Klatka materiałowa SportPet Designs i jak ją składać

sobota, 16 lipca 2016

Jakiś czas temu psiarze oszaleli na punkcie materiałowych klatek marki SportPet Designs. Mimo, że mam już jedną klatkę tego typu, sama uległam nowej modzie i stałam się posiadaczką tego ustrojstwa. Już wyjaśniam dlaczego i czy to w ogóle się sprawdziło, ale najpierw chcę opowiedzieć trochę o samej klatce.


Klatka w 90% składa się z poliestru i w 10% ze stali sprężynowej. Rozmiar S (najmniejszy) jak dotąd występuje w Polsce tylko w kolorze niebieskim i według opisów, które można znaleźć na stronach e-sklepów ma wymiary 38,1cmx38,1cmx66cm i waży jedynie niecałe 0,5kg. Posiada "drzwiczki" zamykane na suwak oraz dwa, duże okna po bokach.
Jeśli ktoś ma większego burka, to klatki można znaleźć jeszcze w rozmiarze M, L oraz XL, są tylko zielone i czerwone.

Po co mi to?
Mam już jedną materiałową, składaną klatkę, która w pokrowcu wygląda jak cienka walizka. Większość ludzi na ulicy sądzi, że trzymam tam jakieś malowidło ;). Do tego mam jeszcze plecak, psa na smyczy, od czasu do czasu portfel w ręku, jak muszę skasować bilet. Jest mi niewygodnie, ale kiedy mam startować z psem, to taszczę ze sobą tę klatkę, żeby zapewnić mu maksymalny komfort na zawodach.
Często też jeżdżę na zawody, żeby spotkać się ze znajomymi, zrobić parę zdjęć i po prostu miło spędzić czas, niekoniecznie pełniąc jednocześnie rolę zawodnika. W takich sytuacjach często odpuszczałam sobie zabieranie Gi, żeby nie musieć bez konieczności nosić ze sobą klatki, ale klatka mieszcząca się do plecaka? To już co innego! :)



Pierwsze wrażenie
Pierwsza rzecz, na którą zwróciłam uwagę po rozłożeniu naszej klatki to jej wymiary w porównaniu z naszą poprzednią. Okazało się, że wysokość i szerokość jest identyczna i nie byłoby w tym nic zaskakującego gdyby nie fakt, że nasz stary namiot ma wymiary 35x35cm... Niby niedużo, ale te 3cm robią sporą różnicę. Sądzę, że wymiary ze strony producenta są bardziej miarodajne.
Okna są naprawdę wielkie. W poprzedniej klatce też mamy, ale zawsze były zasłaniane wbudowanymi zasłonkami. Gina na początku chciała wchodzić przez nie do nowej klatki... ;) Z jednej strony na pewno dzięki nim jest lepsza wentylacja, a z drugiej pies jest gorzej odizolowany od otoczenia. 
Metka z uwagami dotyczącymi użytkowania według mnie powinna znajdować się na spodzie, na górze wygląda strasznie brzydko i niedługo ją odetnę. 
Do klatki dostajemy gumkę, którą zakładamy na złożony transporter, ale zdarzyło mi się już parę razy, że ześlizgiwała się z klatki, w efekcie czego ta znów się rozkładała. Zamiast niej używam znalezionego w domu "cosia" (jeśli ktoś zna nazwę tego cudu techniki to proszę się nią podzielić), który sprawdza się tu idealnie. 


Wykonanie i wytrzymałość
Materiał oraz siatka są dość cienkie i nie sprawiają wrażenia solidnych. Na zawodach Gina wystraszyła się psa szczekającego za namiotem, w którym stała nasza klatka. Chciała jak najszybciej wydostać się z niej i w tym celu zaczęła drapać "drzwiczki", w efekcie czego powstała w nich nieduża dziura Gi normalnie nie zachowuje się w ten sposób i potrafi przespać w klatce całe zawody, nie sądzę, żeby ten kennelik przetrwał psa, który dopiero uczy się tej trudnej sztuki, co z resztą zaznacza sam producent.
Jak wcześniej dało się zauważyć, klatka jest wyjątkowo lekka w porównaniu z naszym starym egzemplarzem. Przez to jest kompletnie niestabilna. Wystarczy, że pies zacznie się w niej wiercić, żeby np. ułożyć sobie kocyk i zaraz mamy chomika w kołowrotku. Żeby uniknąć takich sytuacji staram się ustawiać ją blisko ściany namiotu lub jakichś cięższych przedmiotów, które zatrzymają chomika, znaczy psa. Na wolnej przestrzeni warto uważać również na podmuchy wiatru, nasza stara klatka materiałowa jest na nie niewzruszona, ale namiot rusza się przy byle wietrzyku.
Fakt, że składa się do tak małych rozmiarów nie jest też obojętny dla jej konstrukcji po rozłożeniu. Nie wiem czy wszystkie tak mają, ale nasza nie stoi zbyt równo, co trochę mnie irytuje.
Poza tym muszę zwrócić uwagę na to, że siatka na "drzwiczkach" jest kiepsko naciągnięta, nie wygląda to zbyt dobrze. Dodatkowo pies bardzo łatwo może się przez nie wydostać. Wystarczy, że zrobi łapą lub nosem przerwę między suwakami, potem idzie już z górki. Nasza pierwsza klatka materiałowa posiada zabezpieczenie w postaci karabińczyka, więc podłapałam ten pomysł i kiedy Gi jest zamknięta zapinam ze sobą suwaki karabińczykiem. "Drzwiczki" można zwinąć w rulon i za pomocą rzepu zaczepić je na górze. W naszym egzemplarzu rozwiązano to w dość niefortunny sposób, bo rzep często zaczepia o siatkę, co na dłuższą metę chyba nie będzie dla niej obojętne.



Utrzymanie w czystości
Bardzo podoba mi się, że Ski są takie ciemne, bo wszelkie zabrudzenia nie są aż tak widoczne. Jeszcze nie miałam okazji jakoś mocno jej wybrudzić, więc jak dotąd wystarczała wilgotna szmatka do przetarcia.

Składanie 
Po złożeniu klatka w rozmiarze S może schować się pod standardowej wielkości (średnica 23,5cm) frisbee dla psa. To zdecydowanie jej największa zaleta. Za to samo składanie to prawdziwa zmora dla większości osób, które mają ten produkt po raz pierwszy lub wcześniej nigdy nie korzystały z... blendy fotograficznej :D. Klatka składa się w identyczny sposób. Na filmie możecie zobaczyć to w zwolnionym tempie, co mam nadzieję ułatwi Wam składanie, jeśli jeszcze tego nie ogarnęliście.


Podsumowując 
Składana klatka materiałowa od SportPet Designs to genialne rozwiązanie dla osób podróżujących z psem komunikacją miejską. Składa się do tak małych rozmiarów, że bez problemu mieści się w plecaku.
Jeśli oczekujemy porządnego, stabilnego kennela albo nasz pies jeszcze nie do końca potrafi zostawać w nim w samotności, to zdecydowanie lepiej zainwestować w coś solidniejszego. 

18 komentarzy:

  1. Chyba wszystkie są takie krzywe :D. Ja mam inny patent na składanir, ale na to samo wychodzi :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Super że pokazałaś jak to składać :)

    http://skundlowani.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nasza tez krzywa, a w porównaniu do blendy to składa się jeszcze gorzej (chyba, że mam jakich nieskładalny model XD). A jak na zawodach wytrzymała pazury Miki to już u nas nic jej nie zniszczy. Zdecydowanie u nas jeden z najlepszych zakupów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blenda składa się wygodniej, ale zasada jest taka sama :D.
      Ja po oględzinach "na szybko" na zawodach też sądziłam, że wszystko jest ok, ale w domu okazało się, że jednak jest dziura, na szczęście nieduża, więc pewnie nawet nie będę jej reperować.

      Usuń
  4. a ja mam srtaszny smuteczek że te klateczki zrobiły się dostępne w polsce idealnie wtedy kiedy skończyłam swoją przygodę z pociągami, nawet nie chce myśleć o ile moje życie byłoby piękniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej no coś Ty, ciesz się autkiem :D. Było minęło, teraz możesz mieć dużo bardziej wypasioną klatkę i nie musisz przejmować się, że zapomnisz zabrać ją z autobusu! :D

      Usuń
  5. Heheh przy Emecie chociaż nie muszę się zastanawiać czy kupić ją czy nie :D. Klatka z metalu jest zbyt mało wytrzymała..ale mam ją w planach dla drugiego psa, po przyzwyczajeniu do normalnego klatkowania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdyby tylko Sonia umiała zostawać w klatce to już bym miała ten namiocik. Ale wolę na razie nie ryzykować, So zrobiła pazurami dziurę w swojej materiałowej i przez tą dziurę uciekła więc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cwana bestia z niej :D. Ginny w poprzedniej klatce też narobiła dziur, ale nie aż tak poważnych, może z wyjątkiem sufitu, który jest totalnie rozdarty, nie mogę się zebrać, żeby go pozszywać.

      Usuń
  7. Ostatnio miałam okazję widzieć tą klatkę na żywo na CACIBie w Warszawie. Padłam na jej widok z wrażenia, ale tylko dlatego że była mega krzywa i niestabilna. Klatka stała pusta i gdy zawiał wiatr przewracała się na prawo i lewo.
    My posiadamy materiałowy kennel z zooplusa, który jest baaardzo wytrzymały, stabilny i bezpieczny. Jedynym jego mankamentem jest wielkość.
    Coraz częściej zastanawiam się nad zakupem tej klatki - mimo wszystko. Co prawda nie jest zbyt stabilna, ale może być ciekawą alternatywą do odizolowania psa od otoczenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby ,,designerski" transporter był bardziej stabilny i wytrzymały lub zooplusowy był składany, to byłabym w raju.
    Przed nami 3 debiuty w trzech zawodach we wrześniu z psem, który nigdy nie był klatkowany na zawodach i tego typu imprezach, a czeka nas 6 godzinna podróż komunikacją miejską. Chyba, mimo wszystko lepiej postawić na bezpieczeństwo i wygodę naszego psa, aniżeli wyłącznie własny komfort.
    Ważyłaś może ten kennelik z zooplusa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest klatka z zooplusa. Kupiłam ją kilka lat temu od użytkownika allegro i niestety już ich nie ma. Szkoda, bo jakość jest super i cena też była bardzo atrakcyjna. Klatka waży 1,5kg.

      Usuń
  9. A mi się wcale nie podoba ta klatka - może i lekka i praktyczniejsza, ale moja materiałowa waży ok. 2 kg i jest zdecydowanie lepsza. Jak kto woli :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za instrukcje składania, miałam z tym spory problem :P
    Apropo komentarza Marty - mi również ta klatka się nie podoba, mam normalną materiałową i też uważam że jest o niebo lepsza i ładniejsza ale podróżując dużo komunikacją miejską o wieleee wygodniejsza jest klatka która mieści mi się w plecaku, przy mniejszym psie klatki są mniejsze i lżejsze ale o wiele wygodniejsza jest opcja z namiotem a co dopiero przy większym psie. No ale każdy ma prawo robić co chce i jak chce :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się ona nie podoba, przez to składanie do tyci rozmiarów po rozłożeniu wygląda jakby ktoś ją wyjął z psiego tyłka, ale trudno żeby wyglądała inaczej. Sama piszę przecież o tym, że w porównaniu z naszą pierwszą klatką materiałową wypada gorzej, ale tamtej nie wsadzę do plecaka. Coś, za coś ;). Mam dwie klatki materiałowe i uważam, że to najlepsze rozwiązanie :D.

      Usuń
  11. Te klatki to świetna sprawa, szkoda tylko, że nie wpadają w mój gust. No i chyba bym jednak wolała zwykłą materiałową, co bym się nanosiła to bym nanosiła ale ryzyko zadrapania i ucieczki chyba by nie było tak wielkie jak w SportPet :D
    Pozdrawiamy, Biscuit Life!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy i pouczający post. Chcę kupić mojemu psu taką klatkę tylko nie wiem jakiej firmy. Czy ma ktoś jakieś sprawdzone klatki materiałowe lub metalowe, które mógłby polecić?
    Pozdrawiamy,
    Z&M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknij na zooplus.pl mają tam całkiem fajny wybór klatek w dość rozsądnych cenach.

      Usuń