20.03.2016

Coś wisiało w powietrzu

Wczoraj coś ewidentnie wisiało w powietrzu albo to zbyt długie futro ciąży już ginowemu móżdżkowi. Nie wiem czy już kiedyś o tym wspominałam, ale zauważyłam dziwną i wydawać by się mogło absurdalną zależność między długością psiej sierści, a tym, jak pies wtedy pracuje. Mówię tu rzecz jasna wyłącznie o Ginie. Zawsze jak ma krótkie futro to jakoś lepiej jej się myśli, a jak zarośnie to przychodzą jej do głowy głupie pomysły. Kwestię długości sierści traktuję pół żartem, pół serio, ale obserwuję to już prawie 6 lat i zawsze się sprawdza... ;) 


Gi nie ma w zwyczaju bez sensu łapać za nagrodę, kiedy nie usłyszy pozwolenia, a wczoraj postanowiła sama się nagrodzić i generalnie przez większość treningu miała galaretę zamiast mózgu i nie była sobą. Już po tym zachowaniu wiedziałam, że to nie będzie taki trening, jaki sobie wymarzyłam, dlatego postanowiłam, że będziemy robić najprostsze ćwiczenia, a te trudniejsze elementy przerobimy w domu. Lista "jak utrudnić psu wykonanie slalomu" jest coraz dłuższa ;). 
Poza tym zaczęłam zastanawiać się czy inna suka może jakoś nietypowo reagować na drugą sukę z cieczką. Reakcja jajecznego samca nie byłaby zaskoczeniem, ale innej suki? 

 


33 komentarze:

  1. Jak to mówią, wszystko jest możliwe, a cuda zdarzają się tak czy inaczej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudem to ja bym tego nie nazwała :P.

      Usuń
  2. zauważyłam to samo u Neski z futrem! masakra, codziennie przycinaj to będziesz miała idealnego psa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety przyciąć się nie da, jedynie strzyżenie wchodzi w grę, ale na to jeszcze trochę za zimno. Wiosno ruszaj dupę! :P

      Usuń
  3. U nas długość włosa ma wielkie znaczenie. Zauważyłam, że kiedy włoski nabierają już długość, pies nie pracuje tak chętnie jak przedtem, robi się leniwy. Strzyżenie zawsze daje mu takiego kopa! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli nie tylko Kiki pracuję lepiej jak jest ogolona :D A już myślałam, że jest coś z nią nie tak :p Ja mam wrażenie, że po prostu ma za dużo włosów, które je ogrzewają i przez nie mózg się przegrzewa, a później wyłącza :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje suki czują cieczkę u innych i potrafią wyłączyć mózg :) W czasie swojej też mają czasem problemy z myśleniem :-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problemy z myśleniem w trakcie swojej cieczki przerabiałam u Tosi, u Gi aż takich zmian nie zauważyłam. Za to nie pomyślałabym, że cieczka obcej suki może mieć na nią jakiś wpływ. Wydaje mi się, że wczoraj to właśnie między innymi to mogło tak wpłynąć na pracę jej szarych komórek.

      Usuń
  6. W sumie to nigdy bym nie pomyślała, że ćwiczenia z psem i jego motywacja może zależeć od długości jego włosa, ale teraz jak przypominam sobie nasze treningi jak Biała Kulka była świeżo po strzyżeniu, to rzeczywiście wtedy lepiej nam się pracowało :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Już dużo razy o tym czytałam, i mój burek też lepiej pracuje jak jest ogolony :D W maszynce siła!

    OdpowiedzUsuń
  8. Już wiadomo dlaczego do pracy nadają się tylko psy z lini work! One po prostu mają mniej futra od przeciętnego show'a! (Dla osób które nie zrozumiały: Spotkałam się z opinią "ekspertów", wedłóg których to obciach pracować psem wystawowym, bo on " nie do pracy stworzony". Też znacie takich?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, na treningu śmiałyśmy się właśnie, że Gi lepiej pracuje, jak jest łysa, bo wtedy jest "prawdziwym workiem" :P.

      Usuń
  9. To z sierścią to nie tylko Wy, bo Niko ma dokładnie tak samo. To dziwne i... dziwne, ale tak jest!
    Jeszcze nigdy nie widziałam Gi w bardzo długiej sierści. Masz może zdjęcie, na którym jest bardzo, bardzo zarośnięta? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również czekam na zdjęcie Gi w długiej sierści :D

      Usuń
    2. Proszę bardzo :D, tutaj Gi miała jakieś 5 miesięcy i to było najdłuższe futro, jakie nosiła. Potem zaczęłam ją strzyc :).

      Usuń
    3. Super kudłata, ale chyba wolę ją w takiej jak ma teraz :D

      Usuń
    4. A na pyszczku też miała by tak długą sierść, czy tam jej nie rośnie? :)

      Usuń
    5. Na mordce też jej rośnie futro, ale tam była strzyżona dużo wcześniej. Jakoś od 3 miesiąca życia miała regularnie przycinany pyszczek.

      Usuń
    6. Ja nigdy Nikowi pyszczka specjalnie nie strzygłam, bo bardziej podoba mi się jako "misio" :)

      Usuń
    7. Ja nie lubię za bardzo włochatego pyska, włosy drażnią oczy, broda namaka od wody i śliny, fuuj xD.

      Usuń
  10. O tym, jak suka potrafi reagować na inną sukę z cieczką, mogłabym już pisać książki :P. Tayrze w takich sytuacjach od razu wyłącza się mózg i pozamiatane :D.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa mogłaby być taka teoria, że ilość szarych komórek maleje proporcjonalnie do długości futra :D
    Micza memła siki po cieczkujących sukach i zagląda im pod spódniczkę, ale nie zauwazyłam, żeby nie mogła się przy nich skupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Gi to nie jest tyle kwestia braku skupienia, co po prostu braku myślenia i robienia rzeczy bez sensu :D. Ona zazwyczaj bardzo myśli, żeby wszystko dobrze zrobić, a wtedy robiła byle szybciej dostać piłę. SUKA!

      Usuń
  12. Coś w przeszkadzającej sierści jest, mój jak ma jej też za dużo to nie chce nic robić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kwestia futra mnie zaintrygowała, nie powiem :D Wiosna już tuż tuż, więc niedługo pozbędziesz się jej kłaków ;)
    A co do całokształtu- czasami musi być gorzej, żeby potem było lepiej. Grunt, że jakoś trening poszedł, pobiegałyście sobie i miałyście z tego fun (jak sądzę). Nam treningi idą mocno w kratkę - czasami jest super, pies włączony, przyspieszenie na 120% i to nawet na suchą karmę, innym razem piszczę jak głupia wymachując kawałem schabu, żeby Moro łaskawie skoczył hopkę. Drugi scenariusz to juz bardziej hardcore, ale zdarza się i musimy się z tym pogodzić. Następny trening będzie lepszy ;)
    A tak w ogóle- to gdzie biegałyście? Na gwałt potrzebuję miejsca na odkurzenie strefek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz choruję, nie wychodzimy na zbyt długie spacery, a ma się ocieplić na dniach, więc będzie okazja do skrócenia kłaka :D.
      Z takich nijakich treningów mam fun odkąd postanowiłam całkiem wrzucić na luz. Gienka miewa czasami takie dzikie momenty, kiedy na torze łapie wkrętkę na daną przeszkodę (i jak walniesz Rejtana przed slalomem, żeby zrobiła tunel, to ona i tak się wciśnie w ten slalom) albo robi coś tak niechlujnie, że masz ochotę ją ukatrupić (bo przecież na poprzednim treningu było perfekcyjnie!), ale ona potem patrzy tymi swoimi oczkami i nie da się na nią gniewać :D.
      Wpadamy sobie od czasu do czasu do Miśkowej na Szeligowską :). A jak chcesz odkurzać strefki i Psistań dalej aktualna to ja chętnie. Kolejny obcy slalom do przerobienia :P.

      Usuń
  14. Też to zauważyłam u Neli - jak jest ogolona to dużo lepiej myśli i ogólnie jest chętniejsza do pracy. :D Co do treningu - no może mi najlepiej nie było, ale są wzloty i upadki, następnym razem będzie lepiej! Booooskie fotki! <3
    cztery-lapy-jeden-nos.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. To teraz już wiem co zrobić. Muszę ogolić Dziabonga ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Każdy ma gorsze dni, w przypadku Tosi zachowanie Gi to standard na każdym treningu ;) A co do reakcji suczki na drugą suczkę z cieczką - gdy Tosia ma kontakt z przedstawicielką swojej płci w tym czasie, wciąż za nią biega, chodzi, macha ogonem, zachowuje się podobnie jak samiec i próbuje ją wylizywać w pewnych miejscach...

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak obetnę moją suczkę to zobaczymy czy twoje spekluacje się sprawdzają :P.

    OdpowiedzUsuń
  18. My mamy tak samo. Gdy Timber jest owłosiony to szybciej się męczy, nic nie chce robić. Co innego gdy jest ostrzyżony. Biega, skacze. Tak jakby lżejszy :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Powiem Ci , że nie tylko ty to zauważyłaś u swojego psa ! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. U zwierząt również pojawiają się zachowania homoseksualne.
    Może Ginka chce Ci o czymś powiedzieć ;-)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu