19.06.2016

Dog Games Summer

18 czerwca byłyśmy pierwszy raz na zawodach z cyklu Dog Games :). Zawsze korciło, żeby się na nie wybrać, ale zawsze było jakoś nie po drodze. No i w końcu przyszedł odpowiedni moment na ten pierwszy raz.


Tego dnia miałyśmy wystartować sobie w dogdartbee, kusił też speedway i frizgility. Dwie konkurencje z dyskami odpadły ze względu na pogodę, wiało koszmarnie, a ładne rzucanie w takich warunkach małym, ciężkim deklem jeszcze mnie przerasta. Speedway był podzielony na dwa dni, co niestety kłóciło się z moimi planami. Dlatego postanowiłam, że posiedzimy sobie po prostu, zobaczymy jak wyglądają na żywo konkurencje (spróbowałyśmy też na próbnym torku frizgility, fajne to! :D), z którymi nie miałyśmy wcześniej do czynienia i będziemy podbijać wrzesień :). 

Mimo, że mamy hopki i tunele, to nie próbowałam wcześniej ustawiać tego do frizgility, na filmiku jest pierwszy raz. Gi na początku była trochę zdezorientowana "ej, stara, ale zdecyduj się czy chcemy frisbee czy agility" ;). 


Rzucałam Gince trochę z boczku i okazało się, że jak dobrze jej rzucę to potrafi przepięknie wyskoczyć i wylądować. Ona normalnie wyskakiwała do backhandów, ale to było zazwyczaj ledwie oderwanie 4 łapek od ziemi, a tamtym razem naprawdę fruwała. Zawsze jak to widzę to chce mi się płakać nad losem tego psa. Gdyby tak trafiła na kogoś, kto nie ma ruchów ameby, to pewnie wymiatałaby jeszcze bardziej niż teraz. Na szczęście ona o tym nie wie.

Na zawodach Dog Games bardzo podobała mi się atmosfera i to, że jest tam tyle wolnej przestrzeni. Na innych tego typu imprezach, na których byłam zazwyczaj panuje ścisk i trudno się od tego odseparować w razie potrzeby, więc super, że organizatorzy wybrali taką lokalizację (Kaputy). Fajne jest również to, że właściwie do ostatniego momentu można się zgłosić i zrezygnować nie ponosząc konsekwencji (niestety w przypadku zawodów pod patronatem ZK przepada wtedy startowe). 
Poza tym jak zwykle udało nam się spotkać starych znajomych, zawrzeć nowe znajomości oraz wymacać fajne zabawki. Wracałyśmy wesołe i autobusem pełnym piesków. 






20 komentarzy:

  1. Ja i 8 łapek pewnie też zajrzymy we wrześniu do Wawy :) Może uda nam się w końcu wybrać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też wpadniemy, może Was spotkamy ;)

      Usuń
  2. Też miałam jechać do Kaput, ale niestety nie wypaliło. Frizgility tak bardzo mi się podoba, tylko mój pies jest niestety nie frizbowy :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, szkoda, przyjeżdżaj następnym razem :D. Gi kiedyś też była niefrizbowa :P.

      Usuń
    2. Jakim obiektywem robiłaś te zdjęcia? Są śliczne <3

      Usuń
  3. Dużo wolnej przestrzeni powiadasz? Mam zawody dla Kermitka :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ringi same w sobie są dosyć blisko siebie, ale jak pieseł potrzebuje bardziej przestrzeni w czasie wypoczynku to wokół jest tyle miejsca, że łooo :D.

      Usuń
  4. Ciekawy post i jak zawsze zresztą ekstra zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. My też mieliśmy jechać, nawet zapisałam nas na speed way, ale w ostatnim momencie musiałam zrezygnować :'( Na DG Fall będziemy na 100 % choć ręki uciąć nie dam :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta lokalizacja jest okropna! Znaczy, teren wspaniały, tylko autobus co dwie godziny??? Okropność!
    Byłam na DG Spring, tym razem stwierdziłam, że nie będę brała węgielka w taki upał. Ale wybieramy się jesienią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o komunikację miejską to muszę się zgodzić. Mam tam tylko 25km, a autobusem jechałabym ponad 2h i nie wyrobiłabym się na swój start. Na szczęście są jeszcze dobre duszyczki, które znajdują miejsce w samochodzie dla ludzi z "drugiego końca świata" xD.

      Usuń
  7. Przepiękne zdjęcia :)
    A tak poza tym to gratulujemy postępów. Ginny to powinna się cieszyć, że ma taką właścicielkę jak Ty. Są ludzie którym nic nie chce się robić ze swoim psem chociaż widać że ten chce pracować :)

    Pozdrawiamy
    Biały Krukk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po to wzięłam Gi, żeby z nią pracować (tulić, miziać, rzucać piłeczki na spacerze i karmić wszystkim co popadnie, prawie wszystkim) :D.

      Usuń
  8. Ja bardzo żałuje, że nie mogłam wpaść :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzesieeeń! :D Ale liczę na to, że i tak widzimy się w lipcu (?) :P.

      Usuń
  9. co lepsze agility czy frizgility? co sie bardziej Gi podobalo?
    zapraszamy
    http://zbialymlebkiemprzezzycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Gi nie ma znaczenia co robi, cieszy się z każdego zadania. Za to ja zdecydowanie bardziej wolę agility, stawia dużo więcej wyzwań :D.

      Usuń
  10. Lubię czytać o takich imprezach, niestety sama mam wszędzie daleko. Świetny filmik, Twoje psy to zdolniachy :)

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu