Nowości na jesień

środa, 16 września 2015

Ten post to nie tylko mikro recenzja tego, co trafiło w nasze ręce i łapki, ale także zapowiedź tego, czemu poświęcimy się w najbliższym czasie. Jesienią (i zimą też!) nie zamierzamy się obijać! Choć właściwie to tak nie do końca... ;) 



Legowisko do klatki - kupiłam je w zooplusie, występuje tam dokładnie pod nazwą "poduszka do klatek dla psa". Zależało mi na niedrogim, prostokątnym legowisku, które będzie pasować do kennela. Kennel mamy z tego samego sklepu i faktycznie poducha ma idealny rozmiar. Futerko jest bardzo milutkie i wszystko byłoby pięknie gdyby nie fakt, że już pierwszego dnia zaczęło wychodzić z klatki na psich pazurach. Gina chcąc poprawić sobie posłanie kopie w nim i wyrywa w ten sposób futerko, wraz z którym wychodzą nitki, a nawet wata z wnętrza ścianek. Po włożeniu koca udało się nieco opanować sytuację, ale raczej drugi raz nie zdecydowałabym się na ten produkt. 

Smycze DogStyle - plecione, mocno kolorowe, idealne na jesienną szarugę! 

Kocyk Dog Chow - nie wiem dlaczego, ale zawsze tak mi się jakoś podobał i nie było za bardzo okazji, żeby go gdzieś dorwać. Z tego co wiem jest dołączany jako gratis do dużych opakowań karmy, a ona ma tak opłakany skład, że nigdy nie zdecydowałabym się na jej zakup. A tu proszę, na zawodach DCDC można było kupić go oddzielnie :). 
Wydaje się idealny na dłuższe wypady, na których czasami fajnie byłoby sobie na czymś usiąść (na kocyku!) i do samochodu.

Pachołki/znaczniki do kwadratu - w okresie jesienno-zimowym odkurzamy nasze obidjensy, czas najwyższy zabrać się za kwadrat! Brakuje jeszcze tylko taśmy.

Zabawka Trixie Longis - Ginka dostała ją od człowieków swojej siostry. Zabawka służy nam do zabawy w przeciąganie, piszczy i w ogóle jest czaderska :D.

Bawełniana kostka pleciona Dog Chow - dostałyśmy ją gratis do kocyka. Fajna do zabawy w przeciąganie.

Smakołyki Orijen Black Angus - kolejne liofilizowane smaczki, które wybrałam z czystej ciekawości :). 

Penisy wołowe Rocco - małe opakowanie (5 sztuk) żeby przesyłka była darmowa ;). Zawsze kupowałam żwacze, tej części moje burki wcześniej nie jadły, ale już wiem, że tego zakupu również nie powtórzę. Śmierdzi to niemiłosiernie, żwacze przy tym to jak Chanel no 5.

Kong bałwanek wersja Puppy i Senior - jeden bałwanek zdecydowanie nam nie wystarczał, Gi dość szybko potrafiła się z nim uporać, więc postanowiłam, że przydałby się jeszcze jeden. Trzeci będzie zamrożony na nagłe wypadki (np. goście w domu, za którymi Gi nie przepada). Poza tym sądzę, że to zdecydowany must have jeśli chodzi o szczeniaczki, a kto wie, może już niedługo... :D

Fioletowy Hol-ee Roller - tak, tak, to oryginalna piłka ażurowa JW :D. Pozbyłam się niebieskiego na rzecz ażurki w takim kolorze.

Dyski Jawz X-Flesh Pup - moja ostatnia nadzieja w kwestii znalezienia dysku idealnego czyli takiego, który całkiem spoko lata, ma małą średnicę i nie niszczy się po pierwszym treningu. Kiedy Gi miała okazję pobawić się nimi na zawodach, w ogóle jej się nie spodobały, ale model, który do nas trafił to chyba jakaś ulepszona wersja i  od razu trafiła w ginowe łaski. Znów możemy bawić się frizbiaczami!

Saszetka Hurtta Motivation Mini Treat Bag - a jednak. Postanowiłam pozbyć się wypasionej saszetki Clixa na rzecz tego maleństwa. Saszetka jest serio bardzo malutka, ale właśnie taka, jak chciałam. Mam tylko nadzieję, że zbyt szybko się nie zniszczy, bo jej wykonanie pozostawia trochę do życzenia ;).

I to by było na tyle. Czekamy z niecierpliwością na pierwsze, kolorowe liście! :) 

35 komentarzy:

  1. Zadam to pytanie, pewnie nie ja jedna! Skąd fioletowy ażur? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, ten fioletowy ażurek jest śliczny! One są normalnie w sprzedaży? Jeżeli tak, to gdzie można je kupić? Linka do sklepu poproszę!

    Co do dysków, to obawiam się, że możesz się Jawzami rozczarować, chociaż oczywiście wiele zależy od poziomu umiejętności frisbowych Gi. Jawzy faktycznie są niezniszczalne - ja mam wersję standardowych rozmiarów, to pierwsze dyski, jakie kupiłam i jedyne, na których nie ma żadnego (!) śladu użytkowania. Eurablend tymczasem niedawno pękł na środku; zresztą i tak był już trochę poznaczony zębami. Jawzy są bardzo szybkie, mają króciutki moment zawisania w powietrzu przez co może być trudno złapać je psu i jednak ciężko się nimi rzuca (w porównaniu do standardowego Fastbacka).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaaaje mi się, że takie nietypowe kolory to jakieś edycje limitowane. Z tego co wiem wypuszczają je w jednym rozmiarze (M). Kara z TrickyPick mówiła, że czasami się pojawiają, ale nie da się tego przewidzieć, więc trzeba po prostu polować :D.

      Tak jak wspomniałam, miałam już do czynienia z jawzami (i wieloma innymi modelami również :)) i wiedziałam na co się piszę. Te jawzy, które macałam były inne od naszych, więc musieli wprowadzić jakieś poprawki. Dyskami o tak małej średnicy tak czy siak rzuca się trudniej, ale w przypadku naszych jawzów nie widzę szczególnej różnicy np. z competition standard pup od tego samego producenta. Za to starsza (?) wersja była trochę jak kamienie :D.

      Usuń
  3. piękne są te smycze plecione, szczególnie te kolory w fioletowej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, ach - fioletowy ażurek! Chyba się zakochałam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki piękny kolorek ażurka :O
    A posłanie wygląda na solidne, ale jednak to tylko pozory...

    OdpowiedzUsuń
  6. a są jakieś inne kolory rzadkich ażurek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam jeszcze żółte, pomarańczowe, różowe, granatowe i ciemnozielone.

      Usuń
  7. My też już ostro przygotowujemy się do jesieni. I szkoleniowo i zakupowo :)
    Fajne macie te pacholki. Skąd? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No ją w wawie kupilam dyski za ok. 5 zł-1 dysk pytam się czy mogę kocych tak samo kupić a on mi mówi że tylko z karmą :?

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas kolorowe listki są już od paru dni :D Ale Ci się to wszystko zgrało kolorystycznie :D, śliczna ta ażurka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te smakołyki z Orijena, ich cena! 20 zł za 56 gram?!? Producent ostro przesadza, nawet wliczając koszty importu. Osobiście polecam, najlepsze według mnie smakołyki (oj dużo mieliśmy) to Rinti Chicko. Let`s bite, planet pet, wszystko w segmencie przebijają. No i pół kilograma tego kosztuje tyle ile 56 gram orijenów w zoologicznym w galerii. Ja ich jednak nie wykluczam zbliżają się urodzinki jego, więc może tak wydam na nie trochę pieniędzy.

    Smyczki dog style cudowne. Oni ogółem mają super ofertę bo i rzeczy do biegania (linki amort.) i coś właśnie "ładnego", kiedyś może zrobię u nich duże zakupy, jakby "wyprawkę", obroże ribbonki, wraz z smyczą pod kolor, smycz plecioną i coś amortyzowanego. No i szelki norweskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas temu kupowałam liofilizowane smakołyki z Planet Pet, cenowo wychodzą podobnie jak Orijen i są mega wydajne, jak będzie z tymi drugimi to się jeszcze okaże. Nie karmię psów smakołykami (prawie wcale ich nie kupuję), używam ich tylko do szkolenia, więc opakowanie nie musi dużo ważyć, ale fajnie, jak smaczków jest dużo ilościowo :).

      Usuń
  11. Świetne są te smyczki:) Polecam smaczki z Maxi Zoo- Ogi uwielbia suszoną wołowinę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kosteczkę plecioną mieliśmy, jest świetna, ale już niestety doszczętnie rozdłubana została, więc poleciała do kosza :(. Niezmiennie zazdroszczę tych pięknych smyczek! Śliczne mają kolory te wasze kongi- faktycznie różnią się twardością od classica? Ja muszę zainwestować w xtreme, bo Milo tego czerwonego był łaskaw rozgryźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smyczki bardzo fajne, ładne i cena bardzo atrakcyjna. Jak będzie więcej kolorów tych sznureczków, to może zdecyduję się na kolejną :).
      Tak, kongi wyraźnie różnią się od standardowego, czerwonego. Najmiększy jest ten szczeniaczkowy (róż), a fiolet (senior) to coś pomiędzy szczenięcym a "dorosłym".

      Usuń
  13. Tyle śliczności! Uwielbiam smycze od Dog Style, dwie już do nas lecą :D Mocne, ładne i turbo kolorowe <3
    Ale najbardziej zaintrygowały mnie zabawki - po pierwsze, fioletowy ażurek! Czaiłam się jeszcze na czarnego, ale ktoś mi go zgarnął sprzed nosa. No i Kongi - klasyk, zazdroszczę, że Gi ma Mkę. Dla Mora tylko XXL, a koszt takiego bałwanka to już nie 20-30zł :P No i... szczeniaczek! Jaki, skąd, kiedy? Uchyl rąbka tajemnicy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są plusy posiadania małych piesków, wychodzą ekonomiczniej :D. Choć przyznam, że to trochę niesprawiedliwe. Odzież dla ludzi niezależnie od rozmiaru ma taką samą cenę (zazwyczaj ;)).
      A o szczeniaczku nic nie powiem! :)

      Usuń
  14. Super rzeczy, napewno się przydadzą :) Wyjątkowo spodobały mi się kongi :) Zapraszam do nas : http://sabaimax.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. O, my też zaopatrzyliśmy się ostatnio w dwa nowe kongi. ;) Ta zabawka z Trixie z pewnością przypadłaby Tośce do gustu, jakbym ją kiedyś spotkała, to na pewno kupię. :D
    Co do smyczy z Dog Style, podobają mi się od dłuższego czasu i mam nadzieję, że kiedyś jakaś do nas trafi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie ładne ;33
    kudlata-luka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ażurki uzależniają.
    Na początku nie mogłam zrozumieć ich fenomenu. Jak kupiłam ostatnio rozmiar L, zieloną to w sumie Cleo się spodobało ale bez szału. Nie wiedziała za bardzo jak się tym szarpać aż się przełamała i teraz jest to hicior :) a ja się zastanawiam nad drugim okrągłym ale rozmiar M, do tego owalną do szarpaka i może jeszcze jakąś... :D

    Planuję jeszcze zakup czegoś podobnego do Twojego Trixie Longis. W sumie w TK Maxx są podobne zabawki w dobrej cenie. Hmmm

    OdpowiedzUsuń
  18. Aaaaażurka! Fioletowa! Aż dziwnie... Nawet nie wiedziałam, że są jakieś edycje specjalne.
    Kocyka ciągle zazdraszczam :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak bardzo, tak strasznie-potwornie nie umiem rzucać tym płaskim cholerstwem, które tak kocha mój owczar, że to aż smutne :P Zaproszę frisbowych umiejętności.
    Posłanie do klatki bardzo ładnie wygląda, szkoda, że takie delikatne.
    Czy Tosiek ma się dobrze? Od pewnego czasu o niej nie piszesz i zastanawiam się, czy czegoś nie przeoczyłam, czy po prostu Tosia prowadzi spokojne, emeryckie życie.
    No i zaintrygowała mnie wzmianka o szczeniaczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, żyje, pisałam o niej w poprzednim poście.

      Usuń
    2. Oj, to przepraszam. Zwykle nie czytam zbyt dokładnie testów karm, stąd moja ślepota :P

      Usuń
  20. ooo fioletowa ażurka, piękna:D a te jawzy są bardziej miękkie od standardowych jawzów pup?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć, to zupełnie inny materiał tak mi się wydaje. Jeśli pamięć mnie nie myli, to te, które macałam były bardziej gumowate, bardziej przezroczyste, te co mamy przypominają trochę superaero, ale są od nich nieco sztywniejsze.

      Usuń
  21. Jestem zakochana w kongach i ażurce <3 piękne kolory, oddaj!

    OdpowiedzUsuń