Karma mokra Belcando Single Protein z kangurem

wtorek, 21 lutego 2017

Ostatnimi czasy miałyśmy okazję testować mokrą karmę niemieckiej marki Belcando, dokładnie serię Single Protein w wersji z kangurem.

Produkty testujemy w ramach współpracy z Zoo-Hurt.


Na co dzień moje psy jedzą suchą karmę, ale od czasu do czasu dostają psie konserwy w ramach urozmaicenia. Zwykle wybieram dla nich produkty z mięsa, które nie jest u nas łatwo dostępne, dlatego i tym razem zdecydowałam się na egzotycznego kangura. 

Skład karmy

Karma składa się w 100% z kangura, a dokładniej:
serca kangura, wątroba kangura, płuca kangura (73%), bulion mięsny z kangura (27%)

analiza składu:
białko ogólne 11,0%, tłuszcz surowy 4,8%,  popiół surowy 2,2%, włókno surowe 0,3%, wilgotność 76,0% 

Biorąc pod uwagę cenę (za 400g zapłacimy w tym sklepie 10,72zł) i fakt, że puszka składa się jedynie z jednego źródła białka uważam, że skład prezentuje się naprawdę fajnie. Zwykle konserwy dla psów robi się właśnie z takich części zwierząt, rzadko w całości z mięsa takiego, jakie znamy ze swoich talerzy. Nie widzę w tym nic złego, składniki takie jak serca, wątroba czy płuca są również wartościowe dla psów i między innymi tworzą dietę BARF. W przypadku podrobów warto jednak pamiętać o tym, by nie podawać ich zbyt długo, może to prowadzić do rewolucji żołądkowych ;). 



Zastosowanie

Jak już przy barfie jesteśmy to tego typu konserwy mogą być dobrą alternatywą dla surowego pokarmu na przykład w czasie wyjazdów. Nie zawsze mamy dostęp do świeżego mięsa na miejscu, a puszki łatwo ze sobą zabrać. 

Jedno źródło białka w Belcando Single Protein jest ogromnym plusem dla psów z alergią pokarmową. Wiedząc już co uczula naszego psa nie musimy obawiać się, że znajdziemy to w tej karmie i znów będziemy musieli gnać do weterynarza. 
Kiedy dopiero zaczynamy rozpoznanie dzięki małej ilości składników pochodzących z jednego źródła w łatwiejszy sposób możemy dociec co uczula naszego zwierzaka stosując dietę eliminacyjną. Jeśli po wyeliminowaniu jakiegoś składnika objawy alergii zaczną ustępować najprawdopodobniej to właśnie on był przyczyną problemów naszego psa. W ofercie Belcando poza kangurem znajdziemy również koninę, kurczaka, wołowinę, jagnięcinę i łososia. 

Większość psów da się pokroić za puszki, więc jeśli mamy niejadka lub często podajemy psu jakieś leki, to mokra karma może być dobrym sposobem na dosmaczenie jedzenia/leków.

Jak wyżej wspomniałam w naszym wypadku mokra karma stanowi dodatek do suchego jedzenia. Podaję ją w różny sposób, bardzo często służy jako wypełnienie do zabawki typu kong, (super sprawa, szczególnie jak zamrozimy konga z zawartością) lub wypełnienie tubki do nagradzania w czasie szkolenia (karmę warto dodatkowo rozdrobnić, żeby łatwiej wydostawała się przez otwór tubki). Sprawdza się też bardzo dobrze do przemycania różnych tabletek i po prostu jako zwykły posiłek w misce. 



Podsumowując
Karma sprawdziła się u nas naprawdę bardzo dobrze! Obyło się bez rewolucji żołądkowych, na co są twarde dowody, ale pozwólcie, że nie będę raczyć Was ich zdjęciami ;). Zawsze obawiam się tego podczas podawania psom nowego jedzenia, tym razem można było odetchnąć z ulgą. Psom karma bardzo smakuje i dobrze się po niej czują.
Belcando Single Protein z kangurem na pewno trafi do naszego koszyka, przy okazji jakichś zakupów :).

6 komentarzy:

  1. Karma super, ale jakoś nie przekonuje mnie ten kangur. Może kiedyś, przy okazji jakiś zakupów, skusimy się na te puszeczki, tylko w innym smaku ;)
    Pozdrawiamy M&B

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla moich psów taka pucha mogłaby być dobrym dodatkiem do posiłków. Takie odstępstwo od monotonii zjadania suchego żarełka. Ale tak jak moja przedmówczyni - raczej zdecydowałabym się na coś mniej egzotycznego od kangura.

    OdpowiedzUsuń
  3. NIK kiedyś po mięsie kangura dostał zmian skórnych i mam uraz do tego typu smaków. Fajne te puszki, ale ja bym się zdecydowała na bardziej znany nam smak. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wcześniej nie widziałam puszek z tej firmy, po części może dlatego, że po prostu, tak samo jak wy żywimy się suchym, a puszki to urozmaicenie, które najczęściej stosuje na wakacyjnych wyjazdach przy swoim psie-niejadku. Skład jest fajny, więc może przed następnym wyjazdem skusimy się na parę puszek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Puszeczki super,ale ja nigdy nie podałabym psu mięsa z kangura,konia,nie wyobrażam sobie tego jak można zabić te zwierzęta,pokroić/zmielić i podać psu.Inny smak pewnie,ale temu stanowczo mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Inny smak" niż koń czy kangur też miał kiedyś bijące serduszko i był żywą istotą :D. Ja nie widzę różnicy między krową i koniem albo między kangurem i świnią, wszystkie te zwierzęta cierpią w podobny sposób. Niestety mając pod opieką drapieżnika trzeba liczyć się z tym, że trawą raczej nie możemy go karmić i zdarza się, że nasz drapieżnik nie toleruje łatwiej dostępnych mięs. Te "egzotyczne" (w Australii mięso z kangura to coś normalnego, jedzą to tak samo jak wołowinę) to fajna alternatywa szczególnie dla takich psów.

      Usuń