04.12.2015

Rogi renifera dla psa - DIY

Im bliżej świąt, tym więcej sklepów nam o tym przypomina zamieszczając w swojej ofercie przeróżne, świąteczne gadżety. Coraz częściej pamiętają również o naszych czworonogach, ale mimo to wybór nie jest jeszcze na tyle duży, by każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Wymyśliłam sobie rogi renifera i okazało się, że nie ma nigdzie takiego "przebrania" na małą, psią główkę. Pomyślałam, że to dobra okazja, żeby zrobić coś samemu :).



Do wykonania rogów wykorzystałam:
niebieskie coś co nie miało nazwy na opakowaniu, ale po obrazkach wnioskuję, że służy do wiązania szlaucha i pewnie trzeba tego szukać w dziale ogrodowym
arkusz pianki (można kupić np. w empiku)
arkusz filcu (jak wyżej)
karton x2
nić i igłę 
nożyczki
ołówek
klej


1. Na początku wykonałam filcowe "ubranko" na nasz niebieski, niezidentyfikowany obiekt. Nie chciałam, żeby niebieski kolor wyróżniał się na psiej głowie, no i do czegoś trzeba było w końcu przyczepić rogi! ;)

2. Następnie na kawałkach kartonu narysowałam rogi i wycięłam je nożyczkami.

3. Wycięte poroże przyłożyłam do pianki i odrysowałam na niej dwa kształty. Wycięłam je i przykleiłam do właściwych rogów.

4. Ostatnim krokiem było przyszycie rogów do filcu. 

Święta tuż, tuż, a takie rogi renifera można wykorzystać na przykład w świątecznej sesji zdjęciowej... :D


37 komentarzy:

  1. I znów te świąteczne inspiracje, ach! :D Tylko czasu i chęci niestety brakuje... ale pomysł świetny, podziwiam za kreatywność!
    PS: Muszę się uczepić jednego szczegółu - rogi a poroże to zupełnie coś innego i niejeden renifer poczułby się urażony przez nazwanie jego poroża rogami. To tak na marginesie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczaki, faktycznie, masz rację :). Niech już tak zostanie, według grafiki google osoby szukające świątecznego przebrania wpisują właśnie "rogi renifera" (po wpisaniu "poroże renifera" wyskakują te prawdziwe :D), więc dobrze trafią ;).

      Usuń
  2. No, no fajne cacko, ale nie dla nas :(
    Moje psiaki nienawidzę tego typu pierdołek, ale na pewno gdyby lubiły skombinowałabym im coś świątecznego. Bardzo żałuję, ale może zrobię coś tego typu i przekabacę jakoś moje psiury do współpracy. Już sobie wyobrażam jak Buster i Tika na niebieskim tle jako renifer i mikołaj. Na pewno coś pokombinujemy ! Taka okazja zdarza się raz na rok a psiaki są coraz to starsze ! Pozdrawiamy Wiktoria&Zawiedzone labki, o nie ma śniegu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł. Z chęcią wykorzystałabym pomysł, ale Bonus nie wytrzymałby z czymś takim na głowie.. Sądzę też że rogi byłyby rozwalone od razu przy jego możliwościach. Czy tylko mój pies jak chce coś zdjąć to uderza głową o łóżko ?
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gina też kiedyś nie lubiła, jak miała coś na pyszczku/głowie. Kwestia wytrenowania :D.

      Usuń
    2. A jak zaczęłyście ? Bo ja mojego Bonusa za nic nie mogę przekonać... sztuczkę "nie rusz" umie ale nie da położyć sobie czegoś na pysku.

      Usuń
    3. Przykładałam na moment do jej głowy jakiś przedmiot, od razu go zabierałam i dawałam jej smaka. Z czasem to wydłużałam, a na końcu wycofałam rękę.

      Usuń
    4. Według mnie lepiej by było dawać smakołyk wtedy, kiedy Pies nadal ma coś na głowie, a nie wtedy, kiedy już zdejmiemy. Może nauczyć się, że dostaje smakołyk za to, że ma zdjęte to ,,coś" z głowy i potem sam będzie to zdejmował i wyczekiwał na nagrodę ;)

      Usuń
    5. Uczyłam na podobnej zasadzie trzymania koziołka, a potem aportu formalnego i jakoś mój pies sam go nie wypluwa ani sam nie pozbywa się przedmiotu, który jest na jego głowie. Co więcej nawet umie chodzić z przedmiotem na głowie i czekać, kiedy JA go zdejmę ;).

      Usuń
    6. Zależy jaki Pies.
      Jeżeli potrafi już dużo sztuczek i bez problemu się uczy, można go nagradzać swoją metodą. Ale tutaj popracowałabym też nad sobą :)

      Usuń
  4. Znam swoje dolności i możliwości artystyczno-manualne, zrobienie czegoś chociaż odrobine przypominającego wasze poroże bedzie trudne i czasochłonne, ale sprubuje bo efekt jest przeuroczy! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na razie mam szczeniaka i uwielbia gryźć co popadnie, więc to nie dla nas :/ Ale może kiedy indziej ^^ Super poradnik :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałam coś takiego zrobić, ale ostatnie weekendy miałam całkiem zawalone - dzięki za instrukcję! Gdy szukałam gotowców to zazwyczaj mi się nie podobały lub nie były dostępne :P
    Myślałam jednak, że część do której są przyczepione rogi to będzie obłożona dziecięca, plastikowa opaska. Mamy takie coś z uszami myszki (z dziecięcego przebrania) i jest bardzo stabilne. A jak z tym? :)

    Tutaj to co mamy -> http://2.bp.blogspot.com/-lYryq6kEvFo/VmIGhgboPhI/AAAAAAAADps/xCLwKUof9Zs/s1600/DSC_0516.JPG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to tak stabilne, jakbym chciała, żeby było, ale jak do fotki daje radę :).
      Na ginową i tośkową głowę nawet dziecięce opaski są za duże. Zuzia uroczo wygląda z tymi uszkami! :D

      Usuń
  7. Zajebiste! Gi z kartonowym porożem rozwaliła mnie na łopatki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ekstra! W tym roku nie kupuje tylko zrobię. Świetny pomysł tylko nie wiem czy to nie będzie spadać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieskie "coś" jest bardzo giętkie, można wyginać na wszystkie strony, więc jak dobrze zagniesz, nic nie spadnie :).

      Usuń
  9. My w tym roku pajacujemy w czapce mikołaja, także renifer to może już być krok za daleko. Ale z drugiej strony... Ja zostanę mikołajem :D Muszę spróbować, Miczka ma większą głowię od Gi, więc może dałoby rade ze zwykłą opaską na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, jakie to słodkie! Świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja byłam przekonana że użyłaś nauszników (tak wyglądało na zdjęciu)
    Świetny pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak jak pisałam na stronie u nas by się nie udało xd Ale Ginka dzielnie nosi i znosi różne przedmioty :p Pomysł super.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ginka ma w sobie coś takiego, że pasuje jej wszystko <3 czy to są rogi czy okulary albo kapelusz, zawsze wygląda przeuroczo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł :D Że też kupiłam rogi w Pepco :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajne... tylko ja bym zamiast niebieskiego czegoś użyła takiej przepaski do włosów :) są w różnych rozmiarach - na małą psią głowke ok bedą dziecięce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musiałaby być chyba opaska na noworodka :D

      Usuń
  16. Ciekawie ciekawie , akurat mam filc pod ręką ! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawie ciekawie , akurat mam filc pod ręką ! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. hahaha :) swietny patent!

    http://swiatniko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Czerwony nos raczej by nie przeszedł, Gi też ma swoje granice :D.

      Usuń
  20. Przeurocze :D Nasze niestety spadają trochę z łebka XD

    OdpowiedzUsuń
  21. Super pomysł, ja mam w planach uszyć czapkę ;)
    W jakim programie rysowałaś nagłówek i ile ci to zajęło, jeżeli mogę spytać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nagłówek (tło też :)) rysowałam w Photoshopie, ale było to tak dawno temu, że trudno mi powiedzieć, jak długo nad tym siedziałam.

      Usuń
    2. Dzięki :D Nadal myślę jak ma wyglądać mój blog, ale brak mi inspiracji ;)

      Usuń
  22. Świetny pomysł, może coś pokombinuje na sesje świąteczną. :)
    Pomysłowa jesteś dziewczyno! :D Gi wygląda super!

    Przepraszamy, że tak dawno Was nie komentowałyśmy, jednak miałam bardzo mało czasu. Nie zapomniałyśmy o Was i mam nadzieję, że częściej będziemy do Was wpadać.:)
    Pozdrawiamy!
    http://codziennebeagle.blogspot.com/

    Weronika&Molly ♥

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu