Idealne psy istnieją naprawdę

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Właśnie na takiego patrzycie!



Jakiś czas temu zauważyłam, że za bardzo zwraca się uwagę na cudze psy, ich problemy lub ich brak, ich wygląd, to co pokazują na filmach. Podobno nie ma też idealnych psów. Ale co to właściwie znaczy, że pies jest idealny? Idealny dla kogo? Może Gina dla Ciebie nie jest idealna, ale mnie to w ogóle nie interesuje. To ja spędzam z nią czas, ja się nią opiekuję, ja z nią pracuję, to MI ma odpowiadać. Jestem świadoma jej wad, ale albo je akceptuję, albo nad nimi pracuję. Nie zawsze mam potrzebę uzewnętrzniania się z każdą błahostką w internecie, co nie oznacza, że usiłuję kreować swojego psa na bezproblemowego (na idealnego nie muszę, bo przecież nim jest :)).

Ludzie często popadają też w pewne skrajności. Najpierw zachwycają się psami z filmów i ich właścicielami, którzy tak cudownie je wyszkolili, po czym stwierdzają, że to wszystko ustawione i nieprawdziwe. Często do filmów wybiera się najlepsze sceny i nie rozumiem dlaczego ludzi to dziwi. Wolą oglądać jak pies rzuca się na innego, niż kiedy dobrze bawi się łapiąc frisbee? Czy zabawa dyskiem wyklucza się z pracą nad agresją, której nie pokazuje się na filmach? Jeśli czegoś nie ma w internecie nie oznacza przecież, że nie ma tego wcale. Dajmy innym cieszyć się miłymi filmikami, a jeśli chcemy obejrzeć psy z problemami to wybierzmy się na zajęcia do dobrego trenera.

Zwracam uwagę na zachowanie innych psów właściwie tylko wtedy, kiedy mogą być potencjalnymi rodzicami mojego szczeniaka. Chcę wiedzieć co mogą przekazać mojemu futrzakowi. Bardzo lubię sama obserwować psy, które mnie interesują pod tym względem, bo wiem, że ludzie różne rzeczy różnie interpretują. Jak wyżej wspomniałam nasze psy często są dla nas tymi idealnymi i nie zawsze mówimy głośno o ich wadach, często dlatego, że nie są one dla nas tak istotne (lub co gorsza nie jesteśmy ich świadomi) lub nie są dla nas wadami... ;) Często bywa, że opis właściciela suki lub reproduktora nie do końca pokrywa się z tym, jak my to postrzegamy. Duży pies może być dla kogoś perfekcyjny, ale dla mnie taka wielkość będzie kłopotem. Miękki pies będzie w sam raz do pracy z tą konkretną osobą, ale przeze mnie mógłby zakopać się pod ziemię itd.
W innych wypadkach mam totalnie wywalone na to, że czyiś pies nie toleruje innych psów, drze japę, nie wraca na wołanie albo robi wszystko jak za karę. To nie mój pies i nie są to moje problemy, po co zawracać sobie tym głowę?

Często mam wrażenie, że jak ktoś już się tak uczepi, żeby oceniać i wytykać inne burki to robi to dlatego, że porównując jego zdaniem gorszego psa niż jego własny, buduje w sobie przekonanie, że jego pies jest super, bo tamten to jest siaki i owaki. Naprawdę tak trudno dostrzec zalety swojego psa nie wytykając wad innego czworonoga? Jeśli już porównujemy swoją pracę z psem z tym, jak to robią inni ludzie, to chociaż bądźmy ambitniejsi i mierzmy się z lepszymi niż my, pracujmy nad tym, żeby było lepiej! Stanie w miejscu i cieszenie się, że nasz Azor jest taki fajny, bo robi "susełka", a pies XYZ nie potrafi przynieść piłeczki jest straszną dziecinadą. Zamiast ciągle zasiadać w loży szyderców i hejtować innych ludzi i ich pieski, zajmijmy się sobą i swoimi futrami, żebyśmy nie musieli porównywać siebie i swojego burka z innymi, by móc stwierdzić, że mamy idealnego psa, a my jesteśmy całkiem niezłymi przewodnikami.


15 komentarzy:

  1. Całkowicie się z tym zgadzam, choć, nie oszukujmy się, że i nam zdarza się o tym zapomnieć. (o byciu dumnym ze swojego psa, dostrzeganiu zalet i neutralizowaniu wad) To daje wiele do myślenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krótko, a konkretnie. Podpisujemy się rękami, nogami i łapkami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a jeszcze bardziej przeraża mnie podejście "ojej, jaki mądry piesek, nie to co mój, z niego już nic nie będzie"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz jedna czytelniczka bloga pytała mnie o naukę sztuczek, stwierdziła, że jej pies nigdy się tego nie nauczy, bo nie jest borderem. Ale... mój też nie jest :D. Po paru rozmowach zaczęła patrzeć na to inaczej i nawet sztuczki zaczęły wychodzić :). Ludzie za bardzo nie doceniają swoich psów i nie widzą, że to w głównej mierze czynnik ludzki decyduje o tym, jaki ten burek jest. Można płakać, że nasz pies czegoś nie umie albo źle się zachowuje, a można też przestać się mazgaić i wziąć się do pracy.

      Usuń
  4. Dobrze napisane, ludzie wolą czepiać się innych i doszukiwać kto gdzie robi coś innego niż pisze zamiast zająć się sobą czy swoim psem, zrobić coś pożytecznego dla siebie i dla niego. Albo po prostu go docenić.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Od nazywania kogoś głupim nie staniesz się mądrzejszym" gdzieś to słyszałem i super pasuje do tego tematu, także rozumianego przez ogólne zachowanie ludzi, bo problem porównywania nie dotyczy tylko psiarzy.

    A sama notka? Nic dodać nic ująć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdyby było można dać "lubię to!", to bym kliknęła :)
    Mało konstruktywny komentarz, ale pokrótce - zgadzam się z Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam nic do dodania ;).
    Ja sama wiem że moje psy nie są moimi ideałami, ale nic sobie z tego nie robię, ale tym bardziej biorę się do roboty żeby pokonać ich problemy i osiągnąć z nimi to o czym marzę :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialny i pouczający post! Zapraszam: https://sznuposupple.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Super post! Dla każdego właściciela jego pies jest idealny!
    bruno-mojeszczescie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze napisane, nic dodać nic ująć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nic dodać nic ująć.
    Pies ma być TWOIM mistrze i TWOIM ideałem <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się w pełni ^^
    Dla mnie mój pies jest idealny.
    Nie lubię ludzi którzy się przechwalają mówiąc:
    -Ale przecież to mieszaniec! itp.
    Mój jest mieszańcem a uważam go za najlepszego psa świata ^^
    Więc-krótko mówiąc- zgadzam się w pełni ^^
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ^^
    O&K
    https://keraija.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń