ComfortFlex - szelki zza wielkiej wody

czwartek, 13 marca 2014


Z pozoru są to szelki, jak każde inne. Wiele firm hand-made tworzy już akcesoria z odblaskami, z różnymi podszyciami itd., ale jeszcze nigdzie nie widziałam norwegów takich, jak ComfortFlex.


ComfortFlex ma w swojej ofercie szelki i obroże, firma pochodzi z USA i tam też produkuje swoje wyroby. Do wyboru mamy 10 rozmiarów i 11 kolorów (+ wzór USA). My mamy szelki w kolorze berry w rozmiarze XXS, kupione 4 lata temu w Clean Run. Używałyśmy ich w podróży, na spacerach i na treningach agility. To pierwsze szelki norweskie Tosi, zdecydowałam się na taki krój, bo z innych bardzo łatwo umiała się wydostać, ich dodatkowym atutem jest też fakt, że można je szybko założyć i zdjąć, bez przekładania psich łapek.


Wykonanie
Szelki sprawiają wrażenie naprawdę porządnych. Taśma na rączce, skośnych paskach i klatce piersiowej jest dość gruba, ale przyjemna w dotyku, nie mechaci się. Dodatkowo zastosowano rzepy, które nadal sprawnie działają. Plastikowy klips i regulatory oraz ciężkawe, metalowe kółko w naszym rozmiarze są jednak trochę zbyt masywne.


Bezpieczeństwo 
Jak już wyżej wspomniałam raczej nie ma szans, że szelki szybko nam się rozlecą ;). Odblaskowe paski na przodzie są bardzo dobrze widoczne po zmroku.


Regulacja 
Ogromnym  plusem comfortflexów jest to, że można regulować w nich przedni pasek. Dzięki temu jeszcze łatwiej można dopasować je do psa. Jeśli szelki są źle dopasowane (przedni pasek jest zbyt luźno) pies łatwo może z nich wyjść (zdążyłyśmy już tego doświadczyć), ale jeśli jest zbyt długi wystarczy odpowiednio skrócić go regulacją (w innych szelkach trzeba użyć igły i nici). Niestety dotyczy to tylko mniejszych rozmiarów, w większy regulator jest tylko przy jednym pasku.


Podszycie
Podszycie znajduje się na całych szelkach z wyjątkiem rączki. Z wierzchu jest nylonowe, a wewnątrz znajduje się bliżej nieokreślone, miękkie... coś ;). Dość łatwo utrzymać je w czystości (jeśli jest lekko przybrudzone wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką), a po kontakcie z wodą całkiem szybko wysycha.


Dostępność
Comfortflexów niestety nie da się kupić w Polsce, ale zdobycie ich nie jest już takie trudne (rodzina za granicą, wspólne zamówienie, czatowanie na promocje w stylu "darmowa wysyłka do wszystkich krajów" :)).

14 komentarzy:

  1. Świetne szelki! :D

    POZDRAWIAMY H&O

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudne szelki, pasują do Tosi :) Sprawiają wrażenie rzeczywiście trwałych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajowe!
    Pozdrawiamy,
    Zdaniemlackiego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ehh i kolejne szelki jakie bym chciała sobie sprawić....

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście wydają się fajne;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne, tylko szkoda, że nie są dostępne w Polsce :c

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się te szelki podobają. W lecie chcę kupić Soni nowe norwegi, myślę nad Hurrtą lifeguard, ale Comfort Flexy też są świetne :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne szelki, Tosi idealnie pasują! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że nie są dostępne w Polsce :/
    Ale na Tosi leżą jak ulał ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że ich nie można dostać w Polsce :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Szelki piękne. :)
    Szkoda,że w Polsce nie można ich dostać. :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Szelki muszą być naprawdę porządne ; )

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne te szelki, tylko trochę drogie :-) ale myślę że cena adekwatna do jakości :-)

    OdpowiedzUsuń