Kong Squiggles

poniedziałek, 6 października 2014

Kong Squiggles - pluszowa zabawka z amortyzatorem i piszczałkami, kupiona z myślą o funkcji szarpaka. 
Czy sprawdza się jako szarpak?

O tak! Ginny jest nią wyjątkowo zachwycona, podejrzewam, że mają w tym udział piszczałki. Jedna z nich (znajdująca się w kulce na dole) bardzo szybko przestała działać, to pierwsza piszczałka zniszczona bezpośrednio przez psa (przypominam, że piszczałka w piłce squeezz uległa zniszczeniu od uderzenia o twardą powierzchnię a nie przez psią paszczę). Dla mnie to akurat plus*, piszczałki umiejscowione tam, gdzie pies łapie zębami, żeby się szarpać, nie mają dla mnie sensu. Pies ma złapać za koniec zabawki i się z nami przeciągać, a nie memłać i piskać. Druga piszczałka (w głowie zwierzaczka, w naszym wypadku osiołka) jak na razie działa bez zarzutu.

Materiał, z jakiego wykonany jest osiołek po wyjęciu z koperty od razu wydał mi się niezbyt wytrzymały i prawdę mówiąc bałam się trochę, czy przetrwa zabawy z Gi. Chyba słusznie. Rozpruł się w kulce, czyli w miejscu, gdzie najczęściej chwyta pies. Aby zniszczenia nie stały się bardziej rozległe od razu przeprowadziliśmy operację, osiołek jest teraz prawie jak nowy.

To również nasz pierwszy szarpak z amortyzatorem. Niby polarowe szarpaki same w sobie są jak  amortyzator, ale taką zabawką bawi się trochę inaczej. Na początku amortyzator wydawał mi się mało wygodny i pies też się trochę dziwił, jak łapał za koniec, a tu nie czuć oporu (bywało, że zaczynał uśmiercać zabawkę zamiast ciągnąć w swoją stronę ;)). Może to kwestia dość luźnego amortyzatora, bardzo łatwo się on rozciąga. W każdym razie troszkę zajęło nam przyzwyczajenie się do niego, ale ostatecznie obie jesteśmy bardzo zadowolone z takiego rozwiązania (fajnie nie czuć, jak pies urywa rękę).


*plusem jest fakt, że teraz część, za którą łapie pies nie wydaje dźwięków, natomiast fakt, że piszczałka z konga została zepsuta przez małego pieska to minus ;).

Podsumowując 
Kong Squiggels przekonał mnie do amortyzatorów w psich zabawkach. Mimo, że nie jest szokująco wytrzymały (czego pewnie sporo osób spodziewa się po produktach marki Kong), to nadrabia wyglądem (:)) i pies go uwielbia!

Na zdjęciach Kong Squiggels rozmiar S (długość 23-38cm).

18 komentarzy:

  1. Są świetnie! :D Widzę, że zamawiałyście u Pauliny ... :D Również się zaopatrzyliśmy w Squgglesa tylko króliczka. :) Naprawdę fajne, jednak moja zabawki pluszowe łatwo rozrywa podczas szarpania (ma na swoim koncie kilka szarpakow futerkowych, polarowych i generalnie wszystkie zabawki pluszowe dla psów. :)
    Jednak zabawka bardzo fajna, mile nas zaskoczyła. :D Na razie jednak nie zostala uszkodzona, mma nadzieje, że jeszcze ttrochę nam posłuży. :D Fajne fotki! :)
    Pozdrawiamy! :D
    Nina & Figa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy następnej okazji pewnie weźmiemy też króliczka, bo jest bardzo ładny :D.

      Usuń
  2. Du byłby zachwycony, już jakiś czas myślę o tej zabawce :D szkoda, że się pruje :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna zabawka, ale u nas taka długo nie wytrzyma.

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas zabawki pluszowe konga nie zdały egzaminu - rozpruły się dość szybko :( Ale nam nawet udało się rozpruć względnie pancerną Wubbbę , także możliwe, że nie jesteśmy wyznacznikiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na szczęście wubba nadal trzyma się super :D.

      Usuń
  5. Świetna zabawka ! Z chęcią kupiłabym coś podobnego mojemu psiakowi ale nie ma ochoty się bawić zbyt często :\

    OdpowiedzUsuń
  6. Spodobały mi się psie zabawki z amortyzatorami, fajne uczucie podczas szarpania.
    Zachwyca mnie twoja umiejętność fotografowania psa i równoczesnej zabawy z nim, mi to nie wychodzi :P.

    OdpowiedzUsuń
  7. O, musimy osobiście taką zabawkę przetestować. :D O ile Smerfetce będzie się chciało...
    Pozdrawiamy, Kisiell&Smerfetka
    http://germanizacja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas Kong Wubba nie przeżył testu, a co dopiero taki osiołek ;) .

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądem nadrabia dużo to prawda :D A dziury zawsze można zszyć! O ile starczy mi pieniędzy po poprzednich wydatkach to na bak go zakupimy! Od Pauliny P. go kupiłaś? a można wiedzieć za ile? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, u nas poza tą jedną dziurą (po której już nie ma śladu) zabawka jest cała, więc zakup uważam za naprawdę udany i tak, jak wyżej wspomniałam, pewnie przy okazji wezmę króliczka z tej serii :).
      Tak, osiołek jest od Pauliny, z tego co pamiętam kosztował 25zł.

      Usuń
  10. Raczej nie kupiłabym tego konga ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. My mamy od niedawna tego KONGa, mam o tyle dobrze, że Jessie bardzo delikatnie obchodzi się z zabawkami, więc spokojnie starczają na pare miesięcy. Tą jest o dziwo wyjątkowo oczarowana, Jessie w kwestii zabawek jest bardzo wybredna ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem fajna zabaweczka, ale ja bym jej w życiu nie kupiła, bo Noris rozszarpał by ja w 2 minuty ! xd A poza tym to nie będę kupowała zabawki za 25 zł, która już pierwszego dnia pójdzie do kosza ;)

    Serdecznie pozdrawiamy- Ola i Noris
    http://zakochanewpsach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Miny Gi mówią same za siebie - kolejna super zabawka! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. fajnie to wygląda, ale przy zawzięciu mojego Osła musiałabym pewnie zszywać go non-stop ;) Chociaż na firmie Kong jeszcze nigdy się nie zawiodłam, kongi, piłki i pływający bałwanek są fenomenalne :)

    OdpowiedzUsuń