócz tego nie podoba mi się dodana muzyka. Nie każdy słucha takich samych zespołów. No i nudnym robi się kawałek, który słyszysz za każdym razem kiedy czytasz posty na blogu. Oczywiście, jest możliwość wyłączenia (zastopowania) takich piosenek, ale są one zbędne w prowadzeniu bloga. Chcąc posłuchać muzyki, włączam płytę, czy playlistę na yt. A kiedy chcę się nią podzielić to ewentualnie dodaję takowy kawałek do postu (czytelnik albo go włączy, albo nie - decyzja zależy od niego).
    Zgadzam się również co do czcionki, nie tylko fikuśne i przekolorowane ale również małe są irytujące. Tym bardziej omijałabym takie blogi mając wadę wzroku.

    Jeżeli chodzi o wygląd bloga to odstraszają mnie czarne blogi z jasnymi czcionkami, ale również takie w kolorach rażących. Wiem, że jest teraz moda na pastelowe odcienie, ale nie znaczy to iż trzeba ustawić tło, czy ewentualne dodatki w rażących barwach. One nie przyciągają uwagi, wręcz przeciwnie - odstraszają...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja nie lubię jak blog ma mikroskopijne czcionki które do tego są fikuśne, powykrzywiane i w dodatku jeśli nie mają polskich znaków i odznaczają się ą, ę itp. W dodatku jak jest wszędzie nawalone mnóstwo niepotrzebnych świecących dodatków, gifów :\ Lubię jak wszystko jest przejrzyste :) Denerwują mnie także komentarze typu : " Hej, fajny post. Twój pies jest słodki. Wejdź pliss na mojego bloga i zaobserwuj. Proszę poleć go bo mam mało komentarzy (...) " etc.

    OdpowiedzUsuń
  29. Na mojej Czarnej Liście wśród blogów są takie na których administrator pisze (np. na psich blogach) raz o sobie, raz o książkach, raz o swoim psie, innym razem o muzyce, a nazwa tego bloga to coś w stylu "Azor- moje kudłate szczęście". Gdy przeczyta się taką nazwę to LOGICZNE jest, że blog jest o psie ... Do tego cały wygląd tej strony jest typowo psi ... A tu co ?? 99,9% jest o wszystkim innym tylko nie o (wymienionym wyżej) Azorze ! ; - ;

    Do tego kolejną okropnie denerwującą dla mnie rzeczą jest gdy czcionka jest czarna, a CAŁY blog jest innego ciemnego koloru- i czytaj sobie !! Nic nie widać,a post jest naprawdę ciekawy ... W tedy to na prawdę można nerwicy dostać !

    "Super post ! :) Masz ślicznego pieska ! :) Obs za obs ?? koklkojijijhfbsgys8ido.blogspot.com" lub "Obs za obs ?? Ty zacznij :*"- gdy widzę taki komentarz to nasuwa mi się tylko jedna myśli: " Mhmmmmm.... Kolejna osoba, która nie przeczytała mojego post i myśl, że wejdę na jej bloga- , -"

    Resztę TOTALNIE IRYTUJĄCYCH rzeczy ty wymieniłaś i ogromnie mnie denerwują, wkurzają i wyprowadzają z równowagi ... Zapomniałam jednak wspomnieć o osobach, które prowadzą stronę na Facebook'u o swoim psia, a: dają mu sieciówke w stylu Pedigree, Chapi, Mr Dog itd. , nie wychodzą ze swoim psem prawie w ogóle na spacer, kupują sowim pupilom najtańsze rzeczy i uważają, że są strasznymi psiarzami i o każdym z tych psich "gadżetów" piszą na swojej stronce: "O jaaaa ! Wiecie co dzisiaj mi się udało kupić ?? Dwie paczki najtańszych smaczków w sklepie za jedyne 3,50 zł !! :D"

    Trochę się rozpisałam, ale serdecznie pozdrawiam ;) Ach !! Zapomniałabym: obs za obs ?? :* :) :D :p xdxd <333 :* :* :D :PPPPP :) :) :d xd :o :* * o *

    OdpowiedzUsuń
  30. Mnie najbardziej denerwuje mała, "upiększona" czcionka, muzyka, wyskakujące fanpage i przede wszystkim kopiowanie notek z innych blogów albo z innych źródeł (reasumując - wszystko co wymienione zostało w poście). Jejku nie znam się - to się nie wypowiadam, a nie koniecznie piszę wpis na ten temat. Niektóre konkursy też są godne pożałowania - milion warunków, a nagroda taka, że jedynie może zaszkodzić psu. Drażnią mnie też ciemne kolory jako tło - później po otworzeniu innej, jasnej strony jest takie wow i oczy wypala. I zapomniałam jeszcze wspomnieć o odpowiadaniu na KAŻDY komentarz - notorycznie. Wygląda to tak, jakby danej osobie zależało tylko i wyłącznie na posiadaniu miliona komentarzy.

    Dla mnie Twój blog jest idealny, świetnie się go czyta, można znaleźć wiele ciekawych artykułów no i wygląd też powala na kolana :D

    OdpowiedzUsuń
  31. A mnie najbardziej denerwują błędy ortograficzne, interpunkcyjne, że o logicznych już nie wspomnę. Kurczaczki, jeśli już ktoś zabiera się za pisanie to niech robi to poprawnie! Mnie aż oczy bolą od błędów i mam ochotę takim delikwentom przypier... przywalić słownikiem ortograficznym.

    Kolejna rzecz to BRAK wyjustowania tekstu. Sorry, ale jestem wzrokowcem i to naprawdę przeszkadza. Teksty w książkach nie są przecież rozwalone na prawo bądź lewo, tylko ładnie, zgrabnie i kulturalnie wyjustowane. A blog to chyba również powinien być prowadzony przynajmniej na wzór profesjonalizmu.

    I korzystając z okazji pozwolę sobie napisać co poniekąd irytuje mnie u Ciebie ;) Piszesz fajne posty, jest wstęp, rozwinięcie, a potem... urwanie! Po prostu brakuje zakończenia, a naprawdę szkoda, bo przez to tekst jest niepełny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głupio się przyznać, ale wiem o tym. Nawet pisząc tego posta czułam, że brakuje tu czegoś na koniec, będę nad tym pracować :D.

      Usuń
  32. Mnie najbardziej irytują komentarze typu super blog, zapraszam do mnie...ludzie myślą, że się zareklamują takim spamem a to strasznie zniechęca. Narzekania na brak komentarzy i grożenie, że się usunie bloga są dziecinne i denerwując...aż się nie chce dalej odwiedzać takich blogów. Co do wyglądu staram się być wyrozumiała, bo jak wiadomo każdy ma inny gust, chociaż jak napisałaś niektóre błędy bardzo utrudniają czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie denerwuje czcionka, bo mam problemy ze wzrokiem i czytanie takiego bloga po prostu nie wchodzi u mnie w grę. Czasami przeszkadza mi także zły szablon, przez który w żaden sposób nie da się skupić na treści postu.

    H&F

    OdpowiedzUsuń
  34. Super poradnik dla początkujących! (czyli też dla mnie)
    Mnie najbardziej irytuje muzyka, która po wejściu sama się odtwarza. Nie wiem jak inni, ale ona mnie rozprasza i przez to nie mogę zrozumiale przeczytać tekstu.

    OdpowiedzUsuń
  35. W temacie zdjęć jeszcze, to koszmarnie mnie denerwuje, kiedy na fotce jest kolorowy napis/grafika/znak wodny wielkości psa i odciąga całą uwagę. Wiem, że to sposób zabezpieczania przed kradzieżą, ale można to zrobić subtelniej, mniejszy, w innym miejscu... A nie taka kolorowa krowa na środku zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mnóstwo programów do usuwania znaku wodnego, więc ten sposób nie koniecznie zabezpiecza zdjęcie przed kradzieżą. Poza tym racja, strasznie psuje estetykę zdjęcia i jego odbiór.

      Usuń
    2. Tak, tak, po stokroć tak! Zdjęcie ze znakiem wodnym zawsze ma co najmniej -10 do estetyki, a to też tylko wtedy, kiedy ten znak wodny nie bije po oczach. Są blogerzy, u których najpierw widać znak wodny, potem długo-długo nic, a dopiero później to, co przedstawia zdjęcie. Paskudztwo. Interesujące jest też to, że ta choroba dotyka właściwie tylko psich blogów - zawróćcie uwagę na to, że te naprawdę popularne blogi (Michała Szafrańskiego, Asi Glogazy i innych osób, które z blogowania uczyniły swój sposób na życie) nie stosują znaków wodnych. Swego czasu nawet rozmawiałam o tym z Asią, która stwierdziła, że kradzież zdjęcia nie zdarzyła się jej nigdy przez 8 lat blogowania, a przecież ma znacznie większe zasięgi niż dowolny psi bloger. ;)

      Usuń
    3. Znak wodny w jakimś tam stopniu zabezpiecza przed kradzieżą lub pomaga udowodnić, że zdjęcie jest nasze (choć najlepsza opcja to zachowane rawy), ale dużo osób używa tego jako wizytówki. Niedawno mówiło się, że jak fota jest dobra, to podpis nie jest potrzebny, bo od razu wiadomo kto ją robił. Niestety masa osób robi podobne foty, więc ta gadka niezbyt przekłada się na rzeczywistość. Jeśli podpis jest subtelny i czytelny to czemu nie. Krzykliwe i nieczytelne nie mają sensu.
      A co do kradzieży zdjęć, moje już wielokrotnie widziałam na różnych blogaskach i o ile na dziecinne zabawy mogę przymknąć oko, tak na używanie moich fot na stronach sklepów internetowych już nie... ;) Tak samo nie podoba mi się, kiedy ktoś podpisuje się pod moimi projektami DIY. Boję się pomyśleć, gdzie jeszcze znajdę swoje zdjęcia... :D

      Usuń
  36. Świetny wpis! Właściwie to napisałaś wszystko, co mnie denerwuje. Najbardziej przeszkadza mi nieczytelność bloga, wspomniany w tekście czarny szablon z białymi literami, niedobrane kolory czy ich nadmiar. Zdarza się też milion zakładek, niewiele się od siebie różniących i niewiele wnoszących. A! I jeszcze pierdyliard gadżetów na pasku bocznym. No po co to komu? Na niektórych blogach nawet, jak jest dużo to fajnie wygląda, bo zrobione jest spójnie. Ale na większości jest to po prost wrzucenie gotowych, najpopularniejszych gadżetów.
    Jest jeszcze coś, czego nie ma chyba za wiele na psich blogach, ale ogólnie występuje - reklamy, które zasłaniają fragmenty bloga czy takie nachalne, wyskakujące za każdym razem jak na niego wejdziemy. Uważam, że Adsense jest od tego, żeby korzystać i mi w niczym nie przeszkadza, o ile... nie przeszkadza ;)
    Pozdrawiamy, Wiktoria i Moro

    OdpowiedzUsuń
  37. Jak ja się cieszę, że ktoś w końcu poruszył ten temat! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Podpisujemy się wszystkimi rękami,nogami i łapami pod tym! :) Choć chyba najbardziej jak już pisałam na fb denerwuje mnie weryfikacja w komentarzach (napiszę pół strony a potem szlak wszystko :D) i oczu-rażące szablony czcionki i wszystko inne nic wtedy nie da się przeczytać :(

    OdpowiedzUsuń
  39. i nie wiem czemu ale u Was bardzo często nie wyświetlają mi się obrazki :( kiedyś w ogóle zamiast szablonu to był błąd obrazków wszędzie. Teraz szablon jest w całości a zdjęć w notce nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problemy z szablonem wynikały z zawirusowaniem serwera, ale postarałam się szybko opanować sytuację. Natomiast problemowi ze znikającymi zdjęciami będę musiała się bardziej przyjrzeć, dzięki!

      Usuń
  40. W zasadzie wyczerpałaś temat, od siebie dodać tylko, że mnie irytuje jak ktoś wstawia komentarz po którym ewidentnie widać, że nie czytał posta.
    Natalia a masz może jakieś uwagi do mojego bloga? Z chęcią posłucham konstruktywnej krytyki od kogoś kto ma już wyrobioną markę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odezwij się do mnie na maila albo na facebooku :D.

      Usuń
  41. Tak, ja nie pisze postów za często, nawet czyjeś posty nierzadko czytam z opóźnieniem ale jak już taki porządny post przeczytam i zacznę pisać komentarz to często tak się rozpiszę, że pewnie nie jeden zdążył by się przy nim znudził ;D Mnie osobiście denerwuje jedna rzecz. Właśnie szablon. Często czytam jakiś post np. z telefonu i o ile właściciel bloga ustawi szablon dla komórek typowy dla nich to jest ok, ale jeśli coś pokitrasi to często odechciewa mi się czytać posta na takim blogu kiedy właśnie jestem na telefonie, pewnie potem włączę laptopa i przeczytam ten post ale zwłaszcza jeśli post jest ciekawy nie cierpię gdy na cały ekran w telefonie wyskakuje nagle jakieś zdjęcie nie wiadomo skąd. Co do jęczenia "nikt nie czyta mojego bloga" to ja po prostu robę tak, jeśli raz ktoś tak napisze na blogu to ok, drugi raz no dobra a jak zacznie się powtarzać po prostu przestaję wchodzić. I tak robi pewnie wiele osób więc po co jęczeć?
    A no i jeszcze jedna rzecz - rozpoczęcie posta. Denerwuje mnie jak każdy post na jednym blogu zaczyna się od "witajcie długo mnie nie było" "Cześć znowu zaniedbałam bloga" "hej długo minęło od ostatniego posta" itd. a posty pisane są raz na 2 miesiące. Jeśli potem jest duuużo treści i jakieś zdjęcia to jeszcze ale jeśli cały post składa się z 4 zdań (1 "długo mnie nie było" , 2 "będzie lepiej", 3 "c tam u nas?", 4 "wpadajcie częściej bo was nie widzę") i zdjęcie na koniec. Moja znajoma prowadziła tak bloga a skutki? nijakie. Nie polecam.
    No dobra dość tego narzekania, sama dopiero zaczęłam i popełniam mnóstwo błędów więc nie będę więcej sknerać ;)
    Pozdrawiamy!
    http://zalogamp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Ważny temat poruszyłaś, może da paru osobom do myślenia (oby!) ;)
    Hmm...U Ciebie nie ma się do czego przyczepić, dla mnie Twój blog (i Magdy ;)) jest idealny *o*
    A mogłabyś zerknąć do nas i ocenić jak to wygląda? Fajnie by było, gdyby ktoś doświadczony już, powiedział co jest źle a co dobrze ;).
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa! Idealnie nigdy nie będzie, cały czas trzeba nad sobą pracować! :D W sprawie bloga napisz do mnie na mail lub na facebooku.

      Usuń
  43. Dokładnie! Osobiście uważam,że Twój blog jest naprawdę na tych wyższych półkach i to do Was wpadam najczęściej . Piszesz ciekawie,nie zanudzasz,posty są często,recenzje ,które mnie interesują. Czego chcieć więcej :D

    Pozdrawiamy
    http://beaglowate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  44. Ze wszystkim zgadzam się w 100%. Jestem na bloggerze już ponad dwa lata i przyznam, że kiedyś nie było takich słitaśnych psich blogów, były blogi ze zwykłymi, białymi szablonami i treściwymi postami. Co do komentarzy 'Ty mi ja Tobie' - nienawidzę, też od razu usuwam. Podobnie mam z komentarzami typu 'Fajne zdjęcia, zapraszam do mnie'. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bloga na blogspocie mam już prawie 6 lat. Wcześniej pisałam też na innej platformie. Uwierz, wtedy też było wiele takich blogów. Umierały śmiercią naturalną.

      Usuń
  45. Świetne te zdjęcia Ci wyszły, super

    OdpowiedzUsuń
  46. Myślę, że został poruszony tu ważny temat, jeśli chodzi o blogowanie. Najbardziej wkurzają mnie właśnie recenzje, które jedynie zachwalają produkt.. Co do weryfikacji obrazkowej - rzeczywiście nie zwracałam na to uwagi, dzięki za przypomnienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Temat bardzo ważny, a post przydatny. Jestem początkującą blogerką i takie poradniki są naprawdę mile widziane ;) Dzięki za dobre rady! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu