07.08.2015

Letni HAUL

Ostatni taki post był jakieś 4 miesiące temu, wow! To chyba oznacza, że jestem jeszcze całkiem normalna. Przed wakacjami i w ich trakcie nazbierało nam się trochę ciekawych rzeczy, które postanowiłam Wam pokazać. Nie ma tu wszystkiego, bo część produktów (karma, smaki, puszka i preparat na stawy) pojawiała się już na blogu w innych tego typu postach.


Karma Alpha Spirit Only Fish - dostałyśmy ją do testów od sklepu zwierzakowo.pl. Składa się praktycznie z samych ryb śródziemnomorskich. Jestem jej bardzo ciekawa, bo jeszcze nie miałam okazji karmić psów czymś podobnym.

Smakołyki oraz noga wieprzowa Alpha Spirit - dostałyśmy je wraz z karmą. Smaczki już znamy, psice je uwielbiają, za to nogę wieprzową w takiej formie mamy pierwszy raz.

Smakołyki Planet Pet Society - wcześniej jeszcze ani razu nie kupowałam smaków z tej firmy, w dodatku jedne są z tuńczykiem, a drugie to liofilizowana ryba, więc dla moich burków potrójna nowość.

Tubka z Rossmanna - bo jedna to za mało, bo różowa, bo tak. 

Szelki Hurtta "Y" - do wiśniowych w ogóle nie mogłam się przekonać (znalazły już nowy dom, szukają go jeszcze takie), a te mają kolory stworzone dla Ginki i są z edycji limitowanej, więc jeszcze głośniej krzyczały "weź nas!".

Szelki Ruffwear Web Master - pisałam już o nich tutaj.

Apteczka pierwszej pomocy - takie coś chodziło za mną już od dawna. Sama chciałam uszyć jakiś ładny pokrowiec na drobiazgi, które mogą przydać się w razie jakiegoś wypadku, ale ostatecznie zdecydowałam się na gotowiec. Odkąd ją mam, zabieram na wszystkie dłuższe eskapady po naszych okolicach, jak i na wyjazdy. Na jednym z nich już nawet z niej korzystałam... (ranny człowiek - foto dla ludzi o mocnych nerwach) Naprawdę polecam każdemu zaopatrzyć się w taką małą apteczkę. Jest lekka, zajmuje niewiele miejsca, a nigdy nie wiadomo kiedy będzie nam potrzebna.  

Ręcznik z mikrofibry - to z kolei z myślą o wypadach nad wodę. Ginny jest strasznym zmarzluchem, dzięki ręcznikowi szybciej wysycha i nie telepie się jak osika. 

Saszetka Jansport - w zeszłym roku kupiłam już jedną i jestem z niej bardzo zadowolona, a w związku z tym, że ostatnio coraz trudniej je dostać postanowiłam, że druga będzie "w zapasie", dzięki czemu powinny się wolniej zużywać. Ostatnia sztuka, pink poodle, to musiał być jakiś znak, więc kliknęłam ;).

Saszetka Clix - od jakiegoś czasu chodził mi po głowie pomysł saszetki na same smaki. Czasami nerka jest zupełnie wypchana różnymi rzeczami i nie zawsze jestem w stanie szybko wyjąć smaka, więc dodatkowe miejsce tylko na smaczki wydawało mi się dobrą opcją. Chciałam jakąś malutką saszetkę w formie woreczka, ta jest trochę większa niż planowałam, ale przynajmniej wygodnie można z niej korzystać, zmieści też tubkę lub jakąś piłeczkę. Ma też chyba najwięcej różnych bajerów w porównaniu z innymi takimi saszetkami, więc nie narzekam :).

Butelka Altranet H2O2GO - o pojemności 350ml, czyli w sam raz na spacer po naszych okolicach. 

Podkładka pod talerz psią miskę z Empika - mocno różowe paseczki, całe 4zł i problem zachlapanej podłogi rozwiązany!


A teraz coś, co tygryski lubią (chyba) najbardziej, czyli zabawki! Z okazji nadchodzących ginowych urodzin postanowiłam trochę zaszaleć.

West Paw Design Zogoflex Būmi Tug Toy - bumi chodził za mną już od jakiegoś czasu. Wydawał mi się zabawką idealną - do wody, do aportowania, do szarpania i jeszcze łatwo go wyczyścić. Przekonamy się jeszcze, czy serio jest taki czaderski.

Planet Dog Lil' Pup Orbee Ball - jedną planetkę już mamy, ale jak zobaczyłam ją w wersji miętowo-różowej, to po prostu przepadłam!

Planet Dog Orbee-Tuff Produce Strawberry - zauroczona naszą maliną postanowiłam kupić coś jeszcze z warzywno-owocowej rodziny. Zastanawiałam się nad truskawką i bakłażanem, ostatecznie stwierdziłam, że ze względu na wymiary lepsza będzie truskawa.  Ma służyć do dziamgolenia i jako snackball.

Ke-hu Fire - bo mało nam szarpaczków!

Szarpak polarowy - dostałyśmy go w gratisie od sklepu. Uwielbiam to połączenie kolorów :D.


Paczka dobrodziejstw od Maxizoo - to co widzieliście na naszym fanpage to tylko namiastka tego, co faktycznie znajdowało się w pudełku. Pomyślałam, że pokażę Wam resztę właśnie w tym poście.
W kartonie znalazłam: 3 próbki karmy Select Gold, 2 próbki karmy Premiere, 1,5kg karmy Real Nature, kostki owinięte suszonym kurczakiem MultiFit, mleczne dropsy Fit+Fun, krążki z suszonej kaczki Premiere, krążki z suszonego kurczaka Premiere, plastry suszonej kaczki Premiere, paski suszonej jagnięciny Premiere, uciekające jajo AniOne, piłkę na sznurku AniOne oraz plecioną piłkę AniOne, uf... :D

Paka naprawdę wypasiona, nie wszystko do końca do nas przemówiło, na przykład piłka na sznurku okazała się za duża, więc dałam ją Zuzce. Atom wolał swoją starą, ale myślę, że <Zuza sama wiesz komu> może przypaść do gustu. Nie jestem też przekonana do dropsów, preferujemy raczej bardziej naturalne smaksy.
Pozostałe produkty częściowo zjedzone, jajco robi furorę :).


Uff... trochę się tego nazbierało. Dawno nie miałyśmy tyle smaczków za jednym razem (rzadko je kupuję, bo Gi chętnie pracuje nawet za suchą karmę)! Dłuugo nie będę musiała zastanawiać się nad tym, jaką karmę wybrać, no i niby zabawek też w najbliższym czasie nie powinnam szukać, ale w myślach kiełkują mi już nowe pomysły ;).

44 komentarze:

  1. Kurczę, uciekające jajo chodzi mi po głowie już długo, tylko Bona nie interesuje się za bardzo zabawkami i boję się, że kupię na darmo.
    No nic, jeszcze pomyślę :-)
    Pozdrawiamy, Asia i Bona
    www.piesoswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej znaleźć znajomego z jajem i pożyczyć, żeby sprawdzić, czy piesa się zainteresuje :).

      Usuń
  2. Co tu dużo mówić, świetne rzeczy :D. Chodził za mną szarpak Ke-hu ale ze względu na cenę chyba odpuszczę :P.
    Dziękuję za pomysł z Flickr, dodałam ma próbę jedno zdjęcie wgrane normalnie i przez Flickr obok siebie, widać bardzo dużą różnicę :). Tylko nie wiem jak rozwiązać problem pojawiania się napisów po najechaniu na zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ke-hu wzięłam na próbę, byłam ciekawa co w nich takiego WOW :D. Pierwsze wrażenia całkiem pozytywne, szkoda, że mają taki mały wybór szarpaków dla małych psów.
      Napisz do mnie na maila/fb to coś podpowiem z tym flickr :D.

      Usuń
  3. Zakochałam się w tej podkładce aż chyba sobie sama sprawię taką (albo podobną jeśli są inne kolorki, bo różowy troche mało męski xD).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Innych kolorów nie widziałam, ale może u Ciebie w sklepie będą. Tylko wydaje mi się, że jak chcesz takie same, to lepiej się pospieszyć, bo to była chyba jakaś letnia wyprzedaż już :).

      Usuń
  4. Ale super rzeczy!
    Miałyśmy tę nogę wieprzową i Zuzia za nią oszalała. Jednak nie zdążyła dojść do połowy, a była tak obżarta, że lekko wzdęło jej brzuszek i zostawiła kość. Nic jej nie było, ale następnym razem będziemy lepiej dawkować :D
    Nam się z kolei nazbierało spoko karmy z konkursów; tu kilogram, tam 2 kilo... a że Zuzia nie je jakoś szczególnie dużo, kupno karmy poczeka chyba do zimy ;)
    Ile kosztowała saszetka od Jansport?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noga jest ogromna, mam w planach jakoś ją podzielić na pół.
      Nerka Jansporta kosztowała około 80zł z przesyłką kurierską. Uprzedzając kolejne pytanie, jest z allegro :).

      Usuń
  5. Oo, na ten post czekałam! :D
    Ale teraz mnie ciągnie do tylu rzeczyy.. :<
    Ta truskawka jest świetna, chyba prędzej, czy później i tak nie wytrzymam.. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzie udało Ci się dorwać takiego ładnego Jansporta? Mają jeszcze inne wzory? Ja w naszej jestem zakochana po uszy, może faktycznie warto sprawić jeszcze jedną na zapas.
    Ile zabawek! Faktycznie poszalałaś. Ale Ginka w tym roku 5 urodziny, to można :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na allu, ale jak aukcje tego użytkownika się skończyły (a było też parę innych wzorów) to nie widziałam, żeby coś jeszcze wystawiał, teraz też nic nie ma.

      Usuń
    2. To chyba brałyśmy od tej samej osoby :) Ciekawe, czy już ich nie będzie miał, czy może uda mu się ściągnąć jeszcze jakieś wzory i kolory...

      Swoją drogą, jakie te Wasze zakupy różowe :D

      Usuń
  7. Kurczę ja mam Jansporta saszetkę jeszcze sprzed psów, z woodstocku :) I do tej pory mi służy, czego nie można powiedzieć o innych saszetkach. Poradź mi, gdzie znalazłaś jeszcze resztki Jansport?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio znalazłam na allegro :)

      Usuń
    2. Moja też jest z allegro, ale aktualnie świeci ono pustkami w temacie jansportowych saszetek.

      Usuń
    3. Właśnie już kilka razy przeszukiwałam, zawsze z miernym skutkiem. Nic to, dzięki :)

      Usuń
  8. O jaaa ile dobroci <3 Wypas po całości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pisałam już na fejsie, jak karma Wam posmakuje i będziecie mieli chrapkę na następne opakowanie to pisz śmiało, odsprzedam :D Kupiłam 9,5kg Alphy i poza dwoma wyjętymi opakowaniami leży calutka :( Byłam pewna, że mu posmakuje, bo kiedyś dostaliśmy próbki od Alpha Spirit i wcinał jak szalony! A tutaj taki boom, że nie działały nawet głodówki :/ Za to wszystkie inne ich produkty je ze smakiem.. :)
    Poza szarpakiem i karmą, wszystko to zakupy? :D Sporo! :)
    Faktycznie, Twoje prezenty coś mi dały do myślenia :D Szczególnie ten szarpak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O smakowość w wypadku Gi się nie martwię, ale sprawdzam, jak karma będzie wpływać na jej organizm. Jak nikt do tego czasu nie kupi to może się skusimy :).

      Usuń
  10. Tyle dobrego na jednej focie! ♥ U nas smaki Planet Pet Society rewelacyjnie się sprawdzają :) Testowałaś już może ten bidon? Jak Wam się sprawdza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bardzo fajny jest! Nic nie cieknie (ma uszczelkę), zajmuje mało miejsca i psy od razu załapały picie z "kielicha" :).

      Usuń
    2. My mamy pecha do bidonów. Zazwyczaj te plastikowe ginęły śmiercią tragiczną:P

      Usuń
    3. Miałam kiedyś plastikowy pojnik z Trixie (2 w 1, tj. butelka z taką miską), ale bardzo go nie lubiłam, bo wystarczyło, że się przewrócił na bok i leciała z niego woda. Sam zamysł był fajny, ale w praktyce kiepsko się to sprawdzało.
      Ta butelka jest wykonana z aluminium, więc powinna być bardziej odporna od plastiku :).

      Usuń
  11. Jaaa,widzę,że nie tylko ja mam hopla na punkcie różowych psich gadżetów, saszetka super,wszystko zresztą fajne. Ciekawi mnie to jajo,działa na zasadzie jajowatej piłki? :)

    Pozdrawiam,
    http://beaglowate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, poza tym można je odkręcić (pod spodem jest otwór), wrzucić smaczki i jest snackball. Można też wsypać tam piasek, jakieś kamyczki, ja tak zrobiłam i jajko jakby zrobiło się fajniejsze do gonienia ;).

      Usuń
  12. Róż i mięta - wasz znak rozpoznawczy :D. Widzę że coraz więcej akcesoriów w tych kolorach kompletujecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawiasem mówiąc, chciałabym zobaczyć waszą całą kolekcję zabawek :)

      Usuń
    2. Już zapowiadałam, że będzie taki post :D. Jeszcze nie wiem kiedy, ale pojawi się. Zobaczysz, że wcale tego różu (a mięty to już w ogóle niestety) aż tyle nie ma :).

      Usuń
  13. U nas ciągle coś dochodzi, baardzo fajne rzeczy, wszystkie takie kolorowe!

    OdpowiedzUsuń
  14. Były jeszcze jakieś inne wzory/kolory tych podkładek bo cena bardzo zachęca !? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli nie tylko u nas w ostatnim czasie pojawiło się tyle nowych rzeczy ;)
    Zakochałam się w planetce o tych kolorach *.* Planuję wkrótce ją kupić, na jakiej stronie zamawiałaś? Chcę taki kolor! :D
    Też polowałam na te tubki, ale u nas w Rossmannie nie było :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planetka z Toys4Dogs.
      Naszą tubkę mam dzięki mojemu posłańcowi :P, podejrzewam, że u nas też mogłoby ich już nie być.

      Usuń
  16. Ile dobroci! :D Ja zakochałam się w różowo - niebieskich planetkach i właśnie w miętowy - różowych :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie posty, zwłaszcza w Waszym wykonaniu :) Pociesza myśl, że nie tylko ja tyle kupuję swojemu psu ;)
    W apteczkę już dawno się zaopatrzyłam, potem dokupiłam jeszcze dwie i mam je cały czas w plecaku i torbie.
    Bardzo intrygują mnie szelki, skąd zamawiasz takie edycje limitowane? :) Kolory są super, model - mój ulubiony! :)
    Planetki papisiowe są super, bardzo miękkie i takie... ah, sama bym się bawiła! I dobrze, że wybrałaś truskawkę, Gi mieści ją w pysku i może sobie memłać. Kiedy dałam ją mojemu psu, mało się nią nie udławić, więc zrezygnowałam z zakupu ;)
    Co do podkładki - chyba muszę sobie taką sprawić. Na razie do jakiś czas obok miski urzędują ścierki, ale ani to ładnie nie wygląda, ani wygodne nie jest.
    Pozdrawiamy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, jak czytam takie komentarze, to też się cieszę, że nie jestem sama ;).
      Limitowane hurtty są z niemieckiego sklepu Luxus4dogs :).
      Ginny na początku miała problem z trzymaniem tej truskawy w pyszczku, ale szybko nauczyła się odpowiednio ją chwytać. A co do podkładki - super sprawa! Bardzo polecam :). Dość długo nie mogłam jej kupić, bo te z przeznaczeniem dla psów nie bardzo mi się podobają, dopiero ta jakoś wpadła mi w oko.

      Usuń
  18. Jestem strasznie ciekawa tego ,,zawijasa'' :D A za saszetką Jansport tak rozpaczam. Znalazłam właśnie na allegro piękną w kwiatuszki, myślę - no cudo! Już mam zamawiać, ale konto świeciło pustkami, patrzę za dwa dni, a tu pustka :( Może jeszcze jakieś resztki się pokażą, ogromnie ciężko je dostać ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna jest ta różowa saszetka z JanSportu!

    Też mamy te jajo z AniOne, ale Cookie bawił się nim tylko pierwsze dwa razy, później nauczył się je łapać w łapy i ewentualnie wysypywać z niego smaki. I po zabawie :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Natalia przestań! Czuję się teraz uboga w to wszystko i wiem, że część z tych rzeczy muszę kupić! Pytanie czy te rossmanowe tubki są na tyle "gumiaste", że po mocnym naciśnięciu nie pojawiaja sie slady na tym rozowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jakich śladach mówisz? Tej różowej tubki jeszcze nie używałam, powiedz o co dokładniej chodzi, to sprawdzę :D.

      Usuń
    2. jak wygniatasz plastik czy coś gumowo plastikowego to często powstają takie białe nieodwracalne "załamania" w miejscu zbyt mocnego zgniecenia... Ciężko to wytłumaczyć a wujo gugol nie ma dla mnie pomocy tym razem!

      Usuń
    3. W takim razie z różową (i zieloną też :)) tubką nic takiego się nie dzieje.

      Usuń
  21. Ileż tu dobroci. Ale i tak tekst a poźniej zdjęcie cyt: (ranny człowiek - foto dla ludzi o mocnych nerwach) spodobał mi się najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Woow zaszalałaś :D
    Kurcze, jajko AniOne chodzi za mną już od dawna... Ale nie jestem pewne czy biała kulka je polubi..Powinien, ale z nim nic nigdy nie wiadomo ;/. No nic, może kiedyś zdecyduję się na zakup jajeczka :).

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu