02.07.2014

Jak nauczyć psa - chodzenie na przednich łapach


Chodzenie na przednich łapach to bardzo widowiskowa sztuczka, często też dostaję pytania o ten trick, dlatego postanowiłam, że to jemu poświęcę drugi post z cyklu "jak nauczyć". 

Ważne! Chodzenie na przednich łapach jest dość wymagające dla psa, więc najlepiej jeśli jest on już w pełni rozwinięty, świadom swojego ciała i nie ma problemów zdrowotnych (np. z kręgosłupem). Im lżejszy pies tym lepiej, nie jest to najlepszy trick dla otyłych psów lub takich o masywnej, ciężkiej budowie. Psy bardziej zwarte, na krótkich łapkach mogą mieć problemy z wykonaniem tej sztuczki, w ich wypadku również warto zastanowić się, czy to dobry pomysł.

1. a) Najpierw pokazujemy psu, że posiada zadek. Zanim Gi zrobiła swoje pierwsze kroki na przednich łapkach umiała wchodzić czterema do małych przedmiotów i na nie, chodziła tyłem wokół mnie i w linii prostej, robiła tyłem ósemki i slalom między nogami, kółka na tylnych łapach opierając się przednimi o książkę. Wszystkie te tricki robiła w różnych warunkach i z udziałem przedmiotów o różnym kształcie i powierzchni. Pomogły też ćwiczenia na piłce do fitnessu. 

b) Uczymy psa zarzucania tyłem na pionowe powierzchnie. Używałam do tego dużego zeszytu z twardą okładką (w przypadku większych psów można użyć deski). Najpierw zeszyt leżał na podłodze, nagradzałam każdy kontakt zeszytu z łapkami. Zeszyt stopniowo szedł ku górze, można było oprzeć go o ścianę, następnie zmieniając kąt tak, żeby był równolegle ze ścianą. Na tym etapie u Gi od razu można było wycofać zeszyt i zarzucała zadek na wszystko, natomiast Tosia, kiedy zabierałam duży zeszyt nie wiedziała co ma robić ze ścianą, dlatego podmieniałam zeszyt na mniejszy, cieńszy, aż w końcu udało się go wycofać.

Teoretycznie mogłybyśmy pominąć krok 1a, ale uważam, że dzięki niemu pies nabrał większej świadomości ciała i łatwiej było mu potem nauczyć się "docelowej" sztuczki. 


2. Nasz dzielny burek potrafi już stać na przednich łapach opierając się o ścianę, pokazujemy mu, że może zarzucić zadek na wszystko, drzewa, ławki, słupki, nasze nogi, ręce.


3. W końcu przychodzi taki moment, kiedy pies zaczyna podnosić jedną lub od razu dwie tylne łapki, żeby się nimi oprzeć. Mamy okazję, żeby wyklikać stanie na przednich łapach! Kliker jest tu bardzo pomocny, bo chwila zanim tylna łapa nie dotyka jeszcze powierzchni (np. ściany) może być króciutka. Jak się uda to koniecznie mega nagradzamy psa (jackpot). Kroczek po kroczku dążymy do tego, żeby nasz pies stawał na przednich łapach bez podparcia.

4. Mamy już stanie na przednich łapach. Teraz pracujemy nad tym, żeby pies ładnie utrzymywał równowagę i stał tak dłużej niż chwilę. Pamiętajmy, żeby się nie spieszyć, to może zająć więcej czasu. Dopiero, kiedy pies dobrze opanuje ten trick można przejść do dalszego etapu.

 5. Teraz przyszedł czas na pierwsze kroki. Ja robiłam to naprowadzając, bo Gi, żeby stanąć na przednich łapach bez podparcia potrzebowała jakiegoś punktu odniesienia, była to moja ręka. Powoli kierowałam rękę ze smakołykiem do przodu, a pies stojąc na przednich łapach za nią podążał. Z czasem podążał za nią coraz szybciej i pewniej . Miałyśmy dłużej nie dłubać tego tricku, ale... bardzo możliwe, że za jakiś czas pojawi się część druga tej "instrukcji" ;).




39 komentarzy:

  1. Świetna sztuczka! :D Chciałam ja nauczyć, ale nie wiedziałam jak się za to zabrać... wielkie dzięki! :D Bierzemy się do roboty! :D Ginka super wykonuje tą sztuczkę. Piękne fotki! :D
    Pozdrawiamy! :)
    Nina&Figa

    OdpowiedzUsuń
  2. Łaaa ale bomba ! :D
    No my czekamy aż pieso zejdzie do oczekiwanych 16-15 kg xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta sztuczka jest świetna i bardzo widowiskowa! Muszę się wreszcie zabrać za nauczenie jej Tajgi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Suuper! Będę próbowała.:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham ten trick, ale jakoś niestety nie mam czasu by się zabrać za porządne opanowanie świadomości ciała, a jak dla mnie, to jest podstawa do tej sztuczki

    OdpowiedzUsuń
  6. Super :) może też spróbuje, ale zastanawiam się bardzo czy lepiej tego Kentucky'ego nie uczyć. On ma krótkie łapy i jest duży oraz waży te prawie 25 kg, więć chyba wolę go nie narażać ;) choć sztuczka naprawdę świetna i Ginka super ją wykonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna instrukcja ! :) My musimy w końcu dokończyć ten trick , bo uczymy się go już zdecydowanie na długo :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny wpis, na pewno nie jednej osobie się przyda ;) Z Rayem od kilku miesięcy staramy się coś zrobić w tym kierunku i powiem, że idzie mu lepiej niż bym się mogła spodziewać ! Ćwiczymy to dość rzadko, a ostatnio Ray zaczął się mocniej wybijać i chwilkę stara się ustać. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nareszcie! Czekałam i czekałam,a le się doczekałam.
    Jednak chyba będziemy kontynuować naukę, dzięki za poradę i motywację :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zamierzam się za to zabrać niedługo :). Czekałam, aż psina schudnie, teraz mamy dużo do naprawy w postawach i w obi więc przekładamy chodzenie na przednich łapach na później.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda na prawdę świetnie .. Zabieramy się do pracy !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest świetne :) My jesteśmy na etapie ściany. Kaja zaczyna wchodzić zaczynając od 1 łapy. Czyli nie 2 naraz ;p Też problem jest taki że musi stać prościutko tyłem do ściany bo inaczej będzie się cofała gdzieś w bok xd

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki wielkie!
    Są wakacje, to pewnie się uda :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo przydatna instrukcja :). My jesteśmy już na etapie prawie pionowej książki, tylko musimy znaleźć coś mniej śliskiego, bo małej łapy się ślizgają :P. Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super trick! :D
    Świetna instrukcja :)
    Ale Piano jest jeszcze za mały ;(
    Gi jest genialna, a Ty bardzo cierpliwa i wytrzymała ;)
    Powodzenia w dalszych sukcesach :)
    pozdrawiamy :)
    http://borderoli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzong imponujące! Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zamierzam w przyszłości nauczyć tego Kendo :) Świetny wpis!

    OdpowiedzUsuń
  18. super :D możliwe ,że wezmę sobie tę sztuczkę za wakacyjne wyzwanie :p

    OdpowiedzUsuń
  19. Gi to malutka suczka, a ja jakoś myslałam, że sięga za kolano. A przecież widziałam Wasze filmiki i czytam każdy post! Coś mi się ubzdurało. :)
    Fajnie, że zamieściłaś takie wskazówki. Jestem zachwycona i mam nadzieję, że inne tricki również wytłumaczysz. :)
    Gi sztuczkę robi świetnie, bardzo się cieszę, że wspomniałaś o punkcie 1a. Pies dzięki temu może poczuć się pewniej, a nie jest od razu wrzucony na głęboką wodę.
    Będę z Zaciem ćwiczyła, na razie jesteśmy na etaie świadomości zadu, samokontroli i luźnego sztuczkowania. Po kastracji mamy - na razie - delikatny problem z wagą, więc szkolenie też musi być ograniczone (wiadomo - SMACZKI!).

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Super sztuczka, ale nie dla nas :D

    OdpowiedzUsuń

  21. Fajny post, wreszcie rozumiem jak nauczyć psa stania na przednich łapkach
    bardzo przydatny post ;)
    Pozdrawiam
    Agata&Najra&Frugo
    http://ja-najra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. My stoimy na 5 kroku i ani rusz dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Chociaż jest jeden przypadek który działa, jak mój pies sika, to sika na dwóch przednich i na nich idzie hmm :D Trzeba tą sytuacje wykorzystać do nauki :D

    OdpowiedzUsuń
  24. W końcu post, który zrozumiałam bardzo dobrze i już mam pomysł jak się za to wszystko zabrać - dziękuję !

    Może zainteresujesz się współpracą, zapraszam:
    http://pamietniksashy.blogspot.com/2014/07/szukam-chetnych-ludzi-do-wspopracy.html

    OdpowiedzUsuń
  25. Super sztuczka! :D
    Zapewne skorzystam z cennych rad i wykorzystam je :P. A jakiej komendy używasz na tą sztuczkę?

    OdpowiedzUsuń
  26. Genialne, będziemy musiały spróbować u siebie :)
    http://pusia-moj-kochany-psiak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Czekałam na taki post :)

    Pozdrawiamy H&F

    OdpowiedzUsuń
  28. Jaki rozmiar piłki gimnastycznej masz? Zastanawiam sie jaka by była najlepsza dla psa budowy Ginny i Yorka...

    OdpowiedzUsuń
  29. A czy dla yorka była by to dobra sztuczka ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie jest spasiony i nie ma problemów ze zdrowiem to raczej powinien sobie poradzić :).

      Usuń
  30. Jedna z najfajniejszych sztuczek zaraz obok wskakiwania na plecy czy odbicia od ciała :) My na razie jesteśmy na poziomie chodzenia tyłem po schodach. Powolutku, może kiedys się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna instrukcja, bardzo się przyda :) mam tylko jedno pytanie, czy wydajesz jakąś słowną komendę, aby pies stanął na przednich łapkach? Czy bardziej posługujesz się gestami?

    OdpowiedzUsuń
  32. Ahhh ja mam wielki problem..
    Mój pies ma dużą świadomość zadu,potrafi tyłem wchodzić na różne rzeczy itp.
    Ale nie mogę jej jakoś nakłonić to robienie tego bez ściany :/
    bo jak zaczynam klikać to myśli,że chodzi tylko o jedną łapę(bo mamy taką sztuczkę"pseudo sikanie" i nie mogę przebrnąć dalej :c
    Ps zapraszam do mnie
    Bardzo fajny blog zapraszam do mnie dopiero zaczynamy :)
    +przydatny wpis :)
    http://lumendog.blogspot.com/2016/02/szczeniece-sztuczki.html

    OdpowiedzUsuń
  33. Pytanie xd Bru podnosi już jedną łapę pewnie, a potem od razu wchodzi na przedmiot tyłem i nw jak go nauczyć, żeby podnosił od razu dwie łapy 😉

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu